sobota, 4 lutego 2017

Jak to się stało, że pokochałam plotki



Zawsze jestem zszokowana tym, jak niektórzy ludzie głęboko wnikają w życie innych osób. Tak głęboko, że nagle zaczynamy inaczej mówić, myśleć, spędzać czas i… słuchać nieznanej wcześniej muzyki. Przy okazji się zakochujemy. W tej osobie i zespole, rzecz jasna. ;)
Miłością mojego życia został chłopak, który ma w domu ponad 300 płyt CD i przeprowadzał wywiady ze znanymi muzykami. To on wysłał mi link do "Rumours", albumu Fleetwood Mac, który znalazł się na liście najlepiej sprzedających się albumów rockowych. Wstyd się przyznać, że wcześniej nie znałam tej płyty. A kiedy wysłuchałam jej całej w minione wakacje… Przepadłam.
Do sierpnia 2016 roku pamiętałam zaledwie kilka utworów Fleetwood Mac, o czym już wspominałam na blogu. Nie spodziewałam się, że przez pół roku na mojej półce znajdą się 3 albumy tego zespołu, a w Winampie i na Spotify powstanie maczkowa playlista. Co ta miłość robi z człowiekiem... :D

Dziś chciałabym się z Wami podzielić kilkoma przemyśleniami na temat tego, co pogłoski robią z ludźmi i dlaczego wszyscy powinni ich słuchać. Albo przynajmniej powinni spróbować.
Przede wszystkim "Rumours", mimo że dziś świętuje swoje czterdziestolecie, jest albumem ponadczasowym. Różnorodnym. Znajdziecie na nim i piosenki o zerwaniu, i te idealne dla zakochańców (tych będących w fazie romantycznych początków i tych, którzy przeszli już do etapu miłości kompletnej #psychologia). Są spokojne kompozycje i te, przy których można robić coś więcej niż tylko machać stopą. Co więcej to zbiór romantycznych cytatów. 

Jak Wam smutno – słuchajcie "Rumours". Będziecie płakać jeszcze bardziej bądź uświadomicie sobie, że nie tylko Taylor pisała teksty o zerwaniach i że rozstanie może spotkać każdego z nas. I to zwykle nie jest koniec świata, choć może się tak wydawać. Jak jesteście weseli, to również polecam "Rumours". Bo ta płyta nie składa się z samych smętów. 

Moją ulubioną piosenką z 11. albumu Fleetwood Mac jest dość niepozorny utwór "I Don’t Want to Know". Już pisałam o tym na blogu, ale przy takiej rocznicy koniecznie muszę zaznaczyć to jeszcze raz. Nie jest to na pewno najważniejsza kompozycja na płycie, nie króluje na listach Top 70s czy Top Oldies. Do mnie jednak przemawia jej żywiołowość, melodyjność i… zadziorność. Lubię zadziorne piosenki. :D
Wiecie, co jest jeszcze wspaniałe w "Rumours"? To, że teksty są o czymś. Mają sens (czego nie można powiedzieć o każdym ze współczesnych hitów...), zwykle odwołują się do przeżyć ich autorów. Tego albumu można słuchać dla samych tekstów (co ja zresztą często robię).
I chociaż moja znajomość z Fleetwood Mac trwa zaledwie 6 miesięcy, to zdążyłam od tego czasu biegać po domu, gdy puszczali całe "Rumours" w Radiu Zet Gold, zagłosować na "Go Your Own Way" i "Dreams" w Trójkowym Topie Wszech Czasów i słuchać całego albumu raz po raz z M. Niektóre pary mają swoje piosenki. My mamy cały album.
"I Don’t Want to Know" przez długi czas było moim dzwonkiem (i budzikiem!). A mimo to nie znienawidziłam tej piosenki.
Z kolei z M. śmiejemy się, że "You Make Loving Fun" poleci na naszym weselu. :D
Równo 40 lat od wydania wyjątkowego albumu jakim jest "Rumours"  popłynie on z moich głośników. Głośno. Naprawdę głośno. 
Znacie? Słuchacie? Jeśli nie… to wiecie, co robić. Nie każę. Ale sugeruję/radzę/no serio, warto. :D 
Buziaki! 
Sara
PS Dziękuję mojemu M. za to, że rozkochał mnie nie tylko w sobie, lecz także w "Rumours". <3

2 komentarze:

  1. To jest dla mnie niesamowite. Polubiłaś muzykę z lat młodości swoich dziadków! To były złote czasy angielskiego bluesa. Yardbirds i Cream to były supergrupy, wylęgarnie talentów które później zakładały własne zespoły.
    Z Fleetwood Mac po raz pierwszy zetknąłem się jak grali na koncertach przed występem gwiazdy jakim wtedy była grupa Ten Years After. Dla mnie pierwszym skojarzeniem z Fleetwood Mac jest Albatros skomponowany przez Petera Greena.
    W czasach licealnych każdy z nas chciał grać na gitarze elektrycznej by zaimponować koleżankom ze szkoły. Zaczynałem naukę od ‘Love Like A Man’ i ‘All Right Now’ i do dziś są to moje ulubione kawałki.
    Ten Years After – Love like A Man
    https://www.youtube.com/watch?v=XBM6wdMq8CI
    Free – All Right Now
    https://www.youtube.com/watch?v=siMFORx8uO8
    Fleetwood Mac – Albatros
    https://www.youtube.com/watch?v=3oSlZMe2WIo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy ktoś pyta, czego słucham, to zawsze się śmieję, że Taylor Swift i Beatlesów, żeby podkreślić, jak różnorodnej i rozciągniętej w czasie muzyki słucham. ;) Tata z kolei, kiedy słyszy Fleetwood Mac, pyta: "Co to za starocie?", haha.
      Akurat "Albatros" mi się nie podoba, pewnie dlatego, że w tej piosence nie śpiewają. ;)Już słucham tych podlinkowanych przez Ciebie utworów!
      Pozdrawiam Cię ciepło, Tomku!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)