wtorek, 13 sierpnia 2013

Jeszcze dalej niż południe

Znacie ten film "Jeszcze dalej niż północ"? Francuski, co niektórych może odstraszać, ale ja zaryzykowałam. Opowiada on o mężczyźnie pochodzącym z południa Francji, który wybiera się do pracy na północ. Tymczasem północ w opinii południowców to koniec świata, masakra, tragedia, ubóstwo, żałość i obcy język. Rzeczywistość okazuje się jednak troszeczkę inna. Film jest zabawny, momentami głupawy i niedorzeczny, ale polecam, można się pośmiać.
To tak tytułem wstępu.
We Francji jeszcze nie byłam, ale za to we Włoszech, jak już pewnie zauwazyliście TAK :D A konkretniej na samym południu, a nawet jeszcze dalej, bo na jednej z włoskich wysp - Sycylii.


Jeśli jesteście wybredni, wybierzcie się na tam. Sycylia utrze Wam nosa, bo na nią nie da się narzekać. Są tam i góry, i morza, i miasta pełne zabytków. Są miasteczka ciche, z wąskimi uliczkami i gwarne z wieloma targami i pubami. Do wyboru, do koloru. Sycylijskie posty czas zacząć!


Mesyna
Mieszkałam około dwudziestu kilometrów od Mesyny, dlatego to ona ma dziś pierwszeństwo. Miasto portowe i bardzo brudne, ale ma swoje uroki. To właśnie tam przypływają wspaniałe, wielkie statki, na których można by zamieszkać. 



W mieście znajduje się katedra z wieżą, która się rusza. No, może niedosłownie, gdyż ruszają się figury znajdujące się na wieży. To lepsze niż poznańskie koziołki, wierzcie mi! Figury wprawiane są w ruch każdego dnia w południe, co w znaczeniu Włochów nie znaczy wcale o 12, ale tak dziesięć minut później. Włosi chyba są wiecznie zakochani, bo w końcu tacy, czasu nie liczą :)



lubię takie zdjęcia - wszyscy gdzieś się spieszą, a ja siedzę.

Figurki nie dość, że się ruszają, to jeszcze wydają odgłosy. Lew ryczy, kogut pieje (nie, nie na odwrót xd).  Całe szoł trwa około dwudziestu minut. 

W Mesynie znajduje się także dość okazała fontanna. Ogrodzona, więc nie może służyć jako główne kąpielisko tak, jak w mieście pierników. Jaka szkoda.

T-shirt - Całe życie z wariatami
 

Taormina
Nazywana perłą Sycylii i nie bez powodów. To po prostu piękne miasto. Cudowne widoki, czy to na morze, czy na Etnę. Ogromne wrażenie wywarły na mnie ruiny teatru grecko-rzymskiego. Są w bardzo dobrym stanie, od czasu do czasu odbywają się w nich koncerty. 




Sukienka - Carry



Innym miejscem wartym zobaczenia jest  park Via Bagnoli Croce. To nie tylko kwiaty czy drzewa, ale także ciekawe rzeźby i, po raz kolejny, niebiańskie widoki.
Jeśli chcecie kupić sobie pamiątkę z Sycylii, śmiało polecam Taorminę. Jest w czym wybierać. Sporo turystów przywozi z Sycylii takie oto słońce, mnie się jednak ono najzwyczajniej w świecie nie podobało, więc zrezygnowałam :)

źródło:
http://www.sycylia.za-za.pl

Podsumowując: w Taorminie są ruiny teatru, w Mesynie macie teatr w wykonaniu złotych figurek na żywo. Jednak to Taorminę jest zdecydowanie bardziej warta zobaczenia.
Trzymajcie się! Tak jak ja tej palmy :)





 

 

1 komentarz:

  1. We Włoszech byłam kilka razy, ostatnio w 2009 roku, ale Taorminy wciąż nie odwiedziłam, choć bardzo bym chciała, ale i tak najbardziej chciałabym pojechać do Rzymu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)