piątek, 13 stycznia 2017

Gra nie tylko na grilla



Minęły prawie dwa lata od opublikowania na tym blogu pierwszego posta o grach planszowych. Początkowo myślałam, że ten cykl będzie małą zapchajdziurą. Tak, wiem, nieładnie się do tego przyznawać. Kontynuowałam jednak opisywanie planszówek w różnych odległościach czasowych. Zazwyczaj wpisy te spotykały się z Waszą pozytywną reakcją. Niedawno napisał do mnie Marcin z Wrocławia, który po przeczytaniu na moim blogu o detektywistycznej grze Cluedo postanowił ją kupić! Prosił mnie o wskazówki.

Ostatni post z tego cyklu ukazał się… w czerwcu. Czy to znaczy, że przez pół roku nie grałam w gry? Wręcz przeciwnie. :) Planszówki i wszelkie gry quizowe są stale obecne w moim życiu. Na Gwiazdkę otrzymałam kolejną grę do kolekcji – Gorącego Ziemniaka. I to właśnie o tej zabawie chciałabym Wam dziś napisać kilka słów (ewentualnie kilka akapitów).

Po raz pierwszy w Ziemniaka grałam we wrześniu, na parapetówce u przyjaciółki M. Wówczas gra wydała mi się zabawna, ale nieco zbyt… swawolna. ;) Brakowało mi w niej spójnych, logicznych zasad.

Gdy w Wigilię znalazłam tę grę pod choinką, od razu zabrałam się za czytanie instrukcji. W skrócie – na czym polega gra w Gorącego Ziemniaka?

W grze może uczestniczyć dowolna liczba osób – od dwóch do nawet kilkunastu graczy.

Rozpoczynający grę trzyma w ręku ziemniaka (pluszowe warzywko dołączone jest do gry). Inny gracz (może być zawsze ten sam) czyta pytanie i kręci bączkiem.

Jaki rodzaj zagadek usłyszymy? Np. wymień znaną osobę z wąsami, powiedz, co można znaleźć w łazience albo gdzie nie można pokazać się w bikini. Ważne, aby jak najszybciej podać odpowiedź i przekazać ziemniaka kolejnemu graczowi (można go rzucać albo kulturalne podawać :D).

Kiedy bączek się zatrzyma, gracz, który trzymał w danej chwili ziemniaka, przegrywa tę turę i musi posunąć się o jedno pole na planszy.

Całą grę przegrywa osoba, która jako pierwsza dotrze do… grilla. I zostanie spalonym ziemniakiem.

Grając w Gorącego Ziemniaka w domu, ustaliliśmy, że odpowiedzi muszą być sensowne i logiczne. Gdy ktoś poda zupełnie nieprawdopodobną odpowiedź, protestujemy i gracz musi szybko wymyślić inną.

Przy grze w Gorącego Ziemniaka jest naprawdę głośno i zabawnie. Pytania nierzadko są baaardzo zaskakujące i mimo że na pierwszy rzut ucha wydają się proste, to po kilku odpowiedziach udzielonych przez współgraczy, nie przychodzi nam nic nowego do głowy (odpowiedzi rzecz jasna nie mogą się powtarzać).

Kiedy gramy w Ziemniaka na imprezach, to patrzymy nieco przychylniejszym okiem na bekowe i dziwne odpowiedzi. Zawsze jest dużo śmiechu.

Ta planszówka jest nie tylko świetną okazją do rozerwania się i pobawienia, lecz także do wyćwiczenia swojego refleksu i rozruszania szarych komórek.
Graliście kiedyś w Ziemniaka? ;)
Sara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)