poniedziałek, 21 marca 2016

Budapeszt po zmroku

Jeny, co za okropny czas! Matura, stres, nauka, choroba (wyobrażacie sobie, że tak mnie połamało, iż musiałam iść do lekarza?!), dziwne przedwiośnie, cisza na blogu... Ech. Ale mam dla Was jeszcze dwa węgierskie posty, mam nadzieję, że Wam się spodobają!

Dopiero gdy zrobiło się ciemno, udało nam się odnaleźć pomnik Małego Księcia (albo jak raczej powiedział nam pewien pan – Małej Księżniczki). 

Będąc w Budapeszcie, bardzo chciałyśmy z mamą zobaczyć po zmroku budynek Parlamentu, ale okazało się, że nie tylko on prezentuje się pięknie nocą. :)
Zeszłego lata, podczas pobytu w Wiedniu, ogromnie żałowałyśmy z mamą, że nie dane nam było zwiedzać miasta po zachodzie słońca. Tym bardziej cieszę się, że taka sposobność trafiła nam się w stolicy Węgier. 
Jeśli kiedykolwiek będziecie w Budapeszcie, postarajcie się wszystko ustalić tak, by móc podziwiać oświetlone pięknie budynki. To naprawdę robi wrażenie. Zamek Królewski np. nie spodobał mi się zbytnio za dnia, nocą jednak przybrał zupełnie inny kostium. :)
Właściwie to dopiero po raz drugi miałam szansę wykorzystać mój nowy aparat w plenerze. Po raz pierwszy pojechał on ze mną do Warszawy, zaś marcowa podróż do Budapesztu była jego pierwszą zagraniczną wycieczką. Cały czas uczę się go obsługiwać, dopasowuję odpowiednie tryby. Jednego jestem pewna: nocą aparat spisał się niesamowicie!

Moi drodzy, dziś nie czas na rozpisywanie się, zostawiam Was ze zdjęciami. Kolejny i niestety ostatni już wpis o Budapeszcie będzie notką, w której postaram się zawrzeć praktyczne informacje, jak najwięcej przydatnych wskazówek, zdradzę też, ile taka wyprawa kosztowała oraz pokażę Wam, co udało mi się kupić w stolicy Węgier. :) 
Tymczasem życzę Wam wszystkiego dobrego!
Sara

7 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda nocą! Cudownie oświetlone!

    OdpowiedzUsuń
  2. Budapeszt nocą jeszcze piękniejszy! <3
    PS. Mam nadzieję, że list dotrze przed świętami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy tylko mi pierwsze zdjęcie przypomina Jokera z kart? :D
    Taaaak! Taki Budapeszt pamiętam ze swoich nocnych wizyt w tym miejscu! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba te zdjęcia są jeszcze piękniejsze niż poprzednie.
    Również uwielbiam miasta nocą. Te światła, cienie.
    Niesamowite! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie nocne widoki mają niesamowity klimat! Pięknie :D Aparat spisał się świetnie, w końcu nocne zdjęcia to nie lada wyzwanie :D ja z moim w plenerze byłam m. in. w Toruniu haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię miasta nocą, ponieważ często jest tak, że zupełnie nie przypominają tych za dnia i mam wrażenie, że jestem w innym mieście :) Parlament to ten budynek, który chyba najbardziej mnie w Budapeszcie intryguje, ponieważ chciałabym sprawdzić czy na żywo jest równie wielki jak mi się wydaje na zdjęciach :p Ten pomnik bardzo ładny, choć i mnie przypomina Jokera. Coś mi kiedyś gdzieś się obiło o uszy, że to był pierwszy nie komunistyczny pomnik w mieście, czy jakoś tak...
    Co do odporności, to niestety nie mam żadnych sposobów :/ Sama leżę w łóżku całe dnie, bo mnie coś rozlożyło i dopiero wieczorami nieco odżywam. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam nocne widoki, i te bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)