wtorek, 26 kwietnia 2016

Założymy się, że wygrasz?



Czasami zbieramy się wszyscy rodzinnie, we czwórkę w salonie i postanawiamy zagrać w grę. I chociaż rozgrywki w Trivial Pursuit potrafią trwać godzinami, to z rodzicami i bratem lubimy rywalizować i sprawdzać naszą wiedzę. 


Jeśli lubicie oglądać "Jeden z dziesięciu” albo inne telewizyjne quizy, jeśli czujecie się na siłach, by sprawdzić, co wiecie na temat ludzi i miejsc, rozrywki i mediów, wydarzeń, kultury i sztuki, świata oraz sportu i wypoczynku, Trivial Pursuit jest dla Was! 

A jeśli nie jesteście pewni swojej wiedzy, za to dobrze znacie swoich przeciwników, możecie zaryzykować i zagrać w Trivial Pursuit: Załóż się.


Zasady w Trivial Pursuit są bardzo proste. Rzucamy kostką. W zależności od tego, na jakim polu staniemy, odpowiadamy na pytanie z jednej z 6 kategorii. Gdy trafimy na pole z trójkącikiem, wówczas, odpowiadając na pytanie, mamy szansę zdobyć nagrodę. Kiedy zbierzemy 6 nagród, tj. sześć trójkącików, każdy w innym kolorze, zmierzamy do środka planszy. 

I teraz zaczęłam się zastanawiać, czy to, co się dzieje potem, nie jest przypadkiem naszą własną, ustaloną zasadą. :D W każdym razie po dotarciu do środka, odpowiadamy na pytania z całej karty czyli na 6 pytań z różnych kategorii. Wygrywamy, gdy udzielimy sześciu poprawnych odpowiedzi.
Pytania z puli łatwych

Plusy Trivial Pursuit? Można naprawdę wiele się nauczyć i zapamiętać, przy okazji pośmiać się z przeciwników, gdy przyjdzie im odpowiedzieć na pytanie dot. "Władcy pierścieni". :D 


Minusy? Niestety, mimo że pytań jest aż 2400, z czasem zapamiętujemy poszczególne odpowiedzi i w grze nie do końca liczy się wiedza, za to istotna staje się pamięć. Poza tym po każdej poprawnie udzielonej odpowiedzi, gracz rzuca kostką jeszcze raz. Może się więc zdarzyć, że będzie on odpowiadał w kółko i w kółko, nie dając szansy swoim przeciwnikom, by ci chociaż spróbowali się z nim zmierzyć.
Pytania z puli trudnych

A na czym polega nowsza wersja Trivial Pursuit? Oprócz odpowiadania na pytania naszym zadaniem w tej grze jest obstawianie, czy przeciwnik odpowie źle, czy też udzieli poprawnej odpowiedzi. Nie ma tutaj sześciu kategorii - dziedzin jest mnóstwo, właściwie tyle, ile kart. Wygrywa ten, kto, podobnie jak w starszym wydaniu gry, uzbiera wszystkie sześć trójkącików. Jednak może je zdobyć na dwa sposoby! Odpowiadając na pytania bądź… kupując za żetony. :D Dobra, ale jak zdobywa się te żetony? 

Na początku każdy dostaje żetony o wartości 15 punktów. W czasie gry trzeba obstawiać, czy ktoś odpowie dobrze, czy też źle na pytanie z konkretnej kategorii. 

I teraz tak: jeśli odpowiadający udzieli poprawnej odpowiedzi zgarnia wszystkie żetony, które zostały postawione na to, że odpowie źle. Z kolei gracze, którzy obstawili dobrze, dostają z banku drugie tyle żetonów, ile postawili. W grze jest jeszcze kilka innych zasad, ale nie będę się w nie w tej chwili zagłębiać. :)


Zalety tej gry to możliwość poszerzenia swojej wiedzy, lepszego poznania pozostałych graczy. Zarówno plusem, jak i minusem może być fakt, że czasami szansę na wygraną ma nie ten, kto posiada większą wiedzę, ale ten, kto jest sprytniejszy i kto lepiej zna swoich przeciwników. 


Gry wymagające wiedzy należą do moich ulubionych. Od zawsze lubiłam wszelkiego rodzaju quizy i teleturnieje… A jak jest u Was? :)

Trzymajcie się!

Sara

8 komentarzy:

  1. Bardzo interesująca gra :) Ja zawsze lubiłam planszówki, gdzie o naszej wygranej decyduje nie tylko wyłącznie kostka. Nie tylko quizy i teleturnieje. Jak z kuzynkami byłyśmy młodszymi nastolatkami to najczęściej grałyśmy w eurobiznes. Zasady rozbudowałyśmy na własne potrzeby a i tak nigdy żadna ani nie wygrała ani nie przegrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też grałam kiedyś często w Eurobiznes, ale był już tak stary, że się rozleciał. :(

      Usuń
  2. Nigdy o tej grze nie słyszałam, ale lubię odpowiadać na różne pytania, dlatego chętnie bym się nawet sama sprawdziła i spróbowała udzielić odpowiedzi na pytania z kart. Zapewne moja wiedza byłaby na niskim poziomie, ale miałabym chociaż sporo śmiechu. Czasem oglądam "Jeden z dziesięciu" lub "Postaw na milion" z rodzicami lub znajomymi i zawsze jest niezły ubaw :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie słyszałam o tej grze,ale bardzo lubię takie gry planszowe ;-) a ta zapowiada się bardzo ciekawie ;) Ja zawsze gram w gry planszowe na jakieś imprezie,a raczej na spotkaniu z dziewczynami przy drinku ;) a w domu mam tylko eurobiznes ;) a Ty ile masz tych planszówek?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, myślę, że z kilkanaście. :D Kiedyś z bratem dostawaliśmy planszówki na każde święta. ;)) Aż w końcu rodzice nie wiedzieli, jaką grę nam kupić. :D Akurat bardzo lubię tę formę rozrywki. :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa ta gra, już jako dziecko uwielbiałam wszelkie łamigłówki, teleturnieje, kalambury i inne tego typu zabawy jak np gra w państwa miasta czy właśnie planszówki. Teraz jakoś ta moda zanikła a chętnie bym zagrała, ale nie mam z kim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie słyszałam o tej grze, ale wygląda na bardzo ciekawą, zwłaszcza, że wymaga nie tylko wiedzy, ale i sprytu właśnie. bardzo lubię planszówki, ale niestety mało kto ze znajomych tę pasję podziela i ciężko ich namówić, żebyśmy czasem w coś zagrali. w domu mamy kilka gier, ale we dwójkę jednak nie gra się aż tak fajnie jak w kilka osób... jedynie scrabble są tak samo pasjonujące na 2 jak i na 4 osoby :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Grałam w tę pierwszą wersję i mnie nie porwała... Graliśmy na koloniach ze znajomymi wychowawcami i trwało to mega długo... Ta druga wersja przypomina I know i wydaje mi się znacznie ciekawsza :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)