czwartek, 24 września 2015

Moje nawyki czytelnicze


Ostatnie dni konkursu! Nie wahajcie się, zapraszam do wzięcia udziału. :)
Dawno, dawno temu na wielu blogach pojawiały się odpowiedzi na pytania dotyczące książek, nawyków czytelniczych itp. Prawie od razu po przeczytaniu jednego z takich wpisów na którymś z blogów zabrałam się za odpowiadanie na wymyślone przez kogoś pytania w wordzie. Przy kilka tygodni tekst ten spokojnie sobie leżakował i w końcu przyszedł na niego czas. Od sierpnia niewiele się zmieniło w moich nawykach czytelniczych (no może to, że obecnie, w roku szkolnym, czytam bardzo mało, bo dobijają mnie obowiązki szkolne, praca i sto innych zajęć. Nie wiem, czy dam radę przeczytać 52 książki w tym roku... Zobaczymy. Może w samolocie nadrobię? ;))  
1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Raczej nie. :) Zazwyczaj czytam w swoim pokoju – na łóżku bądź przy oknie, opierając się albo o grzejnik, albo o biurko.
2.Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?
Od pewnego czasu mogę się pochwalić całkiem sporą kolekcją zakładek i do każdej książki wybieram inną. Mam nawet swoje ulubione. Kiedyś jednak zakładałam książkę tym, co akurat było pod ręką.
3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Bywa, że kończę czytać książkę w połowie strony, bo po prostu czuję, że nie mam już w tej chwili ochoty czytać. Ale czasami wyznaczam sobie cele w stylu "Dziś muszę dotrzeć do setnej strony". Najczęściej tak jest z lekturami szkolnymi, których po prostu nienawidzę czytać i żeby w miarę szybko przebrnąć przez tę udrękę, nakazuję sobie np. czytanie 20 stron dziennie.
4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?
Zdarza mi się. Czy jest coś przyjemniejszego od zagłębienia się we wciągającą powieść przy ciepłej herbatce? Czasami też jem, czytając, nie rozprasza mnie to wcale.
5. Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Hmm, raczej nie, jak czytam, to czytam, chyba że jednocześnie czytam i jem, jak napisałam wyżej. Wielozadaniowa nie jestem, ale zupełnie nie rozprasza mnie, jak czytam w samochodzie, a moi rodzice słuchają muzyki.
6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?
Zwykle jedną, chociaż czasami czytam jednocześnie dla przyjemności jakąś wybraną przeze mnie książkę i szkolną lekturę.

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?
Gdziekolwiek! W ilu ja już miejscach czytałam… W autobusie, w tramwaju, w autokarze, na przystanku, w samochodzie, na promie, na ławce, nad Wisłą, w szkole, w przychodni lekarskiej, pod Kopernikiem… Nie pamiętam tylko, czy czytałam w samolocie. Staram się zabierać ze sobą książki, gdziekolwiek idę, bo coś, czego najbardziej nienawidzę, to marnowanie czasu.
8. Czytasz na głos czy w myślach?
W myślach! Na głos zdarza mi się tylko czytać, gdy a) poproszono mnie o to na lekcji b) zaproszono mnie do przedszkola, by poczytać dzieciom c) chcę udowodnić moim rodzicom i bratu, jakie beznadziejne książki każą nam czytać w szkole.

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nie, nie, nie! Kiedyś zdarzało mi się zajrzeć na ostatnią stronę, ale to najgorsze, co może być! Co do pomijania fragmentów to raczej tego nie robię… Jak już to przestaję czytać całą książkę. Ach, od czasu do czasu zdarza mi się pominąć jakiś fragment historyczny.
10. Czy zaginasz grzbiet książki?
Tak. Wiem, że dla jednych to gwałt na książce, jednak według mnie książki są po to, aby je czytać, obcować z nimi, przebywać, a nie patrzeć na nie, jak ładnie stoją na półce. Jedynie z książkami pożyczonymi od znajomych staram się obchodzić jak z jajkiem, ale to i tak różnie bywa. 

Macie ochotę na odpowiedzieć na te pytania? Zachęcam!
Trzymajcie się
Sara

12 komentarzy:

  1. jaka świetna kolekcja zakładek, najbardziej podoba mi się ta z dziewczynka z pierwszego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka przepiękna kolekcja zakładek! *^* Szczególnie spodobała mi się ta z zamkiem Neuschwanstein. <3 Mam podobnie do Ciebie - czytam gdzie tylko się da, czasem jem czy piję przy książce, no i też zaginam grzbiet książki. Fakt, nie wygląda to ładnie jeśli postawimy taką książkę na półce, lecz przecież ważniejszą funkcją książki jest zadowalanie nas swoim wnętrzem. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zakładki i ciekawe pytania :)
    Kiedyś czytałam bardzo dużo, potrafiłam pochłonąć książkę dziennie. Odkąd zaczęłam się przeprowadzać ze stancji na stancję, książki zastąpił czytnik elektroniczny. Gdy zaczynało przybywać obowiązków, czytałam głównie w metrze / autobusie w drodze do pracy. A teraz do pracy chodzę piechotą, w domu jest co robić i nagle odkryłam, że czytam tak mało, że aż wstyd... Może takie 52-książkowe wyzwanie to nie taki zły pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się ostatnio zastanawiałam kiedy dodasz ten post! :D Czytałam już jakiś czas temu, że masz wszystko przygotowane, a tu taaaaaaka cisza :D Świetne zakładki! Sama muszę sobie kupić jakieś ładne, bo w sumie często to mam jakieś przypadkowe, które dodają do książek w księgarni, a potrzebuję coś "wyjątkowego" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbiór zakładek do pozazdroszczenia:) Przy grzejniku jest najlepsze miejsce do czytania książek ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka związana z książkami zawsze mnie interesuje, więc odpowiem na pytania:
    1) Tak, łóżko. Najbardziej lubię czytać przed snem. Nie obchodzą mnie opinie ekspertów od wszystkiego, że to powoduje problemy ze spaniem.U mnie nie powoduje.
    2) Zakładki, którą jest najczęściej jakiś druk reklamowy
    3) Muszę dojść do końca strony
    4) Absolutnie nie. Nie będę ryzykować, że poplamię książkę tłustymi palcami albo ochlapię
    5) Nie
    6) Zdarza mi się kilka naraz
    7) Najchętniej oczywiście w domu, ale mogę czytać gdziekolwiek- w autobusie, na przystanku, kiedy czekam w kolejce...W takich sytuacjach najbardziej denerwują mnie ludzie którzy patrzą na mnie ze zdziwieniem, albo okazują je w taki sposób jakby czytający człowiek był co najmniej przybyszem z innej planety. :-) Zdarzało mi się jednak również, że ktoś okazał zainteresowanie moją książką w sposób pozytywny.
    8) W myślach
    9) Niestety zdarza mi się przeglądać książkę na przód. Taka głupia wada od której muszę się koniecznie odzwyczaić
    10) Staram się nie. Dla mnie książka jest również ozdobą mojej półki. To oczywiste, że od czytania się niszczy, ale staram się to zminimalizować jak tylko możliwe

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytam przy oknie, a dokładniej na parapecie! :) Ucząc się do matury z polskiego parapet był jedynym miejscem na którym się uczyłam. Kiedyś chciałabym mieć taki fajny zakątek jak w filmach, masa poduszek, kocyk i dobra lektura :) Śliczne zakładki. Nie wiem czy zdecydowałabym się jaką aktualnie wybrać do danej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie wpisy, bo na punkcie książek mam totalnego bzika. ;) 52 książki w tym roku już udało mi się przeczytać, a jeszcze sporo ciekawych przede mną. a ja czytam ostatnio głównie w łóżku tuż przed snem (zamiast serialu, bo jeszcze się moje ulubione nie zaczęły w tym sezonie) i oczywiście w podróży- autobus/tramwaj, zawsze wtedy muszę mieć jakąś książkę lub gazetę ostatnimi czasy, bo zaczęłam zgłębiać kulinarne pozycje, żeby się czegoś nowego nauczyć. :) a ostatnio też sporo przewodników przeglądam, bo szykujemy następną podróż i nie możemy się doczekać już wyjazdu. :))
    pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już kiedyś pisałam i powtórzę, uwielbiam zakładki z Book Depository! Są takie oryginalne :D Niezła kolekcja, ja mam sporo ale odkąd na urodziny dostałam metalową, używam tylko niej ;) Kiedyś na pewno odpowiem na te pytania na blogu ale kiedy, to nie mam pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię zakładki do książek, też mam ich sporą kolekcję. Często dostosowuję kolor zakładki mniej więcej do koloru okładki książki, jeśli jakoś w miarę do siebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z lekturami miałam to samo, dzieliłam sobie strony przez liczbę dni jaką miałam do wyznaczonego terminu :D. Zakładka z The Beatles <3!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakładka z kiwi i ta z zamkiem - obie najbardziej mi się spodobały :) Ja już na pytania odpowiadałam, więc nie będę się powtarzała :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)