poniedziałek, 17 lipca 2017

10 lipcowych przemyśleń

1. Jestem za stara na wakacje w Polsce z rodzicami…

2. …ale cieszę się, że – mimo bycia cieniasem – dotarłam do Morskiego Oka.

3. Każdy człowiek powinien zwiedzić Auschwitz.

4. Blog warto nie tylko pisać. Warto go też wykorzystywać.

5. Nie musimy rozumieć sztuki współczesnej, by nam się podobała.

6. Żeby kupić bilet na koncert Eda, stałam w kolejce ciągnącej się przez spory kawał Alei Jerozolimskich. A i tak udało mi się dokonać zakupu przez Internet (vivat Internet w komórce).

7. Skoro tyle poświęciłam dla Eda, dla Taylor mogłabym się nawet czołgać po tych Alejach Jerozolimskich.

8. Jednym z najpiękniejszych aspektów związku jest robienie sobie nawzajem miłych niespodzianek.

9. Nigdy nie zdecyduję, czy lepiej wiedzieć, czy nie wiedzieć.

10. Internety kłamią! Na krakowski Kopiec Kościuszki wejdziecie w niecałe 15 minut.

Trzymajcie się!
Sara
PS Pozdrawiam z Brukseli!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)