niedziela, 4 stycznia 2015

Pocztówki z historią cz. 5



W ten słoneczny dzień (mam nadzieję, że u Was równie słoneczny) chciałabym Wam pokazać kawałek historii mojego życia, a dokładniej życia mojego taty, który pochodzi ze Szczecina i opuścił to miasto, aby poznać moją mamę. ;) W Szczecinie bywałam jako dziecko, niestety w ogóle nie pamiętam tego miasta. Tata nie raz i nie dwa snuł opowieści o osiedlu, na którym mieszkał lub o innych dzielnicach Szczecina. Twierdził, że uwielbia to miasto, bo, w porównaniu do Torunia, to ogromna, rozciągnięta metropolia, z szerokimi ulicami i alejami. Mój tata wyprowadził się ze swojego rodzinnego miasta wiele lat temu, trudno więc ocenić mu, a mi jeszcze trudniej, jak wygląda Szczecin obecnie. Niegdyś mieszkało tam mnóstwo Niemców, a jak jest teraz?
Niektóre obiekty były warte zobaczenia już 20 lat temu i bezsprzecznie nadal są godne uwagi:
  1. Stare Miasto, a właściwie to wcale nie takie stare, gdyż w czasie wojny uległo ogromnym zniszczeniom – wszystko trzeba było budować od nowa.
  2. Zamek Książąt Pomorskich 
  3. Basztę Siedmiu Płaszczy

Lecz to na pewno nie wszystko. Szczecin już dawniej był zielonym miastem i tak mu zostało. Na jego terenach możemy znaleźć parki, lasy i aleje, nad którymi swe gałęzie rozłożyły najróżniejsze gatunki drzew. 




Pocztówki ze Szczecina, które posiadam, są często bardzo osobistymi listami wysyłanymi przez moich rodziców. Momentami aż głupio mi je czytać, ale z drugiej strony to piękne wiedzieć, że mój własny tata był kiedyś romantykiem. :)

Na kartkach stocznia, ratusz, a także widok na Most Długi. Wszystkie widokówki zostały wysłane przed rokiem 1995, czyli jak mnie jeszcze nie było na świecie. :)



Bardzo chciałabym pojechać do Szczecina i zwiedzić to miasto, mam wrażenie, że to swego rodzaju obowiązek – w końcu tam urodził się, wychował, bawił, łobuzował, ale i zdobywał laury mój tata. Warto byłoby znać to miejsce. Szczecin jednak należy do grupy tych miast, do których z Torunia jedzie się trochę dłużej niż dwie godziny i do tej pory nie zdecydowaliśmy się na jednodniowy wypad. Być może w tym roku, zamiast szarżować po Europie, będę zwiedzać polskie miasta, kto wie? 




Jeśli ktoś z Was był w Szczecinie, dajcie znać, co tam widzieliście i jakie wrażenie wywarło na Was to miasto.

Udanej niedzieli!

Sara

PS Uważacie, że z każdą pocztówką wiąże się niebywała historia? Zapraszam do przeglądnięcia poprzednich postów dotyczących pocztówek z historią. Podzieliłam je na kartki z moich okolic, znad morza, z gór i kartki świąteczne.

14 komentarzy:

  1. Myślę że nie każdą pocztówką wiąże się niebywała historia: mam na parapecie taką, którą dostałem w odpowiedzi na wysłanie pocztówki do Kawy z Cynamonem na "urodzinowy konkurs". Według mnie raczej nie niebywała historia. :) Choć z drugiej strony na pocztówce jest napisane "www.postal-shop.ru", a Miranda wysłała ją z Krakowa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że każda kartka posiada niebywałą historię, ponieważ jakby nie było przeszła zapewne przez wiele rąk zanim trafiła do mnie - ktoś musiał ją stworzyć, wydrukować, zawieść do sklepu, sprzedać, kupić, wypisać (lub nie) i wysłać lub podarować :) Czasem zastanawiam się ile rąk dotykało kartkę, która w ostateczności wylądowała u mnie, ile osób miało ją kupić ale jednak tego nie zrobiło, itd. :)
    Pocztówki, które dzisiaj pokazałaś są na pewno zapisem niesamowitej historii, bo historii miłosnej Twoich rodziców :) Dla nich, jak i dla Ciebie jest to piękna pamiątka :) Kiedyś o wiele częściej wyznawało się miłość i tęsknotę na kartkach bądź listach, a nie na FB czy w sms-ach...
    No tak, moim zdaniem również powinnaś wybrać się do Szczecina, jednak połączenia z tym miastem do najkrótszych nie należą ;p Zabierz rodziców i brata i wybierzcie się, aby tata pokazał Wam swoje ulubione miejsca - pewnie Jemu też to przypomni jakby nie było Jego miasto :) W każdym razie życzę Ci wesołej i rodzinnej wycieczki do Szczecina :) aaa ja nigdy tam nie byłam :p ale mam tam daleką rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkam w Szczecinie, może nie od zawsze, bo pochodzę z Gryfina. Ale Szczecin to moje miasto. Czasami na krótki okres zmieniałam miejsce zamieszkania i miasto. Ale zawsze wracałam do Szczecina. Piękne sentymentalne pocztówki, i historia z nimi związana. Koniecznie powinnaś odwiedzić to miasto. Od czasów twojego taty , dużo się zmieniło. Miejsce warte zobaczenia. Pozdrawiam z zimnego dziś Szczecina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdy zrobi się cieplej, namówię rodziców na wycieczkę do Szczecina, może nawet taką z noclegiem. Tata pewnie chętnie by się tam wybrał.
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  4. Uważam, że każda pocztówka ma swoją niezwykłą historię, oczywiście taka prawdziwa wysłana przez pocztę. Wiąże się z wspomnieniami i przeżyciami. W Szczecinie byłem bardzo dawno i bardzo krótko :) Niemców to tam już dawno nie ma chyba, że turyści. To dziwne, że Twój tato tak dawno nie był w swoim mieście rodzinnym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio byliśmy tam całą rodziną półtora roku temu, gdy jechaliśmy do Berlina, ale wtedy było bardzo rano, nie mieliśmy też czasu na zwiedzanie. Do Szczecina jeździliśmy dopóki mieszkali tam moi dziadkowie, po ich przeprowadzce nie było zbytnio po co.

      Usuń
  5. W Szczecinie nigdy nie byłam , ale zachęciłaś mnie do jego odwiedzenia.
    Pocztówki ciekawe. ;)
    PS: Pozdrowienia dla Ciebie i taty ;)
    http://definition-of-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także chciałabym kiedyś tam pojechać,bo z tego co wiem,to jest to przepiękne miasto ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Very lovely scenery! Thank you for stopping by my blog. I have a new post and video up :) Please check it out and drop a comment if you get a chance. Check out MY LATEST POST

    Louisa
    LA PASSION VOUTEE
    http://lapassionvoutee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz Sara ze nigdy nie bylam w Szczeciniie

    a wiesz ze zbieralam kiedys pocztowki z zachodami slonca? mowilam Ci o tym? mam je w piwnicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówiłaś! I tak leżą i się kurzą? Z zachodami słońca to piękne muszą być.

      Usuń
  9. Takie pocztówki niestety lubię najmniej :/

    OdpowiedzUsuń
  10. W Szczecinie byłam tylko raz... i to wystarczyło, aby skradł mi serce.
    Przepiękne miasto, bogata zabudowa, zurbanizowane delta Odry, dla mnie raj na ziemi.
    Teraz mój przyjaciel się tam przeprowadził, więc ani się obejrzę a na pewno tam wrócę!
    Polecam z całego serduszka. No i od razu namów swojego towarzysza podróży na wizytę w Berlinie, bo jest bardzo bliziutko.
    Pozdrawiam C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Berlinie już byłam nie raz, na razie tam nie wracam, wolę jednak odwiedzać nowe miejsca. Ale takie ciepłe słowa o Szczecinie coraz bardziej zachęcają mnie do wybrania się do tego miasta. :)
      Pozdrawiam również!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)