piątek, 27 września 2013

W co nie należy ubierać się zimą?



Narzekałam Wam wczoraj na jesień, ale w końcu stwierdziłam, że trzeba pójść na kompromis z tą kobietą, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie oprócz depresji, przeziębienia, smutku i zmęczenia. Swoją, nazwijmy to delikatnie, niechęć do jesieni uzasadniałam między innymi zimnem. Muszę Wam jednak przyznać, że zimę, która według klimatologów jest najzimniejszą porą roku w naszym kraju (chociaż wiecie, że w Polsce wszystko jest możliwe i nawet temperatura może się zbuntować), lubię bardziej niż ponurą, szarą i nazbyt melancholijną jesień. Dlaczego tak właściwie jest?



Święta… Chyba pierwszy powód, dzięki któremu zima kojarzy nam się dość pozytywnie, nieważne, jak wielkim byłby ktoś zmarzluchem – Gwiazdka to czas bardzo rodzinny, pełny pyszności, słodyczy, czas, w którym nikt nie powinien być sam. No i są prezenty, a myślę, że większość z nas lubi coś dostawać, na pewno wielu uwielbia także obdarowywać innych. W grudniu jest na to najlepszy czas (chociaż na prezenty zawsze jest odpowiedni czas!).





Śnieg… Ale tylko, gdy się nie topi! Śnieg jest prawdziwym śniegiem, gdy skrzypi pod butami, temperatura jest ujemna, ale tak porządnie ujemna, a nie jakieś tam -1 - kiedy na ulicach pojawia się plucha, a nogi są mokre nawet w kozakach (swoją drogą – zauważyliście, że niektóre kozaki dostępne w sklepach to obuwie, w którym byłoby nam nawet chłodniej niż w trampkach? Sam papier). Śnieg jest cudowny, gdy można z niego ulepić coś śmiesznego, gdy można pójść na sanki, kiedy tworzy wspaniałe krajobrazy za oknem. Chociaż znam pewną grupę ludzi, którzy śniegu i zimy nie lubią i chyba nigdy nie polubią, a przynajmniej nigdy się do nich nie przyzwyczają, bo jakoś dziwnym trafem za każdym razem są nimi zaskoczeni – drogowcy.




Coraz dłuższy dzień… Znowu pojawia się moja obsesja czasu, ale od grudnia dni zaczynają się robić coraz dłuższe! Najkrótsze dni w roku to 21-22 grudnia, a później już z górki.

Top - kupiony we Włoszech/ Szorty - DIY/ Torba - Real

Dlaczego poruszyłam temat zimy, skoro dopiero co zdążyliśmy wszyscy powitać, z nieukrywanym żalem, przedwcześnie przybyłą jesień? A dlatego, że zima niezaprzeczalnie kojarzy się z kolorem białym. Nawet gdy nie ma śniegu, to przecież chociażby zamarznięte szyby na samochodach są białe, dlatego nie sposób uchronić się przed bielą podczas zimy. A jak to się ma do ubrań?

Opaska - szafa.pl/ Bluzka - National Geographic
Przyznam Wam się, że do niedawna miałam bardzo, ale to bardzo mało białych rzeczy w swojej szafie. Wcześniej białe były jedynie koszulki na w-f, koszule na rozpoczęcie roku i… skarpetki a’la niekwestionowany Król Popu Michael Jackson. Białych spodni i spódniczek na próżno było szukać w mojej szafie. Obecnie nadal nie posiadam zbyt wielu rzeczy o tej barwie, ale już wygląda to lepiej. Biały przestał być dla mnie niepraktyczny, a stał się klasyczny.


Połączenie białego z czarnym jest według wielu wybitnych projektantów uznawane w tym sezonie za najlepsze. Ważnym trendem są też tzw. total looki, czyli wszystkie ubrania w jednym kolorze. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie zdecydowałabym się włożyć samych białych ubrań, a już na pewno nie… w zimę. Co jeśli ktoś nie zauważyłby mnie stojącej w śniegu?!

  
A Wy jakie macie podejście do zimy, do koloru białego? Lubicie go nosić? Co sądzicie o białych meblach? Z chęcią poznam Wasze opinie :)
PS. Nie radzę Wam kopiować mojego pierwszego stroju zimą – moglibyście trochę zmarznąć.
Szorty są przerobione – pierwotnie wyglądały tak:






Polub Sawatkę na Facebooku CLICK
A jeśli już lubisz Sawatkę na FB, najedź myszką na napis "Lubisz to!", wybierzc "Ustawienia", a następnie zaznacz "Wszystkie zdarzenia". :)


12 komentarzy:

  1. Biale ubrania szczuplym osobom pasuja jak najbardziej :) a biale meble? Sama takowe posiadam. Sa bardzo ladne, nowoczesne i rozswietlaja pokoj, ale sa malo praktyczne :/ brudza sie. Ogolnie to jest minus bieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zimę lubię, szczególnie jeżeli śnieg się lepi lub jeżeli naprawdę porządnie przymrozi. Jesieni nie także nie znoszę. Ni to zimno ni to ciepło. Ani nie ma plusów lata, ani zimy - a minusy i tego i tego. Ale nie znoszę, gdy zaczynają palić w grzejnikach. Jest dopiero wrzesień, a oni już grzeją. Powietrze robi się wtedy takie suche i nieświeże. Więc wietrzyć trzeba wkoło. A odnośnie koloru białego, to nie przepadam za noszeniem koloru białego (no chyba że galowe koszule). Może to i ładnie wygląda ale jest totalnie niepraktycznie, bo bardzo łatwo się brudzi. Białe meble ani ładne nie są, ani praktyczne. Ale meble koloru kości słoniowej lub cremowe są ładne i klasyczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nienawidzę zimy i nic mnie do niej nie przekona :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam kocham każdą porę roku : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerobione szorty wyglądają super, białego nie lubię i nie pasuje mi bo jestem za blada, po wyjściu spod prysznica potrafię się zlać ze ścianą łazienki;/ Biały mam tylko kubek i galową koszule, no może jakiś jeden top. Cod o białych mebli to owszem ale w kuchni bądź w takim pokoju sypialniano gabinetowym wtedy w połączeniu z szarością wygląda fantastycznie! Zimę kocham pomimo przeziębień, lodu, zamieci, i tego że zawsze marznę bo jestem za chuda. Ale zima jest magiczna, uwielbiam jak biały puch przykryje drzewa <33 Niestety w Polsce coraz trudniej mówić o puszystym śniegu bo częściej mamy do czynienia z chlapami, a tego nie lubię najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jak jesieni wprost nienawidzę (co w tym roku jakoś oznajmiam wszem i wobec), tak zimę nawet lubię, właśnie z tych przyczyn, które wymieniłaś. kiedyś jeszcze zimą jeździłam na nartach i łyżwach - wtedy było jeszcze fajniej, no ale na studiach ferii niestety nie mam (trochę na własne życzenie, bo nigdy nie mogę wyrobić się w sesji podstawowej)
    a co do bieli - może i jest niepraktyczna, ale za to wyjątkowo estetyczna. uwielbiam biel, choć z moim talentem do brudzenia, może być niebezpiecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. You are beautiful. Mari

    OdpowiedzUsuń
  8. hello darling u seem to have a beautiful blog here!!! wouldu like to follow eachother on GFC and Bloglovin???
    http://idareyoutobefashion.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  9. trafiłam tu przypadkiem. szok! cudowne uszy, gdzie je kupiłaś? szukam takich od dłuższego czasu. mogę liczyć na pomoc z Twojej strony?

    Julita M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opaskę kupiłam dokładnie na tej stronce: http://szafa.pl/c14718504-opaska-z-kocimi-uszami.html Wszystko przebiegało pomyślnie, więc polecam :) I zapraszam częściej.
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)