wtorek, 18 października 2016

Pomysły na proste, szybkie i tanie śniadania #1



Nie dam sobie wmówić, że nie macie czasu na śniadanie. Serio. Poranne posiłki przygotowuje się o wiele krócej niż te obiadowe, a korzyści są naprawdę nie do przecenienia. Ja pierwsze co robię po wstaniu to uczesanie się, wypicie szklanki wody i… przyrządzenie śniadania. Posiłek zjedzony w ciągu godziny od przebudzenia się, jest najlepszy dla naszego metabolizmu.

Mój blog prawdopodobnie nigdy nie stanie się serwisem kulinarnym… Chociaż do niedawna powtarzałam, że nie cierpię gotować. A jak widać po zdjęciach na Instagramie, to się zmieniło. Czyli jednak nie ma rzeczy niemożliwych, haha. :D

Ogromnie chciałam podzielić się z Wami kilkoma propozycjami na szybkie, smaczne, niedrogie i przede wszystkim proste w wykonaniu śniadanka. Przyznaję, że trochę tych pomysłów mi się nazbierało przez ostatnie miesiące, dlatego ten post zapewne podzielę na trzy części.To będzie (mam nadzieję) smaczny tydzień na blogu.

Zacznijmy od… tostów francuskich. To brzmi tak kosmopolitycznie. A to po prostu pyszny chlebek w jajku. 

Wystarczą:
2 jajka 
1/5 szklanki mleka 
Pieczywo
Olej/masło do smażenia
Słodkie dodatki (można się bez nich obyć, ale… po co? :D)

Wystarczy do głębokiego talerza wbić dwa jajka i dolać mleko. Wszystko mieszamy. Następnie moczymy chlebek/chałkę/czerstwą bułkę (im starsze pieczywo, tym lepiej wchłonie bełtaninę ;)). Smażymy. Nieskomplikowane, a jakie smaczne! Przez kilkanaście lat swojego życia jadłam taki chlebek bez żadnych dodatków. Niedawno odkryłam jednak, że jest jeszcze smaczniejszy, gdy posmaruje się taki tost dżemem bądź nutellą, poleje syropem klonowym albo po prostu przyprószy cukrem pudrem.

Pozostańmy w klimacie jajecznym. Zazdroszczę tym, którzy mają jajka prosto od wiejskiej kurki. Ale zaręczam, że jajka z Lidla też się nadadzą, by przygotować jajko na miękko.
Czy kiedykolwiek próbowaliście ugotować jajko w ten sposób? To wcale nie jest trudne!

Wystarczą:
Jajka
Woda
Opcjonalnie pieczywo – ja uwielbiam jajko na miękko zagryzać grzankami!

Gotujecie wodę. Gdy zaczyna wrzeć, ostrożnie wkładacie do niej jajko i… wyjmujecie po 4 minutach. Płynne żółtko, delikatne białko… Pycha!

A teraz coś dla fanów mleka. Nie wiem, czy wolę mleczne cuda czy te jajeczne. Trudny wybór. A Wy? ;)

Prostym i szybkim w przygotowaniu mlecznym śniadankiem jest… jaglanka.

Wystarczą:
1 szklanka mleka
4 łyżki płatków jaglanych (błagam, nie tych błyskawicznych!)
Ewentualnie cynamon, maliny, truskawki, borówki itd. itd. do smaku (co nie znaczy, że bez tych dodatków nasz mleczny posiłek nie jest smaczny ;)).

Wystarczy, że zagotujecie mleko i gdy zacznie wrzeć (nie dajcie mu wykipieć, bo okropnego zapachu nie pozbędziecie się przez tydzień!), wsypiecie płatki jaglane. Mają one to do siebie, że bardzo szybko pęcznieją, przez co jaglanka w krótkim czasie staje się gęsta. Taka alternatywa dla owsianki. ;)

Koniecznie dajcie znać, co Wy jecie na śniadanie!
Już w następnym poście kolejne proste przepisy.
Buziaki!
Sara

10 komentarzy:

  1. Pierwsze, co wpadło mi w oczy to... kubek. Pewnie dlatego, że mam kubek ze swoim imieniem z tej właśnie serii. Bo to chyba kubek z imieniem, prawda? :P
    Jeśli chodzi o śniadania to jem je codziennie i ciężko jest mi przejść obok tego posiłku obojętnie, ponieważ dostarcza on pozytywnej energii na cały dzień, a jak go pominę to jestem taka troszkę "nie do życia". Zazwyczaj jem proste kanapki, czasem jajecznicę, tosty, płatki na mleku, musli lub coś podobnego. Raczej nic wyszukanego. Ma być dość szybko nie brudząc zbyt wielu naczyń, a zarazem smacznie.
    Jaglanki nigdy nie jadłam! Tosty francuskie jadłam, bo jeśli pamięć mnie nie myli to moja mama je uwielbia i kiedyś zrobiła, ale mi chyba średnio przypadły do gustu, skoro nigdy ich nie robiłam samodzielnie. Jajka na miękko to u mnie temat podobny jak Twoje gotowanie, Saro ;) Polubiłam płynne żółtko dopiero w Hiszpanii kiedy serwował je mój znajomy. Tak to omijałam tego typu jajka bardzo szerokim łukiem i żółtko musiałam mieć zawsze dobrze ściągnięte. Cieszę się jednak, że mi się odmieniło :)
    Czekam na inne smaczne propozycje,
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to kubek z imieniem, akurat należy do mojej mamy, ale również lubię z niego pić. :D
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Do śniadania koniecznie kawa! U mnie śniadanie to zwykle kanapki, bo jestem zbyt zmęczony po całej nocy spania, żeby się w coś bawić. chleb smażony w jajku to u mnie zwykle opcja na kolację, ja do jajecznej brei dodaję zioła prowansalskie.
    jajka na miękko nie jadłem ze sto lat, a jako dziecko je uwielbiałem, aczkolwiek np. jajecznicę muszę mieć mocno ściętą.
    Żadnych owsianek z mlekiem nie tknę, nawet w jednym pomieszczeniu z tym czymś nie mogę przebywać, bo smród wywraca mi flaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z kawą jest ten problem, że jestem dość wybredna... i z racji tego, że nie mam w domu ekspresu do kawy, to kawę piję zwykle tylko w kawiarniach. takie burżujstwo! ale kawa z rana to błogosławieństwo. :D
      fajny pomysł z ziołami prowansalskimi, muszę spróbować!
      co do mleka to znam sporo osób, które nie tkną mleka, kakao, owsianki i innych zupek mlecznych. więc nie zaskoczyłeś mnie, haha. :D

      Usuń
    2. Też nie mam ekspresu niestety. A taka świeżo mielona kawa jest najlepsza na świecie! Mam kilogramowe opakowanie kawy, całkiem dobrej jakości, nie mam jej czym zmielić :/

      Usuń
  3. Moje sniadanie jest jeszcze mniej skomplikowane ... kawa + 2 lyzki masla + lyzka oleju kokosowego ;) Tak zwana kawa kuloodporna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, pierwszy raz słyszę o takiej wybuchowej mieszance :O nie jestem pewna, czy to dobrze tak bez jakiegoś treściwego posiłku, kawa na pusty żołądek... ja bym chyba nie dała rady funkcjonować. :D

      Usuń
  4. Świetne przepisy! Ja ostatnim czasem jem dosyć monotonne śniadania - właściwie codziennie to samo, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. A co sobie przygotowuję? Kuskus + jabłko pokrojone w drobną kosteczkę lub zmielone blenderem i do tego cynamon. Wszystko wymieszać i można jeść! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzmi pysznie! ja cały czas się zbieram, by zrobić placuszki z kuskusu. nigdy nie gotowano tej kaszy u mnie w domu, muszę spróbować ją przyrządzić. to chyba nie jest trudne. ;)

      Usuń
  5. Chlebek w jajku (ale bez mleka) robimy czasem sobie na kolację :D. Zawsze walnę tonę keczupu na kromkę i najem się, aż puchnę wręcz hah :D.
    Kurde nie ma to jak wiejskie jajka, naprawdę! Niestety nie zawsze mamy do nich dostęp, dlatego kupujemy głównie w Biedronce (choć po ostatniej akcji z salmonellą chyba przestanę :D) i właśnie w Lidlu. Kurde ale mam teraz przez Ciebie ochotę na takie pół na pół, mama zawsze takie pyszne mi serwowała, mmmm <3.
    Serio, tydzień smrodu :D? Mi ostatnio solidnie wykipiało (tak to jest, jak się robi rano milion rzeczy na raz :D), ale smrodu nie czułam :D. No chyba, że te z kartonu rządzą się swoimi prawami, a Ty miałaś na myśli świeże :P.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)