Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog kopalnią wiedzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog kopalnią wiedzy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 listopada 2016

Blog kopalnią wiedzy cz. 18



Tęskniliście? Nie za mną. ;) Za postami z cyklu "blog kopalnią wiedzy". :D Ostatnią dawkę wiedzy z wyszukiwarek dostaliście ode mnie… w sierpniu. To jakieś odległe czasy. Fakt faktem, że ten rok dzieli się dla mnie na przed sierpniem i po nim. <3

Mam nadzieję, że przez te 3 miesiące nie zapomnieliście zasad. Ale jeśli mieliście inne rzeczy na głowie (a zapewne tak było :D), przypominam, jak to jest zrobione: wchodzę w "projekt", w zakładkę "statystyka", a następnie "źródła ruchu sieciowego". Zjeżdżam na sam dół, aby pośmiać się z "wyszukiwanych słów kluczowych". Dla Was wybieram te najlepsze, pozostawiając ich oryginalną pisownię. 


Czy ja pisałam o tym na blogu?!  


kreacja na zabawe andrzejkows – witajcie na blogu szafiarskim! Tylko akurat żaden z internetowych sklepów nie wysłał mi kreacji na zabawę andrzejkową. Nie mogę Wam więc jej pokazać i wymagać uwag "ale ślicznie wyglądasz w tej sukience! Chyba schudłaś!"


randki z amerykaninem w Polsce – Tinder! Zachęcam. Torunianie, Amerykanie, napaleni i… normalni. Tych drugich znacznie mniej. Odkąd przygarnęłam M., zmniejszył się znacząco procent inteligentnych ludzi szukających swojej drugiej połówki na Tinderze (zostali w głównej mierze ci szukający drugiej połówki łóżka na jedną noc. Ale wiecie jak to mówią, szukajcie, a znajdziecie… Ja nie spodziewałam się, że znajdę kogoś na poważnie. A tak się stało.)



Cieszę się, że pomogłam


14 metrow kwadratowych – tyle zapewne liczy przeciętny pokój nastolatki, tyle pocztówek miałam kilka lat temu. Teraz pewnie musiałabym je już w salonie układać. :D Zastanawiam się, w jakim celu wpisywać taką frazę w Google? Aby przeliczyć na hektary? Ach, te zadania z matematyki…


a ja listy nie pisalem – mam ci współczuć? Cieszyć się? Użalać się nad Tobą czy zazdrościć, Drogi Internauto? Zastanawiam się, czy tu przypadkiem nie chodziło o listy w znaczeniu korespondencji. Bo po co ktoś miałby się chwalić, że nie stworzył listy? I to jakiej? Listy "rzeczy do zrobienia przez śmiercią" czy listy najlepszych memów z prezydentem? 


Informacje mniej i bardziej przydatne


wymiana szkolana plusy i.comminusy – chodziło o cosinusy, prawda? Nie dalej jak dzisiaj myślałam o tym, jak zapamiętuję różne informacje wyczytane w Internecie, a jak się liczy cosinusy, sinusy i inne usy i ensy umiałam tylko na sprawdzian. O wymianie szkolnej możecie przeczytać na moim blogu w wielu postach, nie trudno wyłuskać plusy i minusy takiej podróży. Gorzej ze znalezieniem informacji o tym, jak liczyć cosinusy i czy w ogóle trzeba. ;x


milosc rosnie wokul nas – chyba powinnam poważnie zastanowić się nad stworzeniem nowej kategorii dotyczącej poprawnej polszczyzny. Chętnych do pojawienia się w niej byłoby pewnie sporo… Ale nie czepiam się już. Bo to wyrażenie wpisane w wyszukiwarkę jest bardzo adekwatne do obecnego stanu rzeczy. 

Co tam u Was ciekawego? Popisali się internauci czy nie bardzo? 
Całusy! 
Sara

środa, 17 sierpnia 2016

Blog kopalnią wiedzy cz. 17

- > przypominam o konkursie < -

Wybaczcie mi! W lipcu nie pozwoliłam Wam poszerzyć Waszej wiedzy. :( Miałam nawet wstępnie przygotowany post z cyklu "Blog kopalnią wiedzy", ale zawsze wyskoczyło coś, o czym chciałam Wam opowiedzieć teraz, zaraz. Poza tym przyznaję ze smutkiem, że kreatywność internautów jakoś ostatnio zaspała. Ciągle tylko te "krużewniki, kruszewniki" (i inne wersje ortograficzne) i zapytanie "co robić po 18, bo nie wiem". Ale wśród tych płaczliwych zapytań znalazły się także inne ładne kwiatki. Oto one! Aa, dla nowych czytelników taka krótka informacja: poniżej znajdziecie wypociny internautów, którzy wpisywali je w Google i później, jakimś cudem, trafili na mojego bloga! :O Zachowałam pisownię oryginalną.

Czy ja pisałam o tym na blogu?!  
 
bardzo wysoki bialy pomnik – "nie pamiętam tytułu, ale okładka była czerwona" – to coś w tym stylu, prawda? Ja wiem, że wyszukiwarki wcale nie są takie głupie. Nieraz wpisałam w Google "she is..lalala, cośtam, cośtam" i liczyłam na to, że znajdę piosenkę, która wpadła mi w ucho podczas słuchania radia. I wiecie co? Czasami się udawało! Macie pomysł, o jaki pomnik chodziło autorowi tego epitetu?

gry o pandach – jeejku, dlaczego nigdy nie wpadłam na to, by w chwilach totalnej nudy zagrać w grę o pandach? :O Swoją drogą wiecie, że gdy pytam mojego młodszego brata, na którym ze zdjęć wiszących na ścianie wyszłam najkorzystniej, on pokazuje jedyną fotografię, na której mnie nie ma, fotografię przedstawiającą słodziutkie pandy?! Chyba ma rację.
 
Cieszę się, że pomogłam

do czego zbierac pocztowki – na pewno nie do palenia. Obstawiam, że autorowi tego hasła chodziło nie o to, w jakim celu, dlaczego, po co zbierać widokówki, ale… w czym je umieszczać. Mam rację? Opcji jest kilka. W kartonie, na ścianie, na tablicy korkowej, w kopertach… Ale nie w piecu. I nie w kominku. Nigdy. 

Informacje mniej i bardziej przydatne 


bratyslawa jest brzydka – wiem! Też tak myślę. Tylko zastanawiam się, czy to zdanie niezakończone żadnym znakiem interpunkcyjnym jest… no właśnie – zdaniem oznajmującym, wykrzyknieniem (ktoś chciał przekonać samego siebie albo Google, że stolica Słowacji naprawdę nie ma nic do zaoferowania), a może to… pytanie? Jeśli tak to odpowiadam – Bratysława niestety jest szara, przygnębiająca i brzydka. 

brzydgoszcz – hej, jesteście niemili! Bydgoszcz baardzo się zmieniła w ostatnich latach i nie jest już zaniedbanym miastem pełnym brudu i szarości. Chociaż Muzeum Mydła i Brudu można odwiedzić tam nadal! 

potem też nie będę mogła zaraz zrobić – plus za polskie znaki, minus za brak ładu i składu. A może to są słowa jakiejś piosenki? Bądź ktoś chciał wylać swoją frustrację, pisząc, że zaraz także nie będzie mógł czekać zrobić. Teraz nie może, za chwilę też nie! Ale kiedyś na pewno. ;) 

A jakie hasła pojawiały się u Was? Może macie jakieś ciekawe wytłumaczenie, dlaczego powyższe stwierdzenia przeniosły internautów na mojego bloga? 
Ściskam! 
Sara

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Blog kopalnią wiedzy cz. 16



Minął już ponad miesiąc, odkąd dostarczyłam Wam – po raz kolejny już – dawkę śmiechu. Śmiejemy się z internautów, co może nie jest zbyt miłe, ale… sami sobie zasłużyli. :D A tak naprawdę to nie nabijamy się z ludzi, ale z ich kreatywności, z ich niewiedzy i z… niezbadanych czeluści Internetu!
Hasła jak zawsze podzieliłam na 3 kategorie, zachowując ich oryginalną pisownię.

Czy ja pisałam o tym na blogu?!  

ółę – wiecie, że w języku polskim jest zaledwie kilka wyrazów, które zaczynają się na literę "ó"? Przyznaję, że tego trzyliterowego słowa, wpisanego przez internautę, nie znałam! Czekam na Wasze propozycje – co miał na myśli autor?

Cieszę się, że pomogłam

co jedza amerykanie na objad – chyba powinnam stworzyć nową kategorię "ktoś pożyczył słownik, ale nie pamięta komu". Ja rozumiem, że mówimy "jem", "jadł", "objadać się", ale żeby "jeść objad"? Tego już zbyt wiele. Tak swoją drogą to Amerykanie często nie jedzą obiadu. A jak już jedzą, to niestety zwykle nie przyrządzają go sami. :(

lista żeczy do zrobienie przed szkołą _ najlepsze pomysły na wakacje 3 klasa pomysły – coś Wam powiem. Wujek Google nie dysponuje czasem, który rozciąga się jak gumka w majtkach. Nie katujcie go tak długimi hasłami, bo kiedy biedaczek ma to wszystko przeczytać? Jeszcze gdy w oczy rażą błędy ortograficzne… Ale dobra, już się nie czepiam, tylko spieszę z pomocą!  Jeśli mało Wam pomysłów na to, co robić w wakacje, tutaj znajdziecie ich 50. 

Informacje mniej i bardziej przydatne 

legalna blondynka Elle – czy jest tu ktoś, kto nie oglądał kultowego filmu o różowej Elle Woods? Jeśli nigdy nie widzieliście "Legalnej Blondynki", to namiastkę znajdziecie w tym poście.

ile osób pisze listy od tak – piszę listy ot tak! Zaskoczeni? Nie muszę się do tego jakoś specjalnie przygotowywać… Gdy mam czas, to siadam, biorę kartkę, długopis i piszę. Sprawia mi to ogromną przyjemność. :) Sama nie wiem, czy wolę pisać listy, czy je otrzymywać.

ochrona w szkolach w USA – ostatnio brat powiedział mi, że uczniowie jego szkoły prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości będą mogli dostać się do budynku tylko przy pomocy karty magnetycznej. Brzmi absurdalnie? Może na pierwszy rzut ucha, ale gdyby się przez chwilę zastanowić, to może być to dobry ruch zapewniający większe bezpieczeństwo. Nie wiem, co się stanie, gdy ktoś karty zapomni. W USA, gdzie posiadanie broni jest na porządku dziennym, w szkołach znajdziecie i ochronę, i wykrywacze metalu… 

A co tam u Was ciekawego? :)
Trzymajcie się!
Sara

wtorek, 10 maja 2016

Blog kopalnią wiedzy cz. 15



Gdy wchodzę na Panel Bloggera, moje oczy wędrują ku kilku miejscom – liczbie wyświetleń (o rany, ktoś mnie podlinkował?!), liczbie obserwatorów (oo, jakiś nowy gość!), ale i ku zakładce Statystyka. Klik, klik i już śmieję się z wyszukiwanych słów kluczowych. :D Co przez ostatni miesiąc wymyślili internauci? Jak zawsze zachowałam pisownię oryginalną!


Czy ja pisałam o tym na blogu?!  


co jedza amerykańskie niemowlaki – możecie mi wierzyć albo i nie, ale gdy zobaczyłam to hasło, najnormalniej w świecie zaczęłam się głośno śmiać. To pytanie wydawało mi się naprawdę absurdalne. Ja rozumiem, że Amerykanie nie uchodzą za naród dbający o linię, ale czy to oznacza, że niemowlaki mieszkające w Stanach zamiast mlekiem matki żywią się colą i frytkami z McDonalda? Mam nadzieję, że tylko dramatyzuję i w najgorszym wypadku dostają zmielone kurczaczki z KFC. 


"strona główna" "wasze pomysły" "konkursy" "kontakt" "o mnie" – ok, jestem trochę zdziwiona i nie wiem, o co chodzi. Ktoś tu szukał gotowych zakładek na bloga? Ej, nieładnie tak iść na łatwiznę!


Cieszę się, że pomogłam


nazwy lumpeksów – specjalnie dla Was wynalazłam trochę ekskluzywnych nazw sklepów z używaną odzieżą. Niesłychaną popularnością cieszy się Tani Armani, często można też spotkać Elegancję Francję, Kup Ciuszek (albo i Kopciuszek), Euro Styl czy Szafomanię. Bywa, że osoby, które wymyślają nazwy lumpeksów, są równie kreatywne jak internauci – dzięki nim możemy kupować w Szmatrixie, Coco Szmatel, Szafie pod Arkadami i Lumpusiu… Chociaż dla mnie i tak zwycięzcą jest Zara wygrzebie :DDD


szukam marynarza – odezwała się we mnie dusza marzycielki i romantyczki , do moich uszu delikatnymi falami dopływa Jeszcze się tam żagiel bieli Alicji Majewskiej… W głowie tysiące myśli – o którym filmie myślał twórca tego hasła – Titanic, Piraci z Karaibów, a może… Szczęki? Moja drogo, myślę, że warto zadzwonić do Johnego Deppa, może on wesprze Cię w poszukiwaniach. A jeśli nie, to przynajmniej zamieszkasz w Fabryce Czekolady (if you know what I mean). ;)


Informacje mniej i bardziej przydatne 



nie spodziewałam się pocztówk – kurczę, ja zazwyczaj się spodziewam, a nic nie dostaję. :( Ale w sumie to tak sobie myślę i myślę – czy owa internautka nie wiedziała, od kogo otrzymała kartkę i szukała nadawcy w wyszukiwarce? To powodzenia. ;)


polski bus wifi wolno chodzi – a co ja na to mogę? Cierpię te same katusze. Nie dość, że wolno chodzi, to jeszcze za każdym razem mam problem z połączeniem. Ale teoretycznie Internet w autobusach jest, więc teoretycznie Polski Bus zasługuje na słowa uznania. ;)


Hej, hej, a co tam u Was ciekawego? Przeszło mi przez myśl, że w następnym wpisie z cyklu Blog kopalnią wiedzy mogłabym opublikować nietypowe hasła z blogów moich czytelników… Oczywiście, jeśli się zgodzicie! :D

Pozdrawiam

Sara

PS Wszystkie egzaminy pisemne już za mną. Jeszcze tylko dwa ustne i… upragniona wolność. :D