sobota, 27 sierpnia 2016

Dlaczego warto wysyłać tradycyjne pocztówki? - wyniki konkursu



Nie mam żadnych wątpliwości. Nie waham się. I Wy też nie powinniście.


Pod postem konkursowym nie pojawiła się żadna negatywna odpowiedź. Wszyscy, jak jeden mąż, stwierdziliście, że wysyłanie pocztówek to coś pięknego. Dostrzegaliście wady tej pasji (spore wydatki!), ale jednocześnie byliście przekonani, że pocztówka to coś trwałego. Wiadomość na Facebooku zginie wśród miliona innych, a pocztówka… zostanie. Może będzie trochę zakurzona, może trochę pogięta. Ale będzie miała duszę. Co ciekawe, twierdziły tak nawet osoby niezbierające kartek czy dopiero zaczynające swoją przygodę z Postcrossinigem.

Wśród wielu szczerych, pełnych emocji odpowiedzi trudno było mi wybrać te zwycięskie.

Tak naprawdę to wszyscy jesteście wygrani, skoro… nie odesłaliście pocztówek do lamusa. :D Jednak musiałam wybrać 3 zwycięskie odpowiedzi. Oto one:
1. Danka Pałęga
 

Czy warto wysyłać tradycyjne pocztówki? Otóż... zresztą, poczytajcie, a odpowiedź nadejdzie sama...
Obudziła się w pustym domu. Za oknami prószył śnieg. Mała wioska na głębokiej Syberii od trzech miesięcy stała pod grubą warstwą białego puchu. Do domu sąsiada trzeba było wędrować 30 minut. Kalendarz pokazywał 15 dzień stycznia. Obliczyła szybko w myślach, że to już czwarty z kolei 15 dzień stycznia, od kiedy jej ukochany mąż i przyjaciel w jednym zasnął na wieczność. W domu panowała drażniąca uszy cisza. Wciągnęła na stopy wełniane skarpety i podreptała do kuchni dołożyć drewna do pieca. Żar jeszcze się trzymał. W garnuszku na piecu zagrzała mleko i usiadła przy stole, opierając podbródek na nadgarstku. Smutny wzrok utkwiła w zaspie śniegu leżącej przy płocie podwórza jej domu. Miarowe tykanie zegara odmierzało wypełniony pustką czas. Mleko wystygło, ogień wygasł, a na głowie przybyło kolejnych kilka siwych włosów. Zastygła w swoim smutku i samotności, która od lat była jej jedyną przyjaciółką...
Pukanie do drzwi otrząsnęło ją z zadumy. Poderwała się na równe nogi i odruchowo odgarnęła kosmyk włosów, który przykleił się do jej policzka. "Kogo licho niesie?" - wymamrotała pod nosem, wędrując do drzwi. Nie spodziewała się żadnych gości, rodziny nie miała, nawet pies uciekł latem w nieznaną stronę i nigdy nie wrócił. Przekręciła klucz w zamku i uchyliła potężne drewniane drzwi. Uśmiechnięty człowiek w puchowej kurtce wyciągał w jej stronę dłoń i coś jej wręczał.
- Dzień dobry, listonosz, poczta dla Pani - mężczyzna wręczył jej wygiętą tekturkę i poprawiając szalik, ruszył w dalszą drogę.
- Poczta? Jaka poczta? - mruknęła, zamykając za sobą drzwi i zerkając na kartkę, którą otrzymała.
Serce zabiło mocniej, w głowie lekko zaszumiało...
Kochana - pisał - tak mi tu smutno bez Ciebie. Uśmiechu brakuje i dłoni ciepłej Twojej. Żebyś zupę ugotowała, po kuchni się krzątała w zasięgu wzroku mego, jak tak, wiesz, gazetę czytam wieczorem. Tęskno do Ciebie. Ale wracam, już niedługo wracam... Całuję Cię.
W głowie wir, serce łopocze jakby wyfrunąć miało z piersi, tchu brak... Zimne palce otarły gorące łzy. Lawina wspomnień, lekki uśmiech w kąciku warg i ciepło - błogie, słodkie ciepło rozlewające się po całym jej wnętrzu. Nieważne, że ta pocztówka z drugiego końca Rosji szła aż tyle lat, ważne, że dotarła i dała jej to uczucie. Uczucie, które zamarzło. A które teraz ta mała karteczka rozmroziła i tchnęła życiem. 

2. Monika Radtke 

Oczywiście, że warto wysyłać tradycyjne pocztówki!
Dlaczego są lepsze niż wiadomości internetowe? Z prostej przyczyny. Poprzez wysłanie pocztówki okazujemy odbiorcy większy szacunek, niż na przykład wysyłając Smsa. Musimy zadać sobie trud, żeby ją wybrać, kupić, wypisać i zanieść na pocztę. Ponadto kartki zostaną na długo i zawsze możemy do nich wrócić, a wirtualne wiadomości popadają w zapomnienie...
Nieważne czy jest to kartka świąteczna, urodzinowa, inna okazjonalna, czy też widokówka z wakacji. Każda otrzymana pocztówka ma większą emocjonalną wartość niż sms czy email...(to samo z tradycyjnymi listami). Właśnie wczoraj przeglądałam stare rzeczy i znalazłam mnóstwo pięknych kartek. Aż łezka się w oczku kręci jak się je ogląda, czyta. ;) A smsy, maile, Facebook? Kto by tam pamiętał kto i czego mu życzył na urodziny czy święta pięć lat temu...Albo szukał zdjęć z wakacji znajomego w długiej konwersacji.
No i oczywiście nasz cudowny Postcrossing czyli projekt, który w prosty sposób uszczęśliwia ludzi. :)
Oj, zapomniałbym o jeszcze jednej, najważniejszej rzeczy: chyba każdy woli znaleźć w swojej skrzynce coś więcej, niż tylko rachunki i ulotki. Nie mówcie, że nie, bo nie uwierzę. ;)
3. Martyna Sobczak 


Blogspot trochę popsuł jakość, więc już Wam zdradzam, co jest napisane na tych pocztówkach:

Ktoś, kto nigdy nie otrzymał pocztówki, nie zrozumie, jakie emocje towarzyszą przy wyciąganiu jej ze skrzynki. Uważa to za przeżytek - w końcu po co czekać tydzień na coś, co można wysłać w kilka sekund przez Internet i to za darmo! Przecież to to samo. Otóż nie.
Postawmy się na moment na miejscu tej drugiej osoby. Jak coś dzień wraca do domu po ciężkim dniu pracy, od niechcenia sprawdza skrzynkę (oby żadnych rachunków!) i nagle dostrzega kolorowy kartonik. Na twarzy pojawia się szeroki uśmiech, a po brzuchu rozlewa się fala ciepła. Jakie to miłe, że, będąc na urlopie, pamiętał o mnie! Nastawienie zmienia się o 180 stopni i dzień z parszywego staje się naprawdę wyjątkowy. Pocztówka ląduje na lodówce, by cieszyć oko na co dzień bądź znika w szufladzie - aż za jakiś czas się ją otworzy i z sentymentem spojrzy na kartkę sprzed lat. Mały skarb, który można trzymać w dłoni z całą pewnością wypiera maila, który zaraz bezpowrotnie znika w tomie innych.
..a gdyby spojrzeć na to z jeszcze innej strony? Sam gest ma spore znaczenie, ale gdyby dodać aspekt natury duchowej? Jakby nie było, trzymamy w rękach kawałek kartonika, który przebył pół świata, by do nas trafić. To historia nie tylko samego nadawcy, lecz także tych wszystkich ludzi, przez których dłonie przeszła.
Dalekie podróże bez wychodzenia z domu - czy to nie jest piękne?
Mówcie co chcecie, pocztówka to najpiękniejszy skarb, którego cena wynosi kilka złotych - ale pod względem wartości, jest bezcenny!
 
Gratuluję zwycięzcom!


Ale… mam jeszcze jedną niespodziankę. Wyróżnienie w konkursie otrzymuje Klaudia Piszczan:


Myślę, że jak najbardziej powinno się wysyłać pocztówki. Przede wszystkim dlatego, że powracamy do tradycji. W dobie Internetu, kiedy komputery, laptopy, smartfony i inne rzeczy tego gatunku nas opanowały, sztuka zwykłego porozumiewania się, jak i komunikacji zanika. Wiele osób korzysta z tzw. slangów, pisze w skrótach i stosuje różne obrazy graficzne. Czy w ten sposób idzie wyrazić to, co dokładnie się myśli i czuje? Według mnie nie. Nie widzimy wtedy naszego rozmówcy, więc może on myśleć co innego, a również pisać co innego. Pocztówki, listy, rozmowa bezpośrednia - to one właśnie pokazują, jaką osobą jesteśmy. Poprzez pisanie wyrażamy siebie. Odbiorca dostając od nas kartkę może wywnioskować, jaką osobą jesteśmy. Czy to po charakterze pisma, czy też po sposobie pisania. A przede wszystkim ile wkładamy serca w napisanie i ozdobienie naszych pocztówek. Choć nie powiem, zdarza się, że dostaje pocztówki - takie, żeby było. Jednak ja o swoje dbam - nigdy nie wrzucam do skrzynki na listy - zawsze oddaję na poczcie - nie zabrudzą się i widzę nawet, jak Pani stempluje. Wkładam w pisanie całą siebie i zawsze piszę do tej konkretnej osoby, którą wylosuje. Czytam na profilu, co lubi, co chciałaby dostać. Oczywiście zdarza się, że nie posiadam akurat takiej pocztówki, jaką by chciała. Wtedy wybieram tę najbardziej odpowiednią, zbliżoną do zainteresowań. Co jeszcze jest pięknego w wysyłaniu? Chyba najpiękniejsze jest to, że odkrywamy miejsca na Ziemi, o których czasami w ogóle nie słyszeliśmy. I oczywiście, a raczej to przede wszystkim - utrwalamy naukę języków obcych i poznajemy nowe kultury.


Klaudio, wybierz proszę jedną kartkę z Pracowni Pocztówek, a niebawem znajdziesz ją w swojej skrzynce.


Wszystkich czworo proszę o wysłanie swoich adresów. :) 
A Wam wszystkim życzę wspaniałych pocztówek i... radości. Tej niby zwyczajnej radości, którą daje nam wypisywanie, wysyłanie i otrzymywanie widokówek. 
Marcie dziękuję za wspaniałe kartki!
Moc uścisków! 
Sara

6 komentarzy:

  1. O kurcze... Nie spodziewałam się! Bardzo dziękuję za tą przemiłą wiadomość. <3 Podrzucam adres na skrzynkę fanpage'a na Facebooku. Raz jeszcze gratulacje i sto lat dla bloga (i oczywiście, dla Ciebie!) :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaaaaaaa, Twój tekst był GENIALNY! Doprowadził mnie do łez ;-) Gratuluję zwycięstwa :-)

      Usuń
  2. O matko, Danka, genialny tekst! Zasłużone zwycięstwo, zdecydowanie! ♡
    I ja również dziękuję za przemiłą niespodziankę, adres już wysłany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeje. Ale miłe zaskoczenie. Dziękuje bardzo. Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojeje. Ale miłe zaskoczenie. Dziękuje bardzo. Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję zwyciężczyniom! :)
    Danka, wow! Przepiękne... I takie prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)