piątek, 10 marca 2017

Sekretne życie skrzynek na listy



Kolekcjonerzy pocztówek kochają to uczucie. Wyglądają przez okno – a tam coś wygląda ze skrzynki! Tańczą po domu (to ja), a tu nagle domofon – listonosz z tajemniczą przesyłką. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy ze skrzynki wyjęłam – oprócz zaproszenia na pokaz garnków, rachunku i ulotki – grubą kopertę, ewidentnie wypchaną… pocztówkami. Zastanawiałam się, co to za okazja Spóźniony prezent urodzinowy, a może gwiazdkowy? Jakaś wygrana w konkursie, o której nie wiedziałam bądź kompletnie zapomniałam? Rozerwałam kopertę i zaczęłam zapoznawać się z jej niezwykłą zawartością. Moim oczom ukazały się widokówki z Mazur, ze Stanów Zjednoczonych, pocztówki związane ze strażą pożarną, kartki przedstawiające zwierzęta… Słowem – pełna różnorodność! W końcu dokopałam się do delikatnej pocztówki z wyjaśnieniem. Madzia, lepiej znana pewnie jako Lenka, blogerka, postcrosserka, mieszkanka niewielkiej wsi obok Gietrzwałdu, zdecydowała się podzielić ze mną swoimi zapasami czystych kartek. Stwierdziła, że na pewno ja lepiej spożytkuję te kartki. Moja pierwsza myśl: czyżby Magda zrezygnowała z Postcrossingu? Czyżby była kolejną osobą, którą pokonały podwyżki Poczty Polskiej? Ja się jeszcze trzymam, ale ledwo… Gdzie podziały się te czasy, kiedy wysyłałam kilka kartek tygodniowo (bo znaczek za granicę kosztował 2,50zł. Teraz trzeba zapłacić aż 6zł!). Napisałam do nadawczyni przesyłki. Okazało się, że Lenka nie porzuciła całkiem kolekcjonowania kartek, jednak miała spore zapasy czystych pocztówek i postanowiła się nimi podzielić. Moja wiara w ludzi stopniowo się przywraca. ;)
Dobrze, że Empire State Building jest aż tak wysoki - w przeciwnym razie na pewno nie dostrzegłabym go z okna autobusu... Następną wycieczkę po Nowym Jorku planuję s a m a.

Za to w tej miejscowości chyba nigdy nie byłam.
Najlepsze w Łuku Triumfalnym jest to, co dzieje się pod nim, na rondzie bez wyznaczonych pasów.
W kopercie znalazłam kilkanaście kartek – Wam pokażę najciekawsze z nich. Przyznaję, że część z nich zatrzymałam, zaś pozostałą część dołączyłam do swap albumu.

Tam mnie jeszcze nie widzieli. :D

Co zwróciło moją szczególną uwagę, to kartki wydane przez urząd – inicjatywa godna naśladowania! Cały czas czekam aż gmina Wielka Nieszawka uwierzy w pozytywne skutki takiej formy reklamy.


Dzięki Magdzie do mojej kolekcji trafiły kartki z nowych miast! Może trudno w to uwierzyć, ale nie miałam wcześniej widokówki z Częstochowy. O malutkich warmińskich wsiach nie wspominając. ;)


Madziu, dziękuję bardzo za tę niezwykłą niespodziankę!
Czy Wy kiedyś też wyciągnęliście ze skrzynki coś, czego zupełnie się nie spodziewaliście? I nie mam na myśli wezwania do zapłacenia mandatu... 
Udanego weekendu!
Sara
PS Do północy trwa głosowanie w konkursie "Działam z pasją!". Kliknięcie lajka zajmie Wam sekundę - a mi może to dać szansę na rozwój swojego hobby. :) Ślicznie proszę o głosy!

3 komentarze:

  1. Devil's Tower w Wyoming to coś warte odwiedzenia przez fanów filmu "Bliskie Spotkania 3-go stopnia" S. Spielberga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jaka miła niespodzianka! Chociaż dla mnie chyba byłaby lekkim utrapieniem - bo moje zapasy pocztówek chyba tylko rosną, a mimo wszystko kiedyś to powysyłać trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Magda również zaskoczyła bardzo taką przesyłką z pocztówkami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)