sobota, 14 września 2013

Życzenia i uściski z drugiego końca świata



Obiecywałam, więc obietnicy dotrzymuję: czas na post pocztówkowo-urodzinowy. Moje szesnaste urodziny wypadają w tym roku w poniedziałek, więc pozwolę sobie przez cały weekend poimprezować… na blogu. Szesnaste urodziny, 16 września, czy dwie szesnastki przynoszą szczęście tak jak podobno dwie trzynastki? Oby :) Co do trzynastek to mam nadzieję, że piątek trzynastego nie był dla Was dniem pechowym – wręcz przeciwnie. Zresztą wszystko zależy od nastawienia – im bardziej pozytywne, tym milsze rzeczy powinny nas spotykać.
Muszę Wam powiedzieć, że użytkownicy portalu postcrossing.com zwani potocznie postcrosserami są często bardzo spostrzegawczymi ludźmi, gdyż w swojej karierze pocztówkowej otrzymałam kilka pocztówek urodzinowych z życzeniami, co oznacza, że komuś chciało się zainteresować, kiedy adresat jego widokówki ma swoje święto. Bardzo, bardzo miło jest znajdować w skrzynce takie osobiste pocztówki. Otrzymywanie kartek z drugiego końca świata z uroczymi życzeniami jest chyba jednym z milszych prezentów. I w sumie zaskakujących, bo przecież korzystając z postcrossing.com, nie wiesz od kogo, kiedy ani jaką dostaniesz kartkę.
Żałuję, że w tym roku w ostatnich dniach nie wysyłałam żadnych pocztówek, gdyż przez to nie dostałam ani nie dostanę żadnych urodzinowych kartek :( Gapa ze mnie. W przyszłym roku nie popełnię tego błędu.
Czasami pocztówki z życzeniami nie były typowymi kartkami urodzinowymi – zawierały po prostu kilka ciepłych słów z okazji zbliżających się czy też minionych urodzin. 

Holandia




Powyżej kartka z Holandii napisana przez Marka. Swoją drogą po holendersku, więc tłumaczenie było nie lada wyzwaniem.

Japonia


Przepiękna kartka z Japonii z życzeniami. Uwielbiam górskie widoki.
 
Portugalia





 Swego czasu byłam szaloną fanką piłki nożnej (wcale nie samych piłkarzy! A na pytanie, czym jest spalony, czy też prośbę o wymienienie zawodników swoich ulubionych klubów, umiałabym odpowiedzieć w środku nocy). Obecnie mam trochę mniej czasu na oglądanie meczów, ale w miarę możliwości staram się śledzić, co się dzieje w futbolowym świecie. Ta kartka sprawiła mi ogromną przyjemność, nie tylko dzięki temu, że jest na niej piłkarz, ale również dzięki dołączonym na końcu króciutkim życzeniom.

Rosja





 Tę kartkę dostałam kilka dni temu od mojej przyjaciółki z Rosji. Przedstawia ona pin-up girl. Mari podała mi w liście kilka zasad, według których powinny pozować dziewczyny, aby stworzyć fotografię w stylu pin-up: należy mieć wciągnięty brzuch, pierś wysuniętą do przodu, proste plecy i oczywiście uśmiech. Od Mari otrzymałam także kilka wspaniałych prezentów, które niebawem pokażę Wam na blogu, bo naprawdę jest się czym chwalić, haha :D
Litwa

Kartka urodzinowa od Wiery zawiera piękne życzenia i nawiązanie do lubianej przeze mnie piłki nożnej. Co zabawne całość została napisana cyrylicą, więc kartkę musiała tłumaczyć mi mama... Ale już niedługo sama będę w stanie zrozumieć listy ze wschodu, przynajmniej taką mam nadzieję. Zaczynam naukę pięknego i dźwięcznego języka rosyjskiego już za kilka dni :) Wiera pisze między innymi o tym, że trochę zazdrości mi młodości… Szczerze? Ja sama sobie zazdroszczę, chciałabym najlepiej pozostać taka jaka jestem i nie starzeć się. Ale niestety tak się nie da. Chociaż w duchu i w sercu można pozostać wiecznie młodą. I tego Wam właśnie życzę.

11 komentarzy:

  1. Balonowa kartka podoba mi się najbardziej, jest strasznie urocza. Z Japonii też jest piękna, ale ja uwielbiam Japonię, więc wszystko z tego kraju wydaje mi się piękne ^^ Zalotna pin-up też kusi swoim wdziękiem. Ja jeszcze nie dostałam kartki urodzinowej z daleka. Bo jestem gapą zaawansowaną, ale może w następnym roku spróbuję. No i sto lat z okazji urodzin!!! Spełnienia wszystkich marzeń!! <3 I miliona pocztówek Ci życzę:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również najbardziej podoba się balonowa kartka. Lubię też, kiedy ktoś, tak jak autor, napisze coś w swoim języku. A piątek... przeżyłam! Więc nie był pechowy. Z okazji urodzin życzę Ci mnóstwo kartek!!! Na ten szczególny dzień no i na cały ok. I spełnienia marzeń;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za życzenia :D Ja wprost uwielbiam, jak ktoś pisze parę słów w swoim ojczystym języku, a czasami nawet całą kartkę. Tłumaczenie jest niezłym wyzwaniem, a poza tym można się czegoś nauczyć i zobaczyć, jak wygląda zupełnie obcy język :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Witaj Saro, nie wiem czy wiesz, ale chodziłyśmy razem do szkoły (GiLA ;)) tyle, że byłam o rocznik młodsza. Zawsze wydawałaś mi się bardzo sympatyczną osobą, a teraz, kiedy czytam Twojego bloga, tylko utwierdzam się w tym przekonaniu. Z okazji urodzin, które będziesz miała za dwa dni, życzę Ci szczęścia w tym co robisz, spełnienia marzeń i uśmiechu :) PS. Dzięki Tobie wciągnęłam się w postcrossing i teraz z niecierpliwością oczekuję pierwszej kartki w mojej skrzynce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za życzenia :) Jesteś już kolejną osobą, którą udało mi się zainspirować do Postcrossingu i muszę przyznać, że cieszy mnie to ogromnie - po pierwsze dlatego, że dałam radę przedstawić Postcrossing w taki sposób, iż ktoś w ogóle chciał się tym zainteresować, a po drugie będziesz dostawała super kartki i zobaczysz, jaką to daje radość, aż sam uśmiech na twarzy się pojawia, jak widzisz, że coś jest w skrzynce na listy :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. ach, przepiękne pocztówki :)) mój przyjaciel też jest wielkim fanem postcrossingu :) z okazji urodzin chciałabym życzyć Ci wszystkiego najlepszego oraz spełnienia marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, postcrossing daje mnóstwo radości :) aaa nawet nie wiedziałam, że to jest takie popularne w Polsce :))))

      Usuń
  5. super sprawa. Pablo Aimar, świetny zawodnik. Dołączam sie do życzeń :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie jest przypadkiem David Luiz?

      Usuń
    2. Jest, już napisałam Nieuporządkowanej, że to on, w komentarzu na jej blogu. Każdy może się pomylić :)

      Usuń
  6. Oczywiście, że nie, chociaż fakt papryka to chyba ich specjał zaraz obok win, bo jest jej tam naprawdę dużo, mielona, suszona, konserwowa i normalna, w paczce, luźno i na sznurku, naprawdę do wyboru do koloru. A, że ja lubię czasem coś upichcić i nie przepadam za prezentami, które leżą i się kurzą, to stąd takie moje uwielbienie do tej papryki w przyprawie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)