wtorek, 1 września 2015

Oj, działo się... - sierpień 2015



Te wakacje były świetne. Udało mi się i odpocząć, i sporo zrobić. I czytałam, i pracowałam. Kąpałam się w morzu i w basenie. Zwiedzałam polskie miasta i te za granicą. Spotkałam się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi, A mój pokój przeszedł małą metamorfozę… Co jeszcze działo się w te wakacje, w szczególności w sierpniu? 
Zlot Citroenów CV 
Na początku widywałam pojedyncze egzemplarze na toruńskich ulicach, nie wiedząc, o co w tym chodzi. Później zauważyłam plakaty reklamujące zlot tych wyjątkowych, starych aut, a niedługo potem podczas rozdawania ulotek na Rynku Nowomiejskim mogłam podziwiać ich całe stada. :D Samochody te przyjechały z drugiego końca Europy.
Festiwal baniek mydlanych 
Szczerze mówiąc, liczyłam na coś więcej. Tymczasem festiwal baniek mydlanych okazał się wyznaczonym kawałkiem bulwaru, w którym ludzie puszczali bańki (większość z nich chyba robiła to po raz pierwszy, bo bańki po chwili pękały). Na specjalnym stoisku można było kupić sprzęt do puszczania wielkich baniek tj. kije ze sznurkami, a także małe pudełka baniek mydlanych. 
Gdańsk – plaża w Jelitkowie
Tydzień czy dwa przed niespodziewanym nadejściem groźnych sinic wybraliśmy się nad morze. Zdecydowanie wolę góry, nad morzem mogę spędzić dzień czy dwa, bo inaczej będę się nudzić. :) Mimo jazdy autostradą i tak staliśmy w korku… Wypadek. Na szczęście w końcu dotarliśmy nad wybrzeże. Ostatni raz kąpałam się w Bałtyku chyba dwa lata temu! Tego lata woda wcale nie była taka zimna, tylko brudna… :/ Im większe fale, tym więcej zielska. Po kąpieli postanowiliśmy zjeść rybkę. Jejku, to chyba była najdroższa ryba w moim życiu! Za obiad dla czteroosobowej rodziny zapłaciliśmy 130 złotych. Masakra! Ale łosoś był pyszny.
Bydgoszcz – Muzeum Mydła i Historii Brudu 
Brudno nie było, a mydło pachniało cudownie! Ach, no i mam własnoręcznie zrobione mydełko. :D

Bella Skyway Festival 2015 
Wszystkie osoby, z którymi rozmawiałam o tegorocznym festiwalu światła, czuły niedosyt. Miejmy nadzieję, że organizatorzy wezmą pod uwagę głosy widzów i w przyszłym roku będzie więcej muzyki, a wszystko będzie bardziej spójne i efektowne.
Powrót do korzeni… - Szczecin 
Wyprawy do Szczecina nie opisywałam jeszcze na blogu, ale powoli się do tego przymierzam. :D Była to po części wyprawa sentymentalna, w szczególności dla mojego taty. Szczecin nie zachwycił mnie tak, jak Wrocław, ale cieszę się, że mogłam pojechać do miasta , z którego pochodzi mój tata.
 Dużo wakacyjnych  pocztówek :)
Dziękuję Kazikowi!
Dziękuję Ani!

A jak tam Wasz sierpień? 
Trzymajcie się!
Sara

21 komentarzy:

  1. Bardzo fajne pocztówki :). Jezus Maria, 130 zł :O! No ale dobrze, że chociaż obiad był smaczny :). Festiwal baniek był też w Gdańsku, ale zapomniałam o tym i poszłam wtedy do zoo :). Zlot samochodów... dlaczego ja to przegapiłam?! Szczecin - byłam tylko przejazdem. Przesiadka, na której zebrałam tylko rozkłady jazdy i zjadłam kanapki na dworcu :D!

    OdpowiedzUsuń
  2. Samochodziki sa słodkie :)


    _________________
    Fashion makeup i
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty nie kąpałaś się w Bałtyku od dwóch lat a ja od... sześciu. jak to mówią, szewc bez butów chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe! Ci, co mają najbliżej, najrzadziej się kąpią xd?

      Usuń
  4. Najchętniej wybrałabym się na Festiwal Baniek Mydlanych

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach ta pocztówka z soliny...:) Przypomniały mi się ubiegłe wakacje, moje pierwsze wakacje z obecnym chłopakiem :) Kupiłam wtedy identyczną pocztówkę jak ta :) Mój sierpień spędziłam caały na praktykach, więc w zasadzie dopiero teraz zaczynam wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie opowiadasz o swoich wakacjach - też byłam w tym roku w Gdańsku na plaży w Jelitkowie ;) faktycznie nudno tam...nie lubię opalania, wolę już spacer brzegiem morza i w ogóle aktywny wypoczynek. Stare samochody pięknie wyglądają, choc nie jestem jakąś szczególną miłośniczką motoryzacji, to jakoś stare samochody mnie urzekają, ich kolekcjonerzy albo są też ludzie, którzy naprawiają swoje stare samochody i jeżdżą potem nimi :) U mnie na osiedlu jest starsza pani, która nadal jeździ starą syrenką :) a widze tez maluchy na ulicach czasem. jak lubisz takie stare samochody to w Warszawie jest Muzeum Techniki, w którym są różne stare pojazdy z dawnych lat.

    OdpowiedzUsuń
  7. W citroenach się zakochałam :) Baniek akurat nie widziałam, ponieważ wybraliśmy się tego dnia nad morze. Pamiętam, że kiedyś byłam w tym muzeum, daaaawnooo temu. W Szczecinie jeszcze nie byłam niestety. Kuzynki mojego R. już od dwóch lat nas zapraszają na wakacje, ale jakoś nie możemy się zebrać. Może za rok się uda. Miłego powrotu do szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję odwiedzenia ciekawych miejsc i pięknych pocztówek :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. citroeny! nieważne co jest dalej, zlotu citroenów zazdroszczę Ci niesamowicie! :D nie znam się na autach, ale uwielbiam tego typu zloty, ludzie, którzy się tam pojawiają mają niesamowitą energię a ich auta tak samo emanują jakimiś pozytywnymi fluidami. jak się patrzy na te samochody, którym zrobiłaś zdjęcia to aż się człowiek uśmiecha do tego ekranu :)
    festiwal baniek mydlanych był w Gdańsku, ale chyba w tym czasie byłam poza miastem, zresztą ponoć i u nas nie było to nic specjalnie ciekawego. a w Szczecinie byłam tylko raz, przejazdem. miałam tam przesiadkę w drodze powrotnej z Woodstocku i jedyne miejsce, które kojarzę to dworzec kolejowy, na którym spałam. z chęcią zobaczę więc coś więcej w Szczecinie za sprawą Twojej relacji.

    jeśli o mnie chodzi to sierpień przebiegł bardzo spokojnie i wręcz monotonnie. byłam na zawodach w Osielsku k/ Bydgoszczy, zaraz po nich byłam na osiemnastce kuzynki mojego partnera w Poznaniu (ja i osiemnastka, kosmiczne połączenie!). poza tym była u mnie siostra z mężem i córką mojego Sz. więc miałam okazję parę razy wygrzać tyłek na plaży, być na tych skokach do wody Red Bulla i być na koncercie na zamku w Gniewie. za to we wrześniu pewnie będzie się u mnie więcej działo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ci ludzie byli bardzo radośni i jakoś optymistycznie nastawieni. co rusz można było natknąć się na nich w Toruniu. u nas festiwal baniek też nie był zbyt ciekawy. relacja z wycieczki do Szczecina pewnie w ciągu najbliższego tygodnia. :)
      ja jestem totalnie nieimprezowa, ale, jak już pisałam, swoje urodziny wyprawiam w tym roku aż trzykrotnie, haha,. więc we wrześniu też u mnie będzie się sporo działo!
      widziałam te skoki w telewizji, śmieszna sprawa, pewnie fajnie to wygląda na żywo! :D

      Usuń
    2. fajnie to wyglądało, ale przy takiej ilości ludzi jaka się tam zebrała trzeba było chyba koczować od świtu na Skwerze, żeby zająć dobre miejsce. większość osób oglądała więc te pokazy na telebimach, bo podest, z którego skakały drużyny był dość oddalony od pobrzeża. no i na pewno nie wytrwałabym na tym do końca (4h około) - obejrzeliśmy 1/3 drużyn, ale udało nam się zobaczyć wszystkie te, które zajęły trzy pierwsze miejsca - rzeczywiście były bardzo efektowne, zwłaszcza Wiewiór z Epoki Lodowcowej :D

      PS. trzy imprezy urodzinowe, podziwiam :)

      Usuń
  10. Sama nie wiem gdzie wybrałabym się najchętniej... waham się pomiędzy muzeum w Bydgoszczy a bańkami mydlanymi i jest to trudny wybór! Powinni to jakoś razem połączyć :)
    Ja w sierpniu byłam w Niemczech i w Holandii, miałam urodziny (jeszcze raz dziękuję za przesyłkę! :) i imprezę urodzinową, dostałam trochę nowych krajów do kolekcji oraz zakupionych książek do biblioteczki, nadal czekam na obronę pracy magisterskiej i załatwiam różne sprawy intensywnie. No i przeczytałam 7 książek! :) W końcu, bo moje wyzwanie 52 książek w tym roku bardzo kiepsko widzę... choć dzisiaj w bibliotece wypożyczyłam książki, które zapewne przeczytam bardzo szybko i już się nie mogę doczekać :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te bańki jak dla mnie brzmią fajnie jedynie z nazwy, ale może Tobie by się spodobało. :)
      Oo, to miałaś dość aktywny sierpień - i czytelniczo, i podróżniczo. :) Moje wyzwanie 52 książek w tym roku może się wypełni, bo na tę chwilę przeczytałam 31 . :D Wszystko zależy od mojej organizacji lub jej braku i od cudownych nauczycieli, którzy słowo matura już powtarzają na każdej lekcji przynajmniej 4 razy...

      Usuń
  11. Wybrałabym się do Gdańska i do Muzeum Mydła. Nad naszym morzem byłam 2 razy i jeszcze nigdy się w nim nie kąpałam :/
    To autko w krateczkę bardzo mi się podoba, w sumie mogłabym sama takim jeździć :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety w tym roku nie udało mi się pojechać nad morze.

    OdpowiedzUsuń
  13. intensywny miesiac Sara ale to dobrze -> czas wakacji, ktory chyba sie juz skonczyl dla Ciebie, prawda? Ja tez juz po urlopie.. ale w bagazu przywiozlam cos dla Ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, już pierwsze lekcje były... Jejku, dziękuję za pamięć! :D

      Usuń
  14. A ja dopiero będę miał wakacje (czytaj "urlop"). :P Dwa tygodnie, z czego większość ma być żeglowaniem po Jezioraku. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezłe podsumowanie :) Dużo miałaś wrażeń w tym miesiącu. Ja właśnie na początku sierpnia wyjechałam za granicę do Chorwacji, strasznie gorący sezon :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)