piątek, 20 maja 2016

Moje miasto w dwóch zdaniach cz. 1



Jestem zwolenniczką blogowego zrzeszania się. :) Popieram akcje organizowane przez blogerów, poza tym bardzo szybko przywiązuję się do internetowych znajomych. Wymyśliłam więc kolejną zabawę, do której zaprosiłam głównie osoby poznane przez Internet (ale nie tylko!). 

Dwa zdania o swoim mieście – tak brzmiało zadanie. Większość osób narzekała na dwu zdaniowe ograniczenie, ale koniec końców zwykle udawało się upchnąć swoje przemyślenia w wielokrotnie złożonych dwóch zdaniach. Niektórzy opisywali swoje rodzinne miasta, inni te, do których są z rozmaitych powodów przywiązani. Bardzo chciałam, aby nie były to typowo przewodnikowe sformułowania i informacje i… udało się! Prezentuję więc  Wam dzisiaj pierwszą część wspomnień i ciekawostek o miastach. Druga część już w kolejnym wpisie!
 GRUDZIĄDZ
W południe spacer szlakiem niecodziennie pomalowanych przystanków autobusowych, wizyta w odnowionym Parku Miejskim lub odpoczynek w kolorowym, pełnym pachnących kwiatów Ogrodzie Botanicznym... Pod wieczór relaks na Błoniach Nadwiślańskich, z cudownym widokiem na pędzącą Wisłę oraz najdłuższy most drogowo-kolejowy w Polsce, z piękną panoramą Spichlerzy skąpanych w promieniach zachodzącego słońca za naszymi plecami - TO WŁAŚNIE UROK GRUDZIĄDZA! – Karolina
Autorką tego zdjęcia Błoni Nadwiślańskich jest Karolina - dziękuję!

LUBLIN

Lublin jest dla mnie takim magicznym miastem, miejscem, z którym łączą mnie piękne wspomnienia, w którym spełniły się moje marzenia. Już wtedy, gdy postawiłam swój pierwszy krok na peronie, poczułam coś magicznego w tym miejscu - nie miałam mapy, ale nogi same niosły mnie drogą od dworca do Filharmonii Lubelskiej. Ania
Na zdjęciu Ania i to właśnie ona podesłała mi to zdjęcie - dziękuję!

TULISZKÓW

Mówiąc: "Tuliszków", myślę o niezwykłych wydmach skrytych wśród drzew, o leniwie płynącej strudze, o zjeżdżaniu na tyłku ze skarpy w żwirowni, o zabawach "na grzybku", o pierwszych przyjaźniach i miłostkach, o domu rodzinnym i wielu wspaniale przeżytych chwilach. To miejsce, które nie zwraca większej uwagi przejezdnych, ale na długo zostaje w sercach mieszkańców. – Kinga
Pocztówka ze zdjęciem autorstwa Kingi - dziękuję za tę przesyłkę!
SZCZECIN

Najlepszym wspomnieniem związanym z moim rodzinnym miastem są Dni Morza, święto, podczas którego do  Szczecina (który wcale nie jest położony nad morzem!) spływają różnego rodzaju statki. Pamiętam, jak pewnego razu, podczas tego święta, mój tata włożył mnie do cylindra statku! – Artur, mój tata
Szczecin, wrzesień 2015
PRZEMYŚL

W moim mieście Przemyślu można sobie wszystko dokładnie przemyśleć. A po dokładnych przemyśleniach zjeść najlepsze- według internautów - lody w cukierni Fiore na ulicy Kazimierzowskiej. :) - Anna

Pocztówka od Edi i Weroniki - dziękuję!

POZNAŃ

Poznań to moje cudowne miasto, miasto najlepszych wspomnień, mające swój niepowtarzalny klimat, pełne wad ale i posiadające jeszcze więcej zalet! To tutaj zjesz niepowtarzalne pyry z gzikiem, możesz odwiedzić aż dwa ogrody zoologiczne, przejść się niezwykle klimatycznymi uliczkami Starego Miasta, ale i zobaczyć niepowtarzalny dworzec w kształcie chlebaka czy najdłużej remontowane rondo w Polsce! – Kasia
Autorką tego zdjęcia jest Kasia - bardzo dziękuję za udostępnienie!

Mam nadzieję, że dzięki tej akcji dowiecie się czegoś nowego o różnych miastach. A jeśli ktoś z Was chce dorzucić swoje 2 zdania, to zapraszam serdecznie! 

Trzymajcie się!

Sara 


11 komentarzy:

  1. Aż mam ochotę naprawdę zobaczyć Grudziądz i tę piękną, szeroką i przerażającą Wisłę! :D No i inne miasta też zdecydowanie zachęcają, ah... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz ktoś napisał, że Wisła jest przerażająca :D! Nigdy nie patrzyłam na nią pod takim kątem :D. Nawet, jak kiedyś zalało Błonia Nadwiślańskie :).

      Usuń
    2. Wisła to chyba jedyna rzeka, która wywołuje we mnie takie uczucie! :D No cóż, ale ja to ja, boję się mostów, więc... :D

      Usuń
  2. Wspaniały post aż przyjemnie się czytało. Ja mam taką wspomnieniową mapę prawie każdego miasta, które odwiedziłam ;) jak wybierałam jedno do tego, abyś Ty mogła tutaj przedstawić to nie mogłam wybrać bo wiele wspomnień zostawiłam też i w Gdańsku/Trójmieście i w Poznaniu i w Rzeszowie i w Bydgoszczy i ostatnio w Opolu i Kielcach. Ale to od Lublina zaczęłam moje muzyczne podróżowania po miastach polskich wiec Lublin opisałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł na post wspaniały. Przyznam, że od dłuższego czasu mam wizję podobnej współpracy z internetowymi znajomymi, jednak nie planowałam pisać o miastach, ale szczegóły zdradzę, jak dojdę do ładu ze swoim życiem, bo ostatnio to masakra... Sama widzisz, siedzę po nocach i bloguję :D.
    Dziękuję Ci bardzo, że zaproponowałaś mi udział w tej "zabawie". Grudziądz jest często niedoceniany, więc mam nadzieję, że niektórzy poczują się zachęceni :D.
    Z opisu Ani jak zawsze bije dużo emocji :). To samo u Kingi! Aż chce się tam człowiek wybrać. Szczecin widziałam jedynie z perspektywy dworca kolejowego, no i kiedyś tata przywiózł mi pocztówkę z delegacji :). Bardzo podoba mi się kartka z Przemyśla! Jest rewelacyjna. Poznań widziałam jedynie nocą, kiedy szliśmy do hostelu z kołem naukowym :D. Potem w ciągu dnia miałam okazję zobaczyć dworzec, kilka razy, był ogrooooomny :D. Chciałabym jeszcze tam wrócić, tyle jest jeszcze przecież do zwiedzenia.

    PS. Podpisałaś zdjęcie jako Bulwary Wiślane, a to są Błonia :P. Ale to taka tam drobnostka :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zmieniłam podpis, dzięki za spostrzegawczość! Pewnie potraktowałam grudziądzkie Błonia jak toruńskie Bulwary. :D Albo nie wiedziałam, jak odmienić słowo "błonia", hehe.
      Cieszę się, że spodobała Ci się ta akcja. :) Może w przyszłości znowu nawiedzi mnie jakiś ciekawy pomysł. :D Jestem ciekawa, co Ty wymyśliłaś!
      Trzymaj się! :)

      Usuń
  4. Piękny post ;) Pocztówka z Przemyśla urzekła mnie bardzo- mieszkam w sumie bardzo blisko tego miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym mogła opisać Szczecin jednym zdaniem, ponieważ mieszkałam tam pół roku. Brzydkie miasto z brudną wodą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Saro, świetny pomysł na zabawę!
    Poza Tuliszkami byłam w tych wszystkich miastach, ale zachęcona opisem Karoliny chyba jeszcze raz pojadę do Grudziądza :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają mi się poznańskie kamieniczki. Są takie fajne kolorowe :) Ale opisy wszystkich zaprezentowanych w tej notce miast są przepiękne bo pisane prosto z serducha ;)
    A mogę tutaj w komentarzu napisać cy wysłać do Ciebie w wiadomości prywatnej? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym przypadku wypadło już nieco gorzej, ponieważ byłam jedynie w Tuliszkowie, Przemyślu, Poznaniu . W Szczecinie niby byłam, ale jedynie na meczu i nie zdążyłam zwiedzić nic konkretnego. Grudziądz mijałam jadąc pociągiem, natomiast w Lublinie nie byłam nigdy. Oczywiście chciałabym braki nadrobić :)
    Karolina dołączyła przepiękne zdjęcie! Aż chciałoby się pojechać do Grudziądza :)
    W ogóle z praktycznie wszystkich opisów bije tyle emocji, że aż nie tyle nogi rwą się do tych miast, co serce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)