piątek, 11 grudnia 2015

O pandach i stu innych rzeczach - ostatnie Liebster Blog Award



Uff, to już chyba ostatnia nominacja do Liebster Blog Award. Szczerze przyznaję, że bardzo miłe jest to, że ktoś mnie wyróżnia i postanawia zadać pytania akurat mi, jednak z drugiej strony często muszę udzielać odpowiedzi na takie same pytania bądź też… skazywać moją mamę na odwyk od czytania napisanych przeze mnie postów (moja mama bardzo nie lubi serii Liebster Blog Award :D Czyżby nudziło ją czytanie o tym, co już o mnie wie?). Cieszę się w sumie, że to już ostatni zestaw pytań. Niby od nadmiaru głowa nie boli, ale co za dużo, to niezdrowo…;) 
1. Jaki jest twój ulubiony kolor? I dlaczego? 
Kurczę, akurat takie pytanie na początek! Odkąd dość ważne stały się dla mnie moda i styl, to zaczęłam dostrzegać każdy kolor. I właściwie lubię wszystkie barwy w wybranych odcieniach. :) Jedne kolory lubię na sukienkach, inne na ścianach, a jeszcze inne mnie uspokajają. 
2. Z jakiego kraju najbardziej lubisz dostawać pocztówki i dlaczego właśnie z tego? 
Przede wszystkim lubię dostawać pocztówki z krajów, z których jeszcze nic do mnie nie dotarło. :D To w końcu nowe okazy w kolekcji. Poza tym upodobałam sobie pocztówki z krajów arabskich i, jako że chcę zebrać widokówki ze wszystkich stanów Ameryki, to szeroki uśmiech na mojej twarzy wywołują także kartki z USA. :)
3. Twoje ulubione miejsce w Polsce to... Oraz dlaczego akurat wybierasz akurat to miejsce? 
Kocham Toruń. A dlaczego? Kocha się za nic, nie istnieje żaden powód do miłości. ;) Zaprzyjaźniłam się też z polskimi górami. 
4. Jaki rodzaj wycieczek preferujesz? Do miasta, na całodniowe zwiedzanie, czy raczej spacer na łonie natury? 
Całodniowe maratony po miastach to coś dla mnie! O wiele bardziej cieszyłabym się z oglądania zabytków przez kilka godzin, niż ze spaceru po lesie czy łące. Nie znaczy to jednak, że jestem odporna na urok gór, dolin, kanionów… 
5. Twoja ulubiona pocztówka? 
Nie dam rady wybrać jednej spośród ponad 1000! 
6. Ulubiona dyscyplina sportowa? 
Nie lubię sportu. To znaczy, nie przepadam za jego oglądaniem, a jeśli chodzi o trenowanie, to lubię pływać, ale oczywiście nie robię tego wyczynowo, latem jeżdżę na rowerze, a kiedy mam ochotę, ćwiczę z Chodakowską. I chyba to ostatnie lubię najbardziej. :D 
7. Do jakiego kraju na świecie raczej byś nie pojechała? Dlaczego? 
Zależy, haha! Gdybym miała ograniczony budżet i sama miałabym wybrać kierunek, to na pewno wśród priorytetów nie byłoby bardzo dalekich i egzotycznych krajów takich jak Australia czy też państw Ameryki Południowej. Jednak gdybym miała i czas, i pieniądze, to kierowałabym się zapewne bezpieczeństwem i wyjątkowością danych miejsc. Raczej nie wybrałabym się do Syrii i Afganistanu, z kolei ciągnie mnie do Korei Północnej na przykład, mimo że panuje tam reżim totalitarny. 
8. Impreza w hucznym klubie, a może w domu w gronie najbliższych znajomych? 
Myślę, że znacie mnie już na tyle, że z dużą dozą pewności możecie Wy odpowiedzieć na to pytanie. ;D 
9. Twój ukochany zwierzak to... Dlaczego? 
Panda! Uwielbiam pandy, głównie dlatego, że są piękne i dlatego, że przez ludzką głupotę możemy tego piękna w przyszłości już nie zobaczyć… 
10. Wychodząc z domu, zawsze masz przy sobie... Wskaż tylko jedną rzecz i powiedz, dlaczego akurat to. 
Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to komórka – nawet gdy wychodzę po mojego młodszego brata na przystanek oddalony o kilometr od mojego domu, biorę na wszelki wypadek telefon. Zdarza mi się jednak zrobić sobie od niego dziwny… odwyk i wtedy zostawiam go w domu (zazwyczaj gdy idę gdzieś z rodzicami i wiem, że nie będą do mnie dzwonić). Drugą rzeczą, na którą wpadłam, są chusteczki. Ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy mają katar, gdy są chorzy, i tych, którzy mają katar ciągle. Ja niestety należę do tej drugiej grupy… 
11. Jaki jest według ciebie obowiązkowy punkt każdej wycieczki? 
Starbucks! Oczywiście żartuję. Zazwyczaj gdy jeździłam na kolonie/wycieczki klasowe, to obowiązkowym punktem wycieczki, oprócz toalety na stacji benzynowej, był McDonald’s. Gdybym jednak miała wybrać jakiś rodzaj zabytku, to byłoby to bardzo trudne, bo nawet jak napiszę "zamek", nie będzie to miało sensu, bo np. w Ciechocinku czy Filadelfii zamku nie ma.
Dziękuję Joannie za nominację! Odpowiedziałam także na pytania  Natalii, Ani i Oli 
Życzę Wam miłego weekendu! 
Sara

3 komentarze:

  1. Niby takie proste pytanie o kolor, ale też miałabym z tym problem - po prostu takiego ulubionego nie mam :D Są takie które bardziej/mniej lubię, ale nie da się wybrać tego jednego :D Jak byłam mała też uwielbiałam pandy! Pewnie dlatego, że miałam takiego duuuużego misia (w sumie nie był on taki duży tylko ja mała :D). Z telefonem mam tak samo, z chusteczkami też, choć nie należę do osób mających karar ciągle... wolę jednak mieć je zawsze przy sobie, bo nie wiadomo kiedy się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam pocztówki z nowych miejsc! Chyba jak każdy kto je zbiera :D Całodobowe maratony po miastach to moja specjalność. Zawsze lubiłam zwiedzać miasta i podziwiać jego elementy i organizację. Mój punkt wycieczki to chyba zakup pocztówek albo zdjęcie w specjalnym ustawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi cały czas zalega jeszcze jedno LBA! Ja mam to samo ze sportem :P. Lubię rower, pływanie (ale w jeziorze, basen mi 'obrzydł')... W domu ćwiczę na orbitreku i kręcę hula hopem, ale sport sam w sobie jakoś mnie nie pociąga. Czasem obejrzę jakiś mecz, ale musi mnie naprawdę wciągnąć (ostatni raz jakieś 6-8 lat temu, no i jak Polska grała na Euro :P).
    Komórka to coś, co zawsze mam przy sobie! Co prawda telefon bardzo często zostawiam w domu wtedy, kiedy gdzieś wychodzimy z Adamem, a tym bardziej wtedy, gdy tej mojej kobyły nie mam gdzie włożyć (brak kieszeni!). Czasem jednak tego żałuję, bo gdy rozdzielimy się na chwilę w jakimś sklepie (wiadomo, muszę pooglądać to i owo :D), to potem musimy się szukać. A tak, jeden telefon i sprawa byłaby załatwiona.
    Żarty żartami, ale jeśli już padło słowo Starbucks - ostatnio go trochę zdradziłam i 2x trafiłam do Costy, nawet założyłam kartę. Całkiem dobrą kawę mają - aż mi ślinka teraz cieknie :D!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)