środa, 28 sierpnia 2013

Jedyne ładne dziewczyny w Niemczech to turystki, czyli ruszamy do Berlina!

Chwilowo mała przerwa, jeśli chodzi o posty postcrossingowe, ale miłośników tego rewelacyjnego projektu uspokajam – na pewno na tym blogu jeszcze nie raz pojawi się wpis o pocztówkach i wszystkim, co z nimi związane, więc bardzo się ucieszę, jeżeli nadal będziecie tutaj zaglądać.

A przy okazji dziękuję ślicznie za liczne komentarze pod poprzednimi postami – to wszystko jest dla mnie motywacją do dalszego publikowania. 



Tymczasem już dłużej nie trzymam Was w niepewności. Długo nie chciałam zdradzić, gdzie wybrałam się w ostatni wtorek (zupełnie jakby był to lot co najmniej na Księżyc). Niestety nie był to ani Księżyc (chociaż na pytanie: podróż dookoła świata czy lot w kosmos, zawsze wybierałam to pierwsze  - astronautą to ja raczej nie zostanę), ani nawet lot, a jedynie zwykły przejazd najpierw samochodem, później pociągiem, ale może jednak nie taki zwykły, bo z przesiadkami?



Są na świecie miasta piękne takie jak Praga czy Sankt Petersburg. Istnieją także miasta owiane prawdziwą legendą i wielu marzy, aby w końcu tam dotrzeć – do takich metropolii należy Paryż czy Nowy Jork. Ale są też miasta, które po prostu wypada odwiedzić. Do takich zalicza się stolica, która otworzyła przede mną swe drzwi w miniony wtorek. Po Londynie i Paryżu to największe miasto Unii Europejskiej. Wcale nie tak daleko od polskiej granicy, więc DLACZEGO MNIE TAM JESZCZE NIE WIDZIELI?! Planując wyprawę na Mazury, nagle w naszej rodzinie kierunek zmienił się na BERLIN. W końcu i tam musieliśmy kiedyś zawitać :)




Berlin to naprawdę duże miasto i na zwiedzenie go zdecydowanie nie wystarczył jeden dzień. Z zaplanowanych przez nas miejsc, zobaczyliśmy połowę. Wydaje mi się jednak, że trzy dni spokojnie wystarczyłyby na odwiedzenie wszystkich pięknych, popularnych (przypomniała mi się zasada Perfekcyjnej Pani Domu, aby zostawiać tylko to, co piękne, pożyteczne lub pamiątkowe, czy to oznacza, że powinnam posprzątać pokój???) i generalnie wartych zobaczenia obiektów. 



Jednak jeśli zamierzacie zwiedzić część muzeów (w tym Pergamon, na który podobno należy przeznaczyć od 4 go 6 godzin!), to 3 dni na Berlin nie wystarczą.



Jako że naszą wyprawę do Berlina nie sposób nazwać lajtową- wręcz przeciwnie, po całym dniu byliśmy padnięci i zmęczeni, oznacza to, że trochę jednak zobaczyliśmy. Dlatego spodziewajcie się kilku niemieckich postów.


 Like Sawatka on Facebook CLICK

10 komentarzy:

  1. Byłaś u Madame Tussands? :o Zazdroszczę!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, coś Ty, Madame Tussauds jest bardzo, ale to bardzo droga, poza tym pewnie by trzeba tak z cały dzień poświęcić - pół dnia na stanie w kolejce, a drugie pół na zwiedzanie. Ale zdjęcie przed musiałam sobie zrobić! Kiedyś odwiedzę może to londyńskie...

      Usuń
  2. Wygląda na to żę miałaś świetne wakacje ! :)

    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post! Would you like to follow each other?
    http://kate-fashionschtick-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. w Berlinie byłam w zeszłym roku i zakochałam się w tym mieście! fakt, jeden dzień to zdecydowanie za mało, ja spędziłam tam tydzień a i tak uważam, że mogłabym przesiedzieć tam całe życie i wszystkiego nie doświadczyć, co doświadczyć powinnam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Enjoy your trip. Thanks for the visit.
    Effortlesslady.blogspot.ca

    OdpowiedzUsuń
  6. Have a great time :)

    Do you want to follow each other, let me know?!

    http://danadimitras.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę.
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism.