poniedziałek, 26 grudnia 2016

Gwiazdki z nieba i inne cudowne podarki



Dziś się chwalę. Chwalę, jakie wspaniałe były dla mnie te święta, jak pomysłowe prezenty otrzymałam od moich bliskich i jakie upominki podarowałam.

Napisałam w tym roku list do Mikołaja – zupełnie jakbym znów miała 8 lat. Postawiłam go w oknie w kuchni (kolejny powrót do dzieciństwa) i… czekałam.

Stworzyłam też nowoczesny odpowiednik listu do Brodatego – wishlistę na lubimyczytac.

Nie było to wcale takie łatwe. Od paru lat mam drobny problem z określeniem tego, co chciałabym znaleźć pod choinką. Im człowiek jest starszy, tym częściej marzy o tym, czego kupić nie można (gdy moja mama na początku grudnia zapytała, co chcę dostać, odpowiedziałam, że święty spokój). Co więcej jako zwolenniczka minimalizmu przykładam dużą wagę do tego, by upominki były przydatne. Więc czasami stwierdzam, że nic nie potrzebuję.

Moi rodzice jednak już dobrze mnie znają i dostałam od nich idealne prezenty.

Czarny, klasyczny plecak w stylu vintage (który co prawda sama sobie wybrałam, ale ciii). Mój ostatni plecak już kilkakrotnie się porwał i nie dało się go uratować. Podobnie z wychwalaną przez użytkowniczki Zalando torebką, której pasek urwał się, gdy tylko włożyłam do niej nieco więcej książek… Liczę na to, że mój prezent gwiazdkowy wytrzyma trochę dłużej.

Jako że niebawem kończy mi się umowa telefoniczna, rodzice sprawili mi pod choinkę nowego smartfona. Nie jestem żadną wielką szpanerką ani lanserką, której zależy na tym, by logo iphone’a wyraźnie odbiło się w lustrze. Jednak fajnie jest dostać telefon nowszej generacji, z lepszym aparatem. Założę się, że wytrzyma dłużej niż niejeden iphone.


Gry planszowe jako prezent na święta – to dla mnie swego rodzaju tradycja. W tym roku znalazłam pod choinką "Gorącego ziemniaka". Na pewno więcej napiszę o tej zabawnej planszówce w osobnym poście.


Na Gwiazdkę dostałam też śliczną, białą bluzkę, trochę słodyczy i trochę pieniążków (będzie na Rygę!).

Cudowne prezenty otrzymałam również od mojego chłopaka oraz od mojej przyjaciółki.

Maciek podarował mi aż 3 książki z listy życzeń – "90 najważniejszych książek dla ludzi, którzy nie mają czasu czytać", "Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce" i "Minimalizm po polsku". Zaskoczył mnie niesamowicie "dodatek do  prezentu" czyli… syrop klonowy!  :D M. cały czas rozbudza we mnie zamiłowanie do płyt – tym razem moja minikolekcja wzbogaciła się o "Tango in the Night" Fleetwood Mac.
 


Od Fanny otrzymałam ogromny, ciepły, mięciutki szal, który sama sobie wybrałałam, haha, pachnącą cynamonem świeczkę i uroczą ozdobę świąteczną - renifera.
Jesteście ciekawi, co ja podarowałam drogim mi osobom? Zdradzę sekret: rodzice otrzymali ode mnie vouchery do teatru, ciastka, które sama upiekłam (!!!), a mama dodatkowo ucieszyła się z bonu na śniadanie podane do łóżka. :) Mojemu M. podarowałam pudełko skarbów, w którym znalazł płyty Pet Shop Boys i The Cure, herbatkę, coś słodkiego, nasze wspólne zdjęcie i mnóstwo romantycznych cytatów. :D W magicznym pudełku nie zmieściły się puzzle z "Gwiezdnych Wojen", ale M. i tak się z nich cieszył. F. dostała – wedle życzenia – bon do Matrasa i brokatowy lakier do paznokci.

Jeśli kiedykolwiek będzie Wam brakowało pomysłu na prezent… wróćcie tu. :)

Co znaleźliście pod choinką? Czy robiliście jakieś prezenty własnoręcznie? 

Całusy! 

Sara

8 komentarzy:

  1. Oh, jakie piękne prezenty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tym roku spędzałam święta w większym gronie, a to za sprawą mojego narzeczonego :) Ma 4 rodzeństwa. I prezenty były wspólne :) Dostaliśmy śliczne kubki, bombki na naszą choinkę, słodkości, zestaw pysznych herbatek, cudowne zdjęcia najmłodszej z rodu - Olgi i trochę kasy. A ja dodatkowo dostałam lakier hybrydowy od bratanic Bartka, czyli "prezent idealny" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię dostawać książki typu poradniki i przede wszystkim jedzenie :) Obdarowywanie się prezentami jest takie miłe :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też często mam problem z tym co chcę dostać i ostatnio na Mikołajki życzyłam sobie więcej czasu :) Mimo to prezenty dostałam, od męża zestaw 6 książek, wszystkie związane z podróżami, co prawda sama je sobie wybrałam ;) no ale liczą się też chęci :D A ja jemu sprawiłam foto książkę podsumowującą pięć lat naszych wspólnych podróży :) I to by było na tyle. Lubię praktyczne prezenty, ale mam ogromną słabość do książek. To mało praktycze, że przeczytam je raz góra dwai będą tak leżały, ale książki mają w sobie jakąś magię że uwielbiam je dostawać :)

    Świetny renifer pod choinką! A poza tym to telefony Sony są super wytrzymale. Ja akurat nie przykładam wagi do telefonow, tabletow itd, nie zależy mi na posiadaniu super nowego sprzętu, ale kiedy padł mi telefon musiałam kupić nowy i wybrałam Sony Xperia. Było to 3 lata temu a nadal działa bez zarzutu! Także dobry wybór rodziców :) Ciekawa jestem tej gry planszowej bo nigdy o takiej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Plecak jest suuuuuper! Schokobonsyyyyy mmmm kupiłam Adamowi na święta, oczywiście sama zjadłam połowę haha.
    Renifera mam, mam! Kupiłam też dla kumpeli z Krakowa. Ale już cioci nie zdążyłam. Okazało się, że Wigilię organizuje właśnie ona, oczywiście dość późno i nie zdążyłam zaplanować dokładnie prezentu. Kiedy pomyślałam o reniferze, niestety już go nie było. Kupię za rok :D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę.
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism.