wtorek, 8 lipca 2014

Pocztówki niespodzianki



Często nie mogę wytrzymać i jak najszybciej muszę komuś opowiedzieć, co mnie spotkało. Zazwyczaj moje słowotoki musi znosić mama, ale zdarza się, że także Dawid, w słuchawkach na uszach, zaaferowany strzelaniem kolejnych goli przy użyciu pada, jest skazany na moje gadanie. Tym razem ofiarami jesteście Wy. :) Początkowo planowałam pokazać Wam pocztówki z ubiegłych kilkudziesięciu dni w podsumowaniu miesiąca, ale okazało się, że jest ich… całkiem sporo. A przynajmniej więcej niż bywało ostatnimi czasy. Pocztówki pochodzą z różnych zakątków świata i, co intrygujące, zostały dostarczone z zupełnie odmiennych okazji. Czy jest coś milszego niż pozytywne niespodzianki?
  • Pocztówkę z Salamanki wręczyła mi moja koleżanka, niespodziewanie, podczas odwiedzin. Salamankę odwiedziła w maju, ale dopiero teraz, w czeluściach swojego pokoju pełnego skarbów z dalekich podróży, udało jej się ją odnaleźć. Salamanka to miasto leżące w Hiszpanii, podobno nadzwyczaj bezpieczne – kiedy wyjdziesz nocą na ulicę, trudno natknąć się na podejrzanego typa, który zacznie Cię zaczepiać, dużo łatwiej z kolei o tradycyjne… przywitanie.
Hiszpania

  • Widokówka z Chojnic to prezent dla 50. obserwatorki. Nieświadomie stałam się nią, klikając obserwuj na blogu Shire. Zaglądając tam kilka dni później, z notki dowiedziałam się, że autorka przewidziała dla mnie… niespodziankę. Nie wiedziałam, co nią może być, rozważałam różne drobiazgi. Cieszę się, ze padło na pocztówkę – blogerka wiedziała, co sprawi mi największą radość. Jak się okazuje, Chojnice to miasto dla osób lubiących spokój i nieszukających nadmiernie ekscytujących wrażeń. Mnie wydają się one miasteczkiem dobrym na jednodniowy wypad. Poza tym zwróćcie uwagę na kamieniczki – czyż nie są śliczne?
Polska

  • Kolejną niespodziewajką były pocztówki, które przebyły dość długą drogę, zanim do mnie dotarły. Najpierw moja penpalka Mari przywiozła je z Włoch, aby później wysłać je z Rosji aż do mnie, na Kujawy. Mari odbyła wspaniałą, pełną wrażeń, choć nie ukrywam, że męczącą, podróż – w ciągu tygodnia odwiedziła Rimini, Riccione, Florencję, Mediolan, Wenecję (miasto jej marzeń), Weronę, San Marino i Rzym. Chyba niczego nie pominęłam. :D Gdybym wybrała się na podobną wyprawę, myślę, że mogłabym powiedzieć, iż Włochy mam już zaliczone, haha, biorąc pod uwagę zeszłoroczne zwiedzanie Sycylii, Rzymu i Pompei. Mari przysłała mi klimatyczne pocztówki – z wspomnianej Wenecji, w której nie znajdziecie samochodów, rowerów ani autobusów, z Werony, miasta Julii, pełnej zakochanych i dopiero poszukujących miłości turystów oraz z Mediolanu, stolicy mody, chociaż kartka nie przedstawia słynnej mediolańskiej instalacji z gigantyczną igłą i nitką, lecz fontannę nazywaną Wedding Cake (tort weselny). Woda wypływa z setek wypustek – kiedy znika, ma się wrażenie, że goście zjedli tort. :)

Włochy

Włochy

Włochy

  • Nie spodziewałam się znaleźć w skrzynce listu, a także pocztówki od Ani z Mosiny. Korespondowałam z nią kilka miesięcy temu, ale nagle kontakt się urwał. Okazało się, że Ania wcale o mnie nie zapomniała. :) Przysłała długi list oraz kartkę, na której odwrocie opisuje Noc Kupały mającą miejsce co roku w Poznaniu. Widokówka przedstawia Most św. Rocha – to właśnie tam odbywa się niezwykłe, czerwcowe wydarzenie. Mimo iż to NOC Kupały, trudno o ciemność, gdyż niebo rozświetlają tysiące lampionów. Co roku następuje próba pobicia rekordu, a to wszystko przy różnorodnej muzyce.

Polska

  • Ostatnią niespodzianką, tym razem nie taką, która spotkała mnie samą, ale którą ja zafundowałam innym (ach, ta potrzeba uszczęśliwiania ludzi ;)). Postanowiłam zorganizować pierwszą loterię na grupie Postcrossingu na FB. Dla niezorientowanych: loterie to świetna sprawa, możliwość otrzymania pocztówki bez potrzeby wysyłania żadnej w zamian. Wystarczy… mnóstwo szczęścia, haha. Niektórzy nie rozumieją idei loterii i niechętnie biorą w nich udział, jednak ja robię to regularnie, myśląc: a nuż się uda? Swoją loterię zorganizowałam pod wpływem trwającego Mundialu. Przeglądałam pocztówki z tzw. pliku do wysłania, gdy natknęłam się na taką kupioną podczas EURO 2012. Żartobliwie zaczynając post słowami: Wszyscy myślą teraz o Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w Brazylii, ale wróćmy na moment do tego, co się działo w 2012 roku, do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, poprosiłam, aby każdy, kto zechce wziąć udział w loterii, napisał w komentarzu kraj, z którego pochodzi, a także państwo, do którego chciałby się udać. Ogromną przyjemność sprawiło mi czytanie o marzeniach innych osób. Kraje były naprawdę rozmaite, począwszy od Japonii, poprzez Irlandię, Polskę, Włochy, ale także Norwegię, Indonezję… Wylosowałam Janine z Holandii, która poprosiła, abym kartkę wysłała do jej przyjaciółki z Rosji – stwierdziła, ze chciałaby sprawić jej radość, tym bardziej że wie, iż jest ona wielką fanką piłki możnej. Ja, w przypływie chwili, zdecydowałam się na wysłanie dwóch podobnych kartek o tematyce piłkarskiej – zarówno do Victorii z Rosji, jak i Janine z Holandii. Janine już swoją kartkę otrzymała i była w siódmym niebie, nie ukrywała, że ją zaskoczyłam. A ja cieszę się, że mogłam przywołać uśmiech na jej twarzy. 

Polska


I jak można nie lubić niespodzianek :)?

Sara

6 komentarzy:

  1. Chyba każdy z nas uwielbia niespodzianki :-) Wenecja jest prześliczna ♥
    Pocztówki ode mnie też już do Ciebie poleciały - jeszcze raz najmocniej przepraszam, że tyle to trwało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, czytałam na blogu, jaki masz natłok zajęć w pracy. Teraz wypatruję pocztówek w skrzynce ;)

      Usuń
  2. Wenecja jest przepiekna choc wszyscy mówią ze tam śmierdzi i budynki sie walą :D nie widziałam nie oceniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna kolekcja pocztówek!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałam mieć pen friend ;.;

    Obserwujemy?
    http://lawendoweciasteczko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. I have read several excellent stuff here. Certainly worth bookmarking for revisiting.
    I surprise how a lot effort you put to make one of these great informative site.


    Stop by my website ... loans for small churches

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)