poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nienawidzę dżdżownic i kocham Europę - Liebster Blog Award



1. Gdybyś miała magiczną moc do wykorzystania na jeden raz, to co byś zrobiła?
Tylko na jeden raz? Oj, za dużo bym chciała… Ale wydaje mi się, że usunęłabym wówczas z moich wspomnień to, co sprawia ból. Ot tak, za jednym razem.
2. Która postać z bajki jest Twoją ulubioną i dlaczego? 
Nie mam takiej postaci. Lubię różne bajki, różnych bohaterów. Chyba nie stworzono jeszcze takiego bohatera, którego mogłabym nazwać tym jedynym. ;)
3. Gdybyś miała zaczarowany ołówek, to co byś nim narysowała jako pierwsze, żeby ożyło?
Myślę, że byłaby to jakaś książka bądź pomnik. Ewentualnie kanapa. Kurde, jak tak myślę, to byłoby ekstra, gdyby odezwały się do mnie choć raz przedmioty codziennego użytku i poinformowały, co myślą o ludziach.
4. W jakim kraju chciałbyś się urodzić na nowo, gdybyś miał wybór i tam mieszkać?
Właściwie to dobrze mi w Polsce. Staram się nie narzekać i dostrzegać jasne strony nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jednak gdybym musiała wybrać, możliwe, że byłyby to Włocha albo Wielka Brytania.
5. Jakiej potrawy byś nie zjadła, nawet gdyby zapłaciliby Ci za jej zjedzenie milion dolarów?
Takich ruszających się glizd, takich wiecie, pełzających… Mam fobię na punkcie wszelkich dżdżownic, pierścienic… Na samą myśl mam ciarki.
6. Kto z Twoich ulubionych bohaterów (książkowych, filmowych, serialowych) nadawałby się na Twojego przyjaciela? Kto jest Twoją bratnią duszą?
Zaczęłam się zastanawiać, czy dogadałabym się z Hermioną. Obie lubimy się wymądrzać, haha. Ale moją bratnią dusza i miłością mojego życia i tak jest Maxon z Rywalek. <3
7. Gdybyś mogła przenieść się w czasie do wybranego okresu w dziejach i kraju/kontynentu, to gdzie byś się wybrała?
Do Wielkiej Brytanii lat 60.! Wybrałabym się na koncert Beatlesów, nikt by się na mnie dziwnie nie patrzył, gdybym włożyła kwiatki na głowę. Ciekawość mnie też zżera, jeśli chodzi o początek wieku XX i panowanie Romanowów w Rosji. Jednak ze względów bezpieczeństwa wolę nie przenosić się w tamte czasy.
8. Twoje najbardziej szalone/odważne marzenie, które chciałabyś spełnić? 
Chciałabym dużo podróżować autostopem, w szczególności po Europie, co, niestety, dla młodej dziewczyny jest nieco bardziej ryzykowne niż dla mężczyzny. A jeśli chodzi o mniej szaloną wersję to myślę, że eurotrip tez brzmi świetnie. Pomyślicie: Co ze skokiem na bungee bądź ze spadochronem? W sumie… nie ciągnie mnie jakoś bardzo do takich ekscesów. Za to kiedyś miałam bardzo szalone marzenie, na samą myśl chce mi się śmiać. :D Otóż... marzyłam o tym, by przejechać się każdą toruńską linią autobusów od początku trasy do końca. :D Udało mi się w ten sposób zaliczyć chyba tylko z trzy czy cztery autobusy.
9. Co byś dała św. Mikołajowi na gwiazdkę w prezencie? 
Słodycze, bo to dość uniwersalny prezent. ;)
10. Jakie jest Twoje ulubione święto/zwyczaj/tradycja? 
Moim ulubionym świętem jest zdecydowanie Boże Narodzenie. Kocham te zapachy, atmosferę, prezenty, pyszne jedzenie… Lubię też obchodzić moje urodziny. Intryguje mnie też Halloween, może kiedyś przyjmie się w Polsce. Kiedyś bardzo fascynowały mnie andrzejki, teraz już trochę z tego wyrosłam.
11. Wymień 2-3 blogi, które najchętniej czytasz i polecasz mi, żebym zachęciła się do ich czytania :) 
Obecnie czytam niewiele blogów, wydaje mi się, że znasz większość z tych, które odwiedzam, Aniu, dlatego zarekomenduję te, które kiedyś wydały mi się naprawdę ciekawe i wartościowe, ale nie zawsze miałam czas, by nadrobić wszystkie posty.
http://nie-kupuje-tego.blogspot.com - blog o tym, jak żyć, nie kupując praktycznie niczego, jak sobie radzić, jak oszczędzać, jak minimalizm może zainspirować człowieka. Odkąd autorka bloga, Marta Sapała, wydała książkę, ogromnie chcę ją przeczytać!
http://zyjpelniazycia.blogspot.com/ - cieszenie się każdą chwilą, czerpanie radości z codzienności? Mnie przyświecają te idee, a Wam?
http://wittamina.pl/ - uwielbiam tę babkę i jej porady! Jak mówić po angielsku poprawnie i jak przekonać się do tego języka? Odpowiedzi na te pytania, ale i na wiele innych znajdziecie na tym blogu.
Aniu, dziękuję ślicznie za nominację i nietypowe pytania. :)
Uściski!
Sara

6 komentarzy:

  1. Też bym się chętnie z Tobą przeniosła do lat 60. i poszła sobie na koncert Beatlesów! :) Widzę, że Miłosz (nie no, nie wiem jak miał na imię ten chłopak z Od Nowy) zafascynował Cię podróżą autostopem :) Jak kiedyś zrobisz już takie spotkanie to trzymaj mi miejsce w pierwszym rzędzie :D bo ostatnio niestety z miejscami było kiepsko.. Ciekawa sprawa z tymi autobusami haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On chyba nazywa się Marcin Miłoszewski xd Mnie już kiedyś Przemek Skokowski zafascynował (też wybrał się do Azji stopem), a teraz jeszcze Marcin powiększył tę fascynację. :D
      Haha, na razie na takie spotkanie się nie zapowiada, ale będę pamiętać o Tobie!
      A Wy mieliście gdzie siedzieć?

      Usuń
  2. Z pytaniem (a raczej odpowiedzią) 1 i 4 zgadzam się w 100% :) Myślę jednak, że ja miałabym małe problemy z odpowiedzeniem na niektóre z nich... :) Ale na polecane blogi chętnie wpadnę i poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze mnie fascynuje dlaczego odpowiadając na pytanie
    "Gdybyś mógł / mogła przenieść się w czasie"
    zdecydowana większość wybiera jakąś epokę z przeszłosci.
    Czyżby wynikało to z obaw jak to będzie w przyszłości?
    Mnie bardziej ciekawi jaki świat bedzie w przyszłości i z chęcią wyskoczyłbym kilkaset lat do przodu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Również odpowiadałam na ten zestaw pytań, dlatego nie będę się powtarzać. Zdziwiło mnie, że nie lubisz dżdżownic oraz to marzenie dotyczące linii w Toruniu :D Nie myślałam, że ktoś kiedyś myślał o czymś takim jak ja, bo zawsze wydawało mi się to dziwnym pomysłem W sumie w Łodzi kiedyś się śmiałam, że zrobię projekt "Od krańcówki do krańcówki" i tak będę jeździła, bo to dobry sposób na zapoznanie się z widokami miasta :D ostatecznie skończyło się chyba na trzech liniach, w tym jedna była nawet jakoś w tym roku, w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten pomysł z negatywnymi wspomnieniami jest niezły, nie wpadłabym na to! Takie robaki to najgorsza rzecz! A niekótrzy to jedzą serio... Ostatnio widziałam w Top Model, jak w jakichś Chinach czy gdzieś obok musieli takie robactwo zjeść! Straszne. Ech, szkoda, że my, dziewczyny, pod kątem podróżowania stopem, musimy mieć się na baczności... Chciałabym móc bez obaw jeździć w ten sposób, ale wiadomo, jakie teraz mamy czasy! A skoda. Mnie też nie ciągnie do takich ekscesów! Wiele razy w Gdańsku widziałam całą tę maszynerię do skoku na bungee, jednak to chba nie jest to, co mnie pociąga w 100 %. Poza tym, czuję, że mogłoby się to źle skończyć pod względem moich zaburzeń z błędnikiem :D. Co do ulubionego święta zgadzamy się w pełni :D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)