piątek, 1 stycznia 2016

Rok pełen wrażeń cz. 2



Ciąg dalszy alfabetu. Podsumowuję miniony rok bez żalu. Jeśli nie widzieliście pierwszej części tego wpisu, koniecznie to nadróbcie.

M jak… marzenia. Wiecie co? Gdy w mojej głowie pojawia się myśl: "Byłam w Nowym Jorku", czuję coś… dziwnego. Coś nie do opisania. Usta same układają mi się w uśmiech, ale też cały czas nie mogę w to uwierzyć. To dziwne uczucie, ale i magiczne. Życzę Wam wszystkim takiej świadomości: świadomości spełnionego marzenia.
październik 2015

N  jak… noworoczne postanowienia. Zapewne ciekawi Was, czy dotrzymałam postanowień noworocznych opublikowanych w tym poście. Nie. Czy to kolejny dowód na bycie cieniasem? Chyba bardziej na to, że postanowienia dzienne nie mają racji bytu, a życie i tak sobie z nas szydzi. Więcej o postanowieniach noworocznych napiszę w następnym poście. Zdradzę Wam, jak to wszystko się potoczyło…

O jak…  ostatni rok szkoły. Dopada mnie i radość, i melancholia, gdy pomyślę o tym, że jestem w klasie maturalnej, że już prawdopodobnie nigdy nie będę uczennicą. Nachodzi mnie ochota na zajrzenie w każdy szkolny zakamarek. W końcu mogę już nie mieć takiej okazji. Ale z drugiej strony... ostatni rok szkoły oznacza maturę (brr!) i konieczność podjęcia ważnych decyzji.
grudzień 2015

P jak… praca. Potrafi mieć różne oblicza. Mozolnej, wakacyjnej roboty za grosze albo wymagającego cierpliwości, ale dającego w pewien sposób satysfakcję, udzielania korepetycji. Praca pod koniec tego roku pokazała naszej rodzinie najgorsze oblicze: zabrakło jej.

R jak… radość. Smutno się zrobiło, więc teraz coś na poprawę humoru. Nauczyłam się cieszyć życiem. Może nie jestem w tym ekspertką, ale niewątpliwie próbuję. Zapisuję, co miłego się wydarzyło, wyciągam plusy. I mimo że zdarza mi się płakać, mieć zły humor czy kłócić z kimś, jest to rzadsze niż kiedyś i… po prostu zrozumiałam, że jest częścią ludzkiego bytu. 
sierpień 2015

S jak… Słowacja, a konkretniej Bratysława. Zawiodło mnie to miasto, ale chciałam tam jechać, w końcu to stolica. Było szaro, smutno, deszczowo, a ja skręciłam sobie kostkę. Znowu!
lipiec 2015

T jak… Toruń i inne polskie miasta. W tym roku na nowo poznałam moje miasto, ale i odwiedziłam po wielu, wielu latach Szczecin oraz Wrocław. Po raz kolejny zjawiłam się również w Warszawie, Gdańsku, Malborku, Biskupinie i Bydgoszczy. Za to pierwszy raz przywitałam się z Golubiem-Dobrzyniem, Chełmnem i Szafarnią. Polskie miasta są pełne uroku i bardzo lubię je zwiedzać.
kwiecień 2015
sierpień 2015

U jak… USA. Ten dziki kraj ma różne oblicza. Ja zobaczyłam i to gorsze, pełne agresji, i to, które pokazują w filmach. Wiem jedno: do Nowego Jorku muszę wrócić, bo co to za wycieczka, gdy Statuy Wolności prawie nie widać?
październik 2015

W jak… Wiedeń. Jedna z najpiękniejszych stolic, jakie kiedykolwiek widziałam. Iście królewska. Również chciałabym tam wrócić, chociaż jestem świadoma, że tego lata w stolicy Austrii udało mi się sporo zobaczyć.
lipiec 2015
lipiec 2015

Z jak… zdrowe odżywianie. Czytanie etykiet i te sprawy. Można? Można. Co nie znaczy, że nie pozwalam sobie na niedozwolone słodycze. Wątpię, abym kiedykolwiek z nich zrezygnowała.
czerwiec 2015

Co przyniesie nowy rok? Kolejne wrażenia, kolejne wyzwania, kolejne przygody, kolejne doświadczenia… Jestem dobrej myśli. Jak zawsze. :)

Kochani, życzę Wam w kolejnym roku fantastycznych momentów - abyście potrafili je dostrzec.

Sara

17 komentarzy:

  1. widzę, że miałaś rok pełen pozytywnych wrażeń.Oby i ten, który właśnie się zaczyna był taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, tego samego sobie życzę. I dziękuję. :) Tobie również życzę Krystyno dużo uśmiechu, optymizmu i pozytywnych wrażeń. :) Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

      Usuń
  2. Ja też lubię zwiedzać miasta...choć na razie są to tylko polskie miasta, ale jeszcze wszystko przede mną :) Zapraszam jeszcze do Warszawy :) ja w tym roku rozpocznę kurs przewodnika po stolicy to będę znała ją jeszcze bardziej :D
    Gratuluję Ci tej podróży do USA :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i samych sukcesów w życiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno do Warszawy wpadnę! Kurs przewodnika? Ale super! Myślałam o tym, by w przyszłości zostać przewodniczką po Toruniu.
      Dziękuję za życzenia i również życzę wszystkiego, co najlepsze w nowym roku, mnóstwo miłych chwil, wspaniałych przygód, abyś dalej mogła rozwijać swoje pasje i abyś poznała tak fascynujących ludzi, jakich dane było Ci już spotkać! :)Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję Sara :) Ten pomysł żeby zostać przewodnikiem po moim mieście już od dawna tkwił w mojej głowie. Wielu znajomych mi to też podpowiadało. Musiałam tylko zebrać pieniądze na kurs, a ciągle coś mnie odciągało od tego. Jednak teraz mam nadzieję już nie mieć wymówek. Super! Toruń jest piękny. Byłam kilka razy przejazdem i raz tak na dłużej. Jeszcze wszystkiego nie zwiedziłam np planetarium czy Muzeum Piernika.
      Dziękuję za życzenia. Ja też Ci życzę, żebyś spełniła wszystko to, o czym marzysz. Kolejnych wspaniałych podróży - odkrycia Ameryki już nie muszę Ci życzyć ;) Ale kolejnych wyjazdów do USA już tak. :D Zdania matury z najlepszymi wynikami i realizowania swoich planów na przyszłość!!!

      Usuń
  3. Świetny rok za Tobą! Oby następny był jeszcze wspanialszy i żeby spełniały się kolejne Twoje podróżnicze marzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za życzenia! Wszystkiego najlepszego w nowym roku! ;D

      Usuń
  4. Rok... cudowny! Oby 2016 był jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle pięknych miejsc zobaczyłaś w zeszłym roku, oby i w tym roku ich nie zabrakło! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiedziałam, że gdzieś widziałam alfabetowe podsumowanie roku i dlatego ostatecznie go nie zrobiłam w takiej formie! :D Już chociaż wiem, gdzie to widziałam w ubiegłym roku :)
    Sporo się u Ciebie działo w tym roku i pewnie w przyszłym będzie tego jeszcze więcej! Bo przecież po maturze są najdłuższe wakacje :) no i nowy aparat może mobilizować do działania! :) Trzymam kciuki za ten rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :D Jakieś plany w głowie mam, zobaczymy, co z tego wyjdzie...

      Usuń
  7. Świadomość spełnionego marzenia jest cudowna! Postanowienia noworoczne? Chyba nigdy ich nie miałam. Jednak ten rok będzie zupełnie inny :) Mam nadzieję, że ambitnie wypełnię moje postanowienie. Pamiętam jak pod koniec roku również chodziłam z dziewczynami i zwiedzałyśmy szkołę! :) W nowym roku życzę Ci wielu wycieczek, zdobycia nowych stolic. Niech Twoja podróżnicza lista się powiększa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu. :D Ja Tobie życzę, abyś zrealizowała swoje postanowienie. :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę ci podróży do USA. Sama jednak marzę, żeby zwiedzić najpierw Europę :) Mam marzenie, że w tym roku będą to co najmniej 4 kraje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podróż do USA musiała być fascynująca! :) Też uważam, że powinno cieszyć się chwilą, nawet jeżeli nie jest tak jak powinno być. Podziwiam Cię, że masz czas na naukę i pracę. To rzadkość, przynajmniej w moim otoczeniu. Życzę powodzenia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiedeń zdecydowanie tak! :D a zdrowe odżywianie hm... staram się, ale bardzo często jem to co smaczne, ale niekoniecznie zdrowe (mimo studiowania o żywności i słuchania co chwilę jakie to wszystko jest niedobre i co może powodować :D) A ostatni rok szkoły? To był chyba mój najlepszy rok! :D Taaaak! Technikum wspominam bardzo pozytywnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zobaczyłam M jak... marzenia, to już wiedziałam, o czym będziesz pisać :D. Macie bardzo ładne zaproszenia na studniówkę! Nie martw się maturą, to jest tylko formalność :D. No i znowu dużo podróży <3! Tyle pięknych wspomnień, tyle cudownych zdjęć, uśmiech sam nasuwa się na twarz :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)