środa, 26 lipca 2017

Muzeum Czar PRL-u - oranżada, budka telefoniczna i inny wymiar

Coś mnie ciągnie do PRL-u. Całkiem niedawno mój chłopak i ja odwiedziliśmy toruński escape room utrzymany w klimatach komuny. Z kolei w jeden z lipcowych weekendów wybraliśmy się do warszawskiego muzeum Czar PRL-u.
Wejście do krainy futer, baniek na mleko i Vibovitu znajduje się nieopodal Soho Factory, na warszawskiej Pradze, przy ul. Głuchej. Zwiedzanie muzeum to właściwie oglądanie zaaranżowanego mieszkania z czasów komuny. Znajdziecie w nim i kuchnię, i salon (tfu! duży pokój), i miejsce przeznaczone na stylowe mopy i jeszcze bardziej stylowe żelazka. W korytarzu stoją buty i walizki pamiętające czasy PRL-u, wiszą futra i staromodne torebki. W muzeum możecie zobaczyć również obrazy przedstawiające "idoli" minionej epoki. Mowa o Leninie czy Gomułce.
W muzeum nie zabrakło symboli polskiego komunizmu – figury milicjanta, saturatora (moi rodzice cyklicznie wracają pamięcią do pysznej wody gazowanej z sokiem…), kartek na żywność czy gry Mastermind (macie ją jeszcze na strychu?). Eksponaty podpisane są w dwóch językach – po polsku i po angielsku. Zastanawiam się, co myślą  cudzoziemcy, zwiedzając to muzeum. To musi być dla nich swoista podróż do innego wymiaru.
Mimo że wystrój muzeum to powrót do czasów młodości naszych rodziców i dziadków, myślę, że każde pokolenie będzie zachwycone wizytą w tym miejscu. To okazja do powspominania, do wypowiadania co chwilę "O rany, pamiętam to!", "Mieliśmy to!", "U mojej babci stoi do tej pory!", ale też do dowiedzenia się czegoś nowego.
My wyszliśmy z muzeum oczarowani. To wspaniałe, że ktoś podjął ten niemały wysiłek i zebrał tak wiele przedmiotów z okresu komuny. Jedno jest pewne – w warszawskim muzeum życia minionej epoki poczujecie czar PRL-u.
Bilety sprzedaje pani siedząca za ladą. ;) Oprócz biletów wstępu możecie zakupić kultową oranżadę, pocztówki czy inne pamiątki.
GDZIE: ul. Mińska 25; wejście od ul. Głuchej, na wysokości ul. Mińskiej 22, Warszawa
KIEDY: poniedziałek-piątek 10:00-16:00;  sobota-niedziela 11:00-17:00
CENY: 8zł – bilet normalny;  5zł - bilet ulgowy
To nie jedyne tego typu muzeum w Polsce. Podobne instytucje działają w Krakowie i Rudzie Śląskiej. Dajcie znać, czy odwiedziliście któreś z nich.
Przesyłam wakacyjne pozdrowienia!
Sara

3 komentarze:

  1. Miałam przyjemność opowiadać o części wystawy dotyczącej zabawek dziecięcych :) Bardzo miło wspominam wartszaty przewodnickie w tym muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm..a czy Ty przypadkiem nie jesteś w ciąży? Jeśli tak, to wielkie gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się chyba nie nazywa ciąża tylko "za dużo czekolady".

      Usuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)