poniedziałek, 15 lipca 2019

Co robić w wakacje? - 100 pomysłów


Kilka lat temu napisałam posta "Co robić w wakacje? – 50 pomysłów". Mój blog twierdzi, że pomógł on ponad 10 tysiącom osób uporać się z nudą w wakacje. Dziś więc przychodzę z zaktualizowaną listą. Co robić, by odpocząć? Co robić, by nie mieć poczucia zmarnowanego czasu? Co robić, by się rozwijać? Co robić, by zapamiętać te wakacje? Jak spędzić czas ciekawie, nietypowo, aktywnie? Sprawdźcie!

Co robić w wakacje? - 100 pomysłów

1. Wybierzcie się do teatru. Może na musical?
2. Urządźcie piknik. W ogrodzie, w parku, na działce. Z przyjaciółmi czy z rodziną.
3. Pójdźcie na karaoke. Albo samemu zorganizujcie karaoke w domu przy zamkniętych szczelnie drzwiach i oknach.
4. Popsikajcie się wężem ogrodowym.
5. Wybierzcie się do sauny (gdy będzie Wam za zimno).
6. Pojedźcie gdzieś pociągiem.
7. Zróbcie sobie prezent i zafundujcie masaż.
8. Nadróbcie serial albo obejrzyjcie ten, który znacie już na pamięć.
9. Polećcie za granicę. Nie musi to być długa podróż. Krótkie wypady też są super!
10. Ucieknijcie z escape roomu.
11. Obejrzyjcie listę przebojów na Stars TV.
12. Odmóżdżcie się trochę i poczytajcie coś lekkiego albo obejrzyjcie coś nie do końca mądrego, ale bardzo wciągającego!
13. Odwiedźcie dziadków.
14. Wypijcie w kawiarni coś tak hipsterskiego jak kawa jeżynowa z piankami.
15. Zajmijcie się wreszcie swoją kolekcją! Uporządkujcie ją. A jeśli żadnej nie macie, może wakacje to dobry moment, by zacząć coś zbierać?
16. Idźcie do kina.
17. Wypożyczcie książki z biblioteki.
18. Róbcie krzyżówki, Sudoku albo wykreślanki.
19. Idźcie na basen. W wakacje wiele z nich dostępnych jest za darmo.
20. Poskaczcie w parku trampolin.
21. Posprzątajcie pokój.
22. Zróbcie remanent w szafie z ciuchami, szufladzie od biurka albo łazience.
23. Posprzątajcie pulpit.
24. Wyrzućcie niepotrzebne pliki z komputera i znajomych z Facebooka.
25. Sprzedajcie to, czego już nie używacie i nie potrzebujecie.
26. Zacznijcie pisać bloga albo tę książkę, która od dawna siedzi w Waszej głowie.
27. Zróbcie coś szalonego. Ale z głową.
28. Wybierzcie się na festiwal muzyczny.
29. Nauczcie się czegoś nowego.
30. Zróbcie sobie domowe SPA.
31. Znajdźcie dorywczą pracę.
32. Zróbcie jakąś rzecz po raz pierwszy.
33.  Zwiedźcie muzeum albo galerię.
34. Znajdźcie darmowe atrakcje i wydarzenia w Waszym mieście.
35. Odkryjcie coś nowego.
36. Zorganizujcie sesję zdjęciową.
37. Przygotujcie coś pysznego.
38. Wybierzcie się gdzieś całą rodziną.
39. Pograjcie w kręgle.
40. Spróbujcie swoich sił na strzelnicy.
41. Rozbudźcie swoją kreatywność i spróbujcie sztuki DIY.
42. Idźcie na siłownię. Tradycyjną albo… plenerową! Ta druga jest przecież za darmo.
43. Wyślijcie do kogoś list.
44. Poćwiczcie z Chodakowską.
45. Wywołajcie zdjęcia.
46. Spotkajcie się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi.
47. Zorganizujcie imprezę tematyczną.
48. Wyślijcie pocztówkę z wakacji.
49. Zróbcie remont.
50. Pobawcie się z młodszym rodzeństwem. Przygotujcie dla niego podchody!
51. Obejrzyjcie film, który od dawna chcielibyście zobaczyć.
52. Kupcie magazyn lub gazetę, których nigdy wcześniej nie kupowaliście.
53. Zagrajcie w planszówkę!
54. Zróbcie sobie choć jednodniowy odwyk od Internetu.
55. Wybierzcie się na spacer do parku.
56. Przeglądnijcie stare albumy.
57. Zróbcie coś dla swojego zdrowia psychicznego i rozpocznijcie terapię.
58. Spójrzcie na swoje miasto oczami turysty.
59. Zróbcie grilla albo ognisko.
60. Weźcie udział w konkursie internetowym.
61. Idźcie do zoo.
62. Wymyślcie jakiś dzień i celebrujcie go.
63. Zagrajcie w zakurzoną grę (Simsy!)
64. Weźcie udział w warsztatach lub półkoloniach. W części z nich można uczestniczyć bezpłatnie!
65. Zagrajcie na Play Station albo Xboxie.
66. Zadbajcie o swojego pupila. 
67. Wyśpijcie się.
68. Nauczcie się gry w brydża albo inną grę karcianą.
69. Idźcie na koncert.
70. Wyprowadźcie psy ze schroniska.
71. Zostańcie wolontariuszami.
72. Zróbcie rutynowe badania u lekarza.
73. Pooglądajcie filmiki z kotami lub chow chowami na YouTubie.
74. Kupcie prawdziwą herbatę w herbaciarni i rozkoszujcie się jej smakiem.
75. Poukładajcie puzzle.
76. Idźcie do najlepszej restauracji w Waszym mieście.
77. Postawcie sobie jakieś wyzwanie i zrealizujcie je.
78. Spędźcie cały dzień w łóżku.
79. Wybierzcie się do wesołego miasteczka.
80. Weźcie udział w spływie kajakowym.
81. Idźcie do fryzjera albo do kosmetyczki. Albo i tu, i tu.
82. Znajdźcie mało uczęszczaną plażę, choćby nad jeziorem.
83. Zadbajcie o ogródek.
84. Wybierzcie się na wycieczkę rowerową.
85. Zdobądźcie jakiś szczyt.
86. Poskaczcie przez fale.
87. Zgłoście się do programu telewizyjnego albo teleturnieju.
88. Zróbcie komuś prezent.
89. Idźcie w końcu do tego dentysty i miejcie to z głowy.
90. Zróbcie coś na zapas. Przetwory, pierogi albo notatki do pracy magisterskiej.
91. Ubrudźcie się na festiwalu kolorów.
92. Przypomnijcie sobie, jak się kręci hula-hopem albo gra w badmintona.
93. Wystawcie leżak na balkon, taras albo do ogrodu i po prostu rozkoszujcie słońcem.
94. Zróbcie prawko.
95. Spróbujcie nowej potrawy.
96.  Wybierzcie się do stajni.
97. Zróbcie coś, co lubiliście robić jako dziecko.
98. Posprzątajcie samochód.
99. Przyrządźcie komuś śniadanie do łóżka.
100. Zróbcie w końcu to, co ciągle odkładacie na później.

Co byście dodali do tej listy?
Udanych wakacji!
Sara

piątek, 12 lipca 2019

Moje wymarzone życie


Ostatnio na Facebooku zobaczyłam, że moja koleżanka z liceum ma już męża, dziecko i dyplom wyższej uczelni. Ja nie mam żadnej z tych rzeczy. 
Trochę to dołujące, że mój scenariusz na wymarzone życie tak się przesuwa w czasie. 

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałoby Wasze wymarzone życie? Pracowalibyście? Gdzie byście mieszkali? Co byście jedli?

Od czasu do czasu miewam takie myśli, że w swoim przyszłym, dorosłym życiu chciałabym… no właśnie, co?

Gdzie chciałabym mieszkać?

W moim wymarzonym życiu chciałabym dalej mieszkać w Polsce. Mimo że narzekam na ten kraj, nie wyobrażam sobie życia na emigracji. Już po kilku dniach pobytu w innym kraju zaczynam tęsknić za rodziną. Poza tym wymiana z USA uzmysłowiła mi, że o ile kocham podróże i mogłabym co chwilę wyjeżdżać, o tyle nade wszystko uwielbiam powroty do domu.

Co chciałabym robić?

W moim wymarzonym życiu chciałabym zarabiać, pisząc. Byłoby super na co dzień pracować w jakiejś redakcji, najlepiej magazynu podróżniczego (a najlepiej być jego redaktorką naczelną!). Chciałabym także pisać książki, ale raczej nie beletrystykę, lecz poradniki podróżnicze. A już najlepiej byłoby, gdybym podjęła w przyszłości taką pracę, która pozwoliłaby mi pisać z różnych miejsc na świecie. Dwa dni w Mediolanie, trzy dni w Tromso. 

Z kim chciałabym żyć?

W moim wymarzonym życiu chciałabym mieć dzieci. Wcześniej przydałby się więc jakiś facet. Najlepiej taki, który byłby dla mnie oparciem. Poza tym chciałabym mieć kota brytyjskiego krótkowłosego. To akurat niebawem się ziści.

Co chciałabym robić częściej?

W moim wymarzonym życiu chciałabym przede wszystkim częściej podróżować, częściej chodzić do kina i do escape roomu. Chciałabym też kupować więcej książek, aby mieć dostęp do nowości, a potem je… sprzedawać, bo nie lubię otaczać się zbyt wieloma rzeczami. Chciałabym też częściej mówić "nie".

Małe rzeczy

W moim wymarzonym życiu chciałabym codziennie kupować pieczywo w piekarni. Każdego dnia mieć w domu świeże kwiaty. I kupić wyciskarkę wolnoobrotową. I ekspres, który robiłby mi takie kawy, jak w kawiarni. I taki jeżdżący odkurzacz, który byłby jednocześnie pojazdem dla mojego kota.

Czego nie chciałabym robić w moim wymarzonym życiu?

W moim wymarzonym życiu chciałabym nie chorować. Nie chciałabym nadmiernie się martwić i przejmować. Nie chciałabym też dać sobą pomiatać. 

A co Wy byście chcieli robić w swoim wymarzonym życiu?
Sara

wtorek, 9 lipca 2019

Jak znaleźć najtańszy transport z lotniska?



Tani bilet lotniczy to nie wszystko. Trzeba jeszcze jakoś wydostać się z lotniska. Jak znaleźć najtańszy transport z lotniska?

Przewoźnicy niskobudżetowi zwykle wybierają lotniska oddalone od centrum miasta (patrz: Ryanair latający z Modlina), jednak nie jest to regułą (patrz: Wizz Air latający z Chopina). 

Najważniejsza informacja jest taka, że nie ma jednej strony, która pokaże nam najtańsze opcje dotarcia z różnych lotnisk. W jaki sposób znaleźć więc tę najbardziej korzystną ofertę?
Ja zwykle wpisuję w Google frazę "transport z lotniska X". Otwieram kilka stron i przeglądam rozmaite informacje na ten temat. Jakie są najczęstsze formy dojazdu z lotniska?

- taksówka, zwykle najdroższa opcja, potrafiąca kosztować nawet kilkaset złotych, za to najwygodniejsza i może jedna z najszybszych. Tylko raz w życiu zdecydowałam się na dojechanie z centrum miasta na lotnisko taksówką. Miało to miejsce wAtenach, gdy, z powodu ulewy, nie działało metro, a autobusy zmierzające na lotnisko nawet nie zatrzymały się na przystanku – tak bardzo były przepełnione. Taksówką jechaliśmy w trzy osoby i za przejechanie 30 km zapłaciliśmy 30 euro. Wyszło więc 10 euro na głowę, czyli tyle samo co bilet na metro jadące na lotnisko. Więc nie było tak źle!

- metro to kolejna opcja dojazdu z lotniska do centrum miasta. Z tą formą transportu wiążą się różne kruczki. Niekiedy na przejazd z lotniska można kupić tradycyjny, pojedynczy bilet. Wówczas kosztuje on np. 1,60 lewów jak w Sofii lub 1,50 euro jak w Lizbonie. Czasami jednak należy kupić specjalny bilet lotniskowy. Wówczas jego cena może wynieść nawet 10 euro jak w Atenach. Choć metro może wydawać się opcją niezawodną, szybką i bezproblemową, jak pokazała nasza przygoda w stolicy Grecji, nie można polegać na metrze w 100%.

- autobusy komunikacji miejskiej. Gdy lotnisko nie jest oddalone od miasta o setki kilometrów, wówczas jedną z najtańszych opcji może być wydostanie się z niego zwykłym autobusem. Podobnie jak w przypadku metra warto zwrócić uwagę, czy możemy kupić zwykły bilet np. jak za 3 euro w Turku, czy należy zaopatrzyć się w specjalny bilet lotniskowy np. jak za 6 euro w Atenach.

- aerobusy, specjalne autobusy lotniskowe. Z wielu lotnisk do miasta można dojechać tzw. autobusem lotniskowym czy też aerobusem. Jest to opcja zwykle droższa od tradycyjnej komunikacji miejskiej, posiada jednak mniej ograniczeń. Często takie pojazdy kursują całą dobę. Co więcej, bilety na aerobusy nierzadko można zakupić wcześniej przez Internet. 

- prywatne firmy. Nie mam tu na myśli taksówek, lecz przewoźników, którzy samochodami bądź busami oferują przejazdy w różnych cenach. Gdy chciałyśmy dojechać z mamą z lotniska w Beauvais do Paryża, skorzystałyśmy właśnie z takiej opcji. Kosztowało nas to 20 euro od osoby. 

- kolejka podmiejska. Na lotnisku Barcelona El Prat jest to nawet tańsza opcja niż metro!

Transport z lotniska to właściwie temat rzeka. W każdym mieście oferowane są rozmaite formy przejazdu, w różnych cenach. Wszystko zależy od tego:

- ile chcemy wydać,
- o której lądujemy bądź wylatujemy (np. metro kursuje tylko do konkretnej godziny i być może później do miejsca zakwaterowania dostaniemy się jedynie taksówką bądź aerobusem).
- ile mamy czasu.

Warto więc przed wyjazdem rozważyć różne opcje, przejrzeć strony internetowe i fora. Często można znaleźć na nich prawdziwe perełki, informacje w stylu – wystarczy, że przejdziecie 300 metrów i już nie musicie płacić za bilet 5 euro, a 1,50 euro.

Pamiętajcie też, że niekiedy dojazd z lotniska może kosztować więcej niż… bilet lotniczy. Tak jest w Oslo, Sztokholmie, a nawet Brukseli. Bilety lotnicze do tych miast kosztują 19 czy 39 zł, natomiast najtańszy transport w Oslo wyniesie Was 100 zł. Dlatego niektóre osoby decydują się na podróż na lotnisko główne, nie tanimi liniami, lecz tradycyjnymi np. Lotem. Niekiedy możemy też wybrać sobie, na jakie lotnisko polecimy. Dla przykładu - Ryanair kursuje zarówno do Barcelony Girony, jak i do Barcelony El Prat. 
A Wy jak szukacie transportu z lotniska?
Sara

sobota, 6 lipca 2019

Darmowy escape room w Toruniu!



W Toruniu otwarto bezpłatny escape room. Rozgrywka trwa pół godziny, a czas płynie nieubłaganie szybko. Pokój powstał z okazji świętowania setnej rocznicy odzyskania przez Toruń niepodległości.

Gdy w Internecie natknęliśmy się na informację o nowym toruńskim escape roomie, w dodatku bezpłatnym, nie mogliśmy przegapić takiej okazji. Odwiedziliśmy pokój jako pierwsza w historii grupa. Udało nam się uciec dwie minuty przed czasem, a, warto wspomnieć, na rozgrywkę w tym przypadku nie mieliśmy godziny, lecz zaledwie trzydzieści minut. Szczerze mówiąc, gdy do końca gry pozostało nam osiem minut, byłam pewna, że już nie uda nam się rozwiązać wszystkich zagadek. Ostatecznie jednak podołaliśmy, choć nie obyło się bez podpowiedzi.

Dzięki pokojowi "Odzyskaj Wolność" będziecie mieli okazję przenieść się sto lat wstecz. Escape room wygląda niczym gabinet sprzed wielu lat. 

Jeśli chodzi o zagadki, to wcale nie należą one do banalnych. Pokój jest liniowy, co oznacza, że dopóki nie rozwiążecie jednego zadania, nie możecie ruszyć dalej. W "Odzyskaj Wolność" znajdziecie kilka rodzajów kłódek, a także parę innych smaczków. Jak zawsze warto dobrze przeszukać pomieszczenie.

Czy jeśli escape room jest darmowy, to znaczy, że jest do bani? Stanowczo nie. Oczywiście wiadomo, że środki przeznaczone na budowę takiego pokoju nie były milionowe, więc raczej nie będziecie zbierać szczęki z podłogi. Ale warto iść i chwilę się pobawić, bo emocje przy rozwiązywaniu zagadek są takie same jak w tradycyjnym, płatnym escape roomie.

Pokój "Odzyskaj Wolność" jest częścią większego projektu Duch Błękitnej Armii, w ramach którego odbędzie się także gra terenowa dla uczniów toruńskich szkół oraz koncert Luxtorpedy. Tematyka pokoju jest rzecz jasna historyczna, natkniecie się w nim na wiele dat i informacji. Może przy okazji coś zostanie Wam w głowie. Oczywiście wiedza specjalistyczna nie jest potrzebna do ucieczki, ale może się przydać.

Warto wspomnieć o tym, że w escape roomie nie ma kamer, więc jeśli będziecie mieli z czymś problem, musicie krótko wytłumaczyć przez krótkofalówkę, jakiej wskazówki potrzebujecie. Pomieszczenie nie jest zamykane na klucz.

Wejścia do escape roomu odbywają się co godzinę, wyłącznie w piątki i soboty, jeśli więc chcecie odzyskać wolność, polecam pospieszyć się z rezerwacją. W rozgrywce mogą uczestniczyć grupy maksymalnie pięcioosobowe.

Bardzo popieram takie inicjatywy nauki przez zabawę, a promocja escape roomów w okresie, gdy naprawdę potrzebne jest im wsparcie, uważam za wielki plus. Warto dodać, że w tworzeniu tego pokoju uczestniczyli twórcy czołowej toruńskiej firmy Dom Kłódek.

Zapisy: Telefoniczne pod numerem Kamienicy Inicjatyw – tel. 514 786 113 od pon. do pt. w godz. 9.00 – 17.00 lub poprzez email biuro@kamienica-inicjatyw.pl.
Byliście kiedyś w darmowym escape roomie?
Sara