środa, 5 lutego 2014

Jak bardzo dacie się zaskoczyć...


 ...przez Postcrossing.
Wychwalany przeze mnie przy każdej możliwej okazji projekt. Mający tyle zalet, że jeden esej zapewne by nie wystarczył. Pisanie rozprawki mającej przekonać moją panią od polskiego do wzięcia w nim udziału byłoby chyba najprzyjemniejszą pracą, jaką kiedykolwiek mi zadano. Opisywałam go w wielu postach. Tutaj wyjaśniłam co, jak i dlaczego, a w tym wpisie podzieliłam się z Wami pocztówkowymi anegdotami. Postcrossing potrafi zaskakiwać. Zebrałam dla Was 5 ciekawostek o tym niecodziennym projekcie.


Macedonia - 65 użytkowników
  • Założenie Postcrossingu TEORETYCZNIE jest takie, że za jedną wysłaną (i zarejestrowaną przez adresata, to ważne!) pocztówkę, otrzymujemy jedną w zamian od innej osoby, która wylosuje nasz adres. Czasami jednak system wariuje – na naszą korzyść bądź też nie. Po wysłaniu jednej kartki, w naszej skrzynce nagle znajdujemy trzy (co wprawia nas w zdumienie, ale też oczywiście radość, bo to cudowny gratis :D). Od czasu do czasu jednak system pokazuje, jak bardzo nas nie lubi, zupełnie tak jakby chciał nam zasugerować hej, nie zasługujesz na kartkę! i mimo wysłanych 5, do nas dociera zaledwie jedna… Tylko w tym wypadku nie mamy żadnej pewności, czy ktoś wysłał do nas kartkę, a polska/rosyjska/wenezuelska poczta po prostu postanowiła pokazać swój kapryśny charakter i nie dostarczyła jej. Zdarza się również tak, o czym zdecydowała się wspomnieć nawet Wikipedia, że niektórzy użytkownicy stają się nieaktywni, więc możliwe, iż nasza kartka nigdy nie zostanie zarejestrowana… 
Uzbekistan - 98 użytkowników


    • Z niektórych państw nie ma niestety żadnych zarejestrowanych użytkowników. Zastanawiałam się, czym to jest spowodowane. W niektórych przypadkach na pewno rozwojem cywilizacyjnym – mała liczba komputerów, niewiele osób mających dostęp do Internetu, ubogie społeczeństwo, które ma na głowie inne problemy niż wysyłanie pocztówek. Przykłady państw, z których nie otrzymamy widokówki dzięki Postcrossingowi? Gabon, Somalia, Nauru, Mali, Czad…

    • Ludzi, którzy zdecydowali się odkryć magię Postcrossingu, jest ponad 400.000. niestety, prawdopodobieństwo otrzymania kartek z niektórych państw jest naprawdę nikłe. Dla przykładu: Albania ma zaledwie 7 użytkowników, Benin 8, Irak 10, a Oman 6. Przykłady takich krajów można by mnożyć. Skoro najwięcej ludzi mających konto na tym portalu pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, Rosji, Niemiec czy Holandii, oczywiste jest, iż to z tych państw będzie pochodzić najwięcej kartek. Chyba że ktoś ma niesamowite szczęście ;)

      Iran - 264 użytkowników
    • Jeśli ktoś zamarzył o tym, że dzięki Postcrossingowi uda mu się zdobyć kartki ze wszystkich państw świata, to niech lepiej zmieni marzenie. I nie mam na myśli tutaj tylkotego, że ludzie z niektórych części globu po prostu nie biorą udziału w projekcie. Bardziej smuci mnie fakt, że wielu z użytkowników nie jest zainteresowanych wymianami prywatnymi… Korea Północna (myślałam, że nie ma stamtąd nikogo, a tu taka niespodzianka!) – czterech użytkowników, w tym troje z nich nie logowało się przez ostatnie miesiące, a pozostała osoba nie jest zainteresowana swapami, czyli wymianami prywatnymi… Szansa, że wylosuje Twój adres? Prawie żadna :(
      Rosja - ponad 52000 użytkowników

    • Na koniec mam dla Was coś bardziej romantycznego i słodszego od jakiejkolwiek komedii romantycznej. Pewna para poznała się dzięki Postcrossingowi i… pobrała. Pierwszy raz mieli możliwość porozmawiania na spotkaniu Postcrosserów na Ukrainie. Myślę, że z wielkim uśmiechem na twarzy będą odpowiadać na pytanie: Gdzie się poznaliście? :) (na pewno ich słowa będą zdecydowanie bardziej romantyczne niż określenie na portalu randkowym :)

     
    Stany Zjednoczone - prawie 46000 użytkowników


    Mogłabym Wam pisać o Postcrossingu godzinami… Myślę, że jeszcze niejednokrotnie wspomnę o nim na swoim blogu. A zdjęć i skanów pocztówek możecie się spodziewać regularnie! Niektórzy chwalą się zdobytymi medalami, ja szpanuję kartkami. 
     

    Pozdrawiam Was i życzę, abyście znaleźli sobie tak wspaniałe hobby, jakim jest Postcrossing

    Sara

    8 komentarzy:

    1. Też szpanuję kartkami a nie medalami xD

      Niezła ta historia romantyczna... <3

      OdpowiedzUsuń
    2. haha widać, że naprawdę to lubisz :D a co dostałaś z tej rozprawki?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ta rozprawka to tylko takie gdybanie, niestety, nikt mi jeszcze takiego tematu nie zaproponował, a szkoda ;)
        Pozdrawiam

        Usuń
    3. Kocham, kocham, kocham postcrossing :-) i też ubolewam nad tym, że ciężko dostać kartkę z krajów omałej liczbie użytkowników serwisu, ale za to jakaś radość gdy się w końcu trafi w skrzynce pocztówka z niskim numerem ID... :-)

      OdpowiedzUsuń
    4. o fajna sprawa! pozdr i zapraszam do mnie oraz proszę o KLIKK :)

      OdpowiedzUsuń
    5. to chyba oznacza ze lubisz miec kontakt z ludzmi! duzo imprezujesz?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo lubię przebywać wśród ludzi, rozmawiać z nimi, poznawać ich, ale raczej nie imprezuję zbyt wiele ;)
        Pozdrawiam

        Usuń
    6. Dzisiaj znalazłam trochę czasu, żeby poprzeglądać Twój blog i te zaległe pocztówki, których nie widziałam i już widzę, że masz bardzo ładną kartkę z Macedonii :) Nie mam tego kraju, bo kartki z wymiany coś długo do mnie wędrują, ale kto wie może dojdą...
      Uzbekistan ciekawy, choć jednak nieskromnie powiem, że wolę swoją z tego kraju :p
      Iran też całkiem całkiem :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
    Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)