piątek, 8 kwietnia 2016

Wiosna za oknem, wiosna na pocztówkach



Cześć! Co u Was słychać? Przepraszam, że przez kilka dni nie pojawił się nowy post. Musiałam przemyśleć kilka spraw.

Mam nadzieję, że korzystacie z uroków wiosny, bo na dzisiaj przygotowałam post na cześć tej pory roku. Wreszcie porzuciłam grubą zimową kurtkę na rzecz ukochanej ramoneski i schowałam głęboko w szafie kozaki, w zamian wyjmując najwygodniejsze buty na świecie czyli trampki. W najbliższej przyszłości nie przewiduję powrotu zimy! :D

W swojej kolekcji znalazłam całkiem sporo wiosennych, zielonych i kwiatowych pocztówek. Okazuje się, że wiele z nich już pokazywałam na blogu, ale niektóre nadal czekają na swoją kolej! To co, może dzisiaj?

Pierwsza kartka jest jedną z kilku widokówek prezentujących Arboretum Bolestraszyce, które otrzymałam od Weroniki i Edyty – jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję, dziewczyny, nie miałam żadnych pocztówek z tego miejsca, a jest ono po prostu cudowne. O tej porze roku musi być tam jak w bajce. Gdy patrzę na poniższą kartkę, od razu mam ochotę wybrać się na spacer!

Nie mogę uwierzyć, że nie pokazywałam Wam jeszcze mojej jedynej pocztówki z Irlandii! Ten kraj zachwycił mnie dzięki twórczości Cecelii Ahern i mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć tamtejsze krajobrazy na żywo. Przesyłkę tę otrzymałam 4 lata temu za pośrednictwem Postcrossingu. Kartka ta jest po prostu idealna – piękny kolor nieba, ośnieżony szczyt, wiosenne kwiaty, biała ramka i nazwa kraju, no czy można chcieć czegoś więcej? :D

Ten niemiecki zamek wyjątkowo pięknie prezentuje się wiosną. Spójrzcie na te równo przystrzyżone trawniki i delikatne kwiaty! Wiosną wszystko wygląda piękniej, to magia czy co?

A tutaj wiosna w nieco innym wydaniu. Może kolory tej kartki nie kojarzą się zbyt radośnie, ale stokrotki – jak najbardziej. Nie jestem jakąś wielką znawczynią sztuki, ale lubię malowane kartki. Ta przywędrowała do mnie z Białorusi. 

Prawdopodobne jest to, że owe zdjęcia zostały potraktowane Photoshopem, a kolory trochę podrasowane, a może te soczyste barwy to kolejny urok wiosny? Pocztówkę z Gór Bystrzyckich otrzymałam od mojej cioci, której bardzo dziękuję. Wiedzieliście, gdzie ten rejon jest położony? Ja nie miałam pojęcia, ale Internety przyszły mi z pomocą. ;) To powiat kłodzki, województwo dolnośląskie. 

Poniższa pocztówka ma dość dziwną historię. To znaczy, ja się czuję trochę niezręcznie, mając ją w swojej kolekcji. W moje osiemnaste urodziny ciocia podarowała mi mnóstwo kartek, które przywoziła ze swoich podróży, ale i dostawała od znajomych bądź rodziny. Ta widokówka jest jedną z nich. Na odwrocie siostrzenica mojej cioci opisuje swój pobyt we Francji. Dziwnie jest czytać coś niezaadresowanego do mnie, jakby nietaktownie. Ale z drugiej strony ciocia sama zdecydowała o podarowaniu mi tych kartek. Aubazine to niewielka miejscowość we Francji, na pocztówce możecie zobaczyć tamtejszy kościół. Może sama kartka na pierwszy rzut oka nie nastraja optymistycznie, ale wybrałam ją ze względu na dużo zieleni i przyklejony kwiatek (podoba mi się ten pomysł, bo owa roślinka pasuje do tej kartki!).

Z tą przesyłką mam drobny problem. Przepiękny widok, nazwa kraju widoczna na pocztówce, sympatyczna postcrosserka, w dodatku z Polski. Sama wybrałam sobie tę kartkę, tyle że po jej otrzymaniu okazało się, że to nie jest kartka, lecz kawałek kartonika. Papier jest o wiele mniej sztywny niż ten, z którego zwykle wykonuje się widokówki, zaś z boku widać lekko krzywy ślad po cięciu. Niby nic wielkiego, a jednak poczułam się trochę oszukana. Miło jest popatrzeć na ten sielankowy widok, kwiaty, górskie szczyty, chatki, ale z drugiej strony, gdy ja wysyłam prawdziwe pocztówki i umawiam się na wymianę pocztówek, to liczę, że znajdę w swojej skrzynce nie kartonik czy kartkę, tylko pocztówkę. :(

Na sam koniec zostawiłam jedną z piękniejszych pocztówek w mojej kolekcji. Gdy patrzę na nią po raz enty, nadal chwyta mnie za serce ten uderzający spokój, te ledwo widoczne fale na wodzie, ta japońska precyzja, ten przepiękny niebieski kolor, góra Fuji i kwiaty wiśni. Czy jest lepsza pora na podróż do Japonii niż wiosna?

Dajcie znać, która kartka wyczarowała w Waszym sercu wiosnę!

Wiosennego weekendu!

Sara

11 komentarzy:

  1. Przepiękne pocztówki! Marzę o takiej pocztówce z Fuji!
    Co do Bolestraszyc to naprawdę jest tam pięknie, jak będziesz kiedyś w okolicach to odwiedź to miejsce koniecznie :) Ja już tam dawno byłam, choć w sumie daleko nie mam. Pasowałoby odwiedzić arboretum i zobaczyć czy coś się zmieniło od ostatniego pobytu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne pocztówki!
    Pochwalę się, że posiadam identyczną jak ta z Irlandii! ;D
    Dostałam ją jakieś 2 lata temu od koleżanki i mnie również oczarowała!
    Jeśli natomiast chodzi o pozostałe, to moim faworytem jest ta pierwsza.
    Patrząc teraz za okno to daje mi wiosnę na powrót, bo niestety u mnie... szaro, buro i ponuro. ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kartki! Szczególnie podoba mi się ta z Irlandii i też sądzę, że jest idealna! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście wiosnę w moim sercu wyczarowała najbardziej pocztówka z Japonii. Piękna! Chciałabym zobaczyć taką właśnie Japonię. Oczywiście teraz szaleję, bo czas sakury nastał i sobie oglądam zdjęcia :D
    Irlandię również polubiłam dzięki Ahern, a w sumie to filmowej wersji "P.S. Kocham Cię". Ta kartka z białą ramką jest świetna! Ta druga kartonikowa... dziwna sytuacja :/
    Ciekawe, ile ja znalazłabym u siebie wiosennych pocztówek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również stawiam na kartkę z Irlandii, połączenie śniegu na szczycie i tych przepięknie kwitnących kwiatów jest niesamowite i bardzo urocze. szkoda tej kartki z północnej Irlandii, bo nie jest to takie popularne miejsce na pocztówkach a tu takie coś... nie dziwię Ci się, że jesteś rozczarowana :/ ale jeśli chodzi o kartki zaadresowane do kogoś innego to nie miałabym oporów, gdybym taką kartkę dostała bezpośrednio od adresata - w końcu właśnie sam nam ją podarował. moja mama gdy mieszkała weWłoszech to przywiozła mi sporo pocztówek czystych, ale też wypisanych, które dostała od swoich pracodawców gdy usłyszeli, że zbieram kartki. oczywiście nic nie rozumiem, bo nie znam włoskiego, ale w pewien sposób to fascynujące zobaczyć świat oczami kogoś z zupełnie innego kręgu kultury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje serce skradła ostatnia pocztówka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też już poczułam wiosnę i z radością pożegnałam się z zimowymi ubraniami. Wiosna to moja ulubiona pora roku. Piękne są te kartki, każda na swój sposób pokazuje uroki wiosny :) aż chce się żyć :) Ja już niedługo wyruszam w podróże kolejne, już jutro jade do Krakowa, potem w maju do Opola, Kielc i Lublina i przywiozę kolejne pocztówki :D nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  8. My przywitaliśmy wiosnę z taką radością, że dopadła nas choroba :D Pocztówki są śliczne. Też się na nie napatrzyłam i z chęcią wybrałabym się na spacer :) Ujrzeć na własne oczy kwitnącą wiśnię w Japonii - to musi być super przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne pocztówki.Gdy jestem w nowych miejscach to też kupuję widokówki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz co? Ja czekałam na dzień, kiedy będę mogła ubrać ramoneskę :D!
    Pomysł na wiosenny post jest świetny. Wszystkie kartki przepełnione roślinnością niezwykle cieszą moje oko. Irlandia zachwyciła mnie szczególnie. Z tymi "podrabianymi" pocztówkami, które okazują się być kartonikiem, chyba każdy już miał do czynienia :/. Kiedyś dostałam co prawdą słodką kartkę ze zwerzakami, jednak... to był wycinek najprawdopodobniej z okładki zeszytu. Wysłała mi to moderatorka (?) z PC -.-.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne pocztówki, jak dla mnie druga i ostatnia najlepsze ;) Już można poczuć wiosnę, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)