piątek, 12 sierpnia 2016

Zamek na Szczytniku + znowu u Chopina!



Konkurs! Wzięliście już udział? :)

Relacja z Gór Stołowych dobiega końca. Zanim zarzucę Was w kolejnym poście dawką praktycznych informacji dotyczących wypadu w te okolice, chciałabym Wam opowiedzieć jeszcze o dwóch miejscach związanych z Górami Stołowymi.

Być może orientujecie się, że w Kotlinie Kłodzkiej prawie na każdym kroku można natknąć się na uzdrowiska. Nie wszystkie miasta z końcówką "zdrój" udało nam odwiedzić. Wiecie, są takie miejsca, które już nie robią na mnie ogromnego wrażenia. Bywając kilka razy rocznie w Ciechocinku przez całe swoje życie, naoglądałam się już parków zdrojowych.
Ale tak czy siak wybrałam się do Dusznik-Zdroju. Z ciekawości. :)

Z gospodarstwa w Łężycach, w którym byliśmy zakwaterowani, do Dusznik można dotrzeć w40 minut piechotą bądź w kilka minut samochodem. My tym razem wybraliśmy tę pierwszą opcję.

W Dusznikach i okolicach można zobaczyć:

- Muzeum Papiernictwa- młyn, w którym do dziś wytwarza się papier czerpany.

- Uzdrowisko - lecznicze źródła mineralne (czy Wam też nie smakują te lecznicze wody? :/)

- Ruiny zamku Homole (dosłownie kilka cegieł, dlatego punkt ten nie był na naszej liście "must see")

- Kościół św. Piotra i Pawła z XIV wieku (zaparkowaliśmy nieopodal tej świątyni, ale znacie już moje upodobanie do kościołów katolickich, a raczej ich brak….)

- Dworek Chopina - znajduje się w Parku Zdrojowym, powstał na początku XIX wieku. Skupiało się w nim życie towarzyskie i kulturalne. Właśnie to miejsce zobaczyliśmy, spacerując po parku i mijając licznych kuracjuszy. :) Obok dworku ułożono piękny napis z kwiatów. W tym samym parku znajduje się również fontanna. Niestety nie trafiliśmy na wodny spektakl.


Drugim miejscem, które polecam nawet bardziej niż Duszniki-Zdrój, jest zamek Leśna na Szczytniku. Ta budowla rzuciła nam się w oczy, gdy po raz pierwszy wjeżdżaliśmy do Szczytnej. Wreszcie wiem jaki styl architektoniczny, jeśli chodzi o zamki, podoba mi się najbardziej – neogotyk! Góra Szczytnik nie jest zbyt wysoka, ale my i tak wjechaliśmy na nią samochodem (głównie dlatego że po zjedzonych w Szczytnej plackach ziemniaczanych mój żołądek ściągał mnie coraz niżej w dół). Zamek jest naprawdę okazały, ale… prawie go nie widać! Już chyba lepiej podziwiać go z dołu. Na górze możliwe jest obejrzenie z zewnątrz tylko lewego skrzydła – wszędzie indziej natkniemy się na zamknięte bramy i znaki "zakaz wstępu". W zamku mieści się Dom Pomocy Społecznej.

Tuż obok zamku można wejść na punkt widokowy. Wiało okropnie, ale panorama miasta z góry… no czy może być coś lepszego? :)
Sami zdecydujcie, czy umieścicie Duszniki-Zdrój i Szczytną na swojej liście miejsc wartych odwiedzenia.  
Pozdrawiam! 
Sara

1 komentarz:

  1. My górale niskopienni odmieniamy Duszniki -> do Dusznik -> w Dusznikach.
    Jadąc z Kłodzka jest możliwe zobaczenie 3 miejsc w 1 dzień - zaczynając od Szczytnej, potem Duszniki Zdrój i na koniec Polanica Zdrój.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)