środa, 7 października 2015

USA coraz bliżej...



Minął blisko rok od opublikowania wpisu "Lecę do Ameryki!" Wtedy nie wiedziałam, czy wymiana w ogóle dojdzie do skutku, a jeśli tak, to czy uzbieram dość pieniędzy, czy dostanę wizę i kto mnie przyjmie. Teraz mam już takie informacje i mogę powiedzieć z większą pewnością, a nie jedynie z ogromną nadzieją: Lecę do Ameryki! Czas zleciał błyskawicznie. Sama nie wiem, gdzie uciekł mi ten rok. Do spełnienia jednego z moich największych marzeń było tak daleko, a teraz raptem jest tak blisko. Gdy spełnia się tak wielkie i nie bardzo prawdopodobne marzenie, człowiek nie dowierza. Ja nie dowierzam. Ekscytuję się i jednocześnie stresuję. Cieszę się i boję. Mam milion obaw i milion wyobrażeń. Ale lecę. Przetrwałam wizytę w ambasadzie, ze stresujących wydarzeń czeka mnie jeszcze długi lot z przesiadką w Londynie i rozmowa z celnikiem, który może nie wpuścić mnie do Stanów. Ale wpuści, co nie?

Stwierdziłam, że skoro lecę już za tydzień, to nastała odpowiednia chwila, abym pokazała Wam część pocztówek z USA, których do tej pory na blogu nie mogliście oglądać. Z tego kraju mam całkiem sporo widokówek i za sprawą PC, i dzięki prywatnym swapom oraz dzięki B., którą gościłam u siebie w kwietniu. 
Pewnie zastanawiacie się, co to takiego... To moja pierwsza kartka z USA. ;) Linda napisała, że zrobiła to zdjęcie w Kolorado - pewni państwo mieli mnóstwo metalowych rzeźb w ogrodzie i pieszczotliwie nazywali je "zoo". :D

Co do wymiany to mieszkać będę w Filadelfii. W planie są dwie jednodniowe wycieczki – do Nowego Jorku i Waszyngtonu. Poza tym będziemy oczywiście zwiedzać Filadelfię, podziwiać eksponaty w tamtejszych muzeach, spacerować po filadelfijskich parkach i oglądać tamtejsze budynki sprzed kilku wieków i nowoczesne drapacze chmur. Spędzimy trochę czasu w szkole oraz z rodzinami. Jeden dzień podobno ma być zupełnie wolny – zdradzę Wam, że tego dnia chciałabym poprosić rodzinę albo o podróż nad ocean, albo do Nowego Jorku. :) Już wiem, u kogo zamieszkam. :D 
Tę kartkę zdobyłam dzięki prywatnej wymianie. Możecie na niej zobaczyć Centrum Lotów Kosmicznych znajdujące się w Huntsville, w stanie Alabama. To wielka atrakcja turystyczna.

Co mogę Wam jeszcze napisać o wymianie? Nadal nie mam walizki. Nasza poprzednia jest już zbyt wysłużona, kółka nie chcą się kręcić. Muszę jeszcze kupić upominki dla rodziny oraz kilka drobiazgów typu przełączka (w USA mają inne kontakty). I muszę się przygotować psychicznie. 
Zwierzęca kartka z mapką stanu Maine. W stanie tym mieszka mniej ludzi niż w Warszawie. Jego stolicą jest Augusta.

W Stanach Zjednoczonych będę przebywać od 13 października (przylecimy wieczorem) do 23 października (wylatujemy wieczorem, a w związku ze zmianą czasu i długim lotem w Polsce będziemy 24 października). 
Cudowna mapka z Connecticut pokazująca główne symbole i znaki charakterystyczne tego stanu.

Kochani, na pewno po powrocie zdam Wam pełną relację, zacznę być może od wizy. :) Ale to nie znaczy, że już się z Wami żegnam! Chciałabym jeszcze, abyście przeczytali post, o którym myślę już od kilku miesięcy… Post, którym chcę Was przekonać, że marzenia trzeba spełniać i że przede wszystkim da się to zrobić. :) Trzeba tylko mocno chcieć. Ten wpis już niebawem. Poza tym mam zamiar przygotować dwa lub trzy posty, które opublikują się automatycznie, gdy ja będę podziwiać Statuę Wolności i Dzwon Wolności. Nie chcę, aby na blogu była dwutygodniowa pustka.

Pozdrawiam

Sara

PS Dziękuję za wszystkie opinie dotyczące cyklu "Blog kopalnią wiedzy". Teraz wiem, że wpisy z tej serii muszę ilustrować zdjęciami pasującymi do treści, natomiast kartki umieszczać w innych postach. Dzięki!

29 komentarzy:

  1. Nietypowe zoo sobie rodzina wybrała. Spacer nad oceanem a Ameryce? To będzie coś niesamowitego! :) W 100% zgadzam się z Tobą, że marzenie trzeba spełniać. Samo nic się nie zrobi. Tak jak Ty z podróżą do USA, tak jak z moim wymarzonym z dzieciństwa wyjazdem pod Żelazną Damę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, jeśli tylko mi się uda wybrać nad ten ocean! :D Ty już w Paryżu byłaś, więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci kolejnej wycieczki tam! :*

      Usuń
  2. O tak! Czekam z niecierpliwością na relację z wyjazdu :) Troszkę Ci nawet zazdroszczę, bo też chciałabym polecieć do Stanów i zobaczyć wszystko na żywo :) Nawet mam się gdzie zatrzymać - przerażają mnie tylko ceny biletów lotniczych :( Ale wiem, że kiedyś i mi się uda spełnić to malutkie marzenie :) Życzę Ci udanych lotów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ostatnio dostałam newsletter od Empiku - bilety do Nowego Jorku w dwie strony za 1700 złotych? W porównaniu do tego, ile ja musiałam zapłacić, to ta kwota wydaje się nawet mała... Choć i tak suma jest czterocyfrowa. :(
      Życzę Ci, żeby Ci się udało! :*

      Usuń
  3. Stany Zjednoczone były kiedyś moim marzeniem (szczególnie Nowy Jork), ale potem mi to przeszło i moje upodobanie z NY zmieniło się na parki narodowe, szczególnie Yosemite NP! Czekam jednak na relacje z Twojego wyjazdu i zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia :) Jejku, to już za tydzień, ale to szybko zleciało! Życzę udanego lotu i wspaniałych chwil spędzonych za oceanem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Faktycznie, szybko zleciało...
      Oj, mnie przyciągają te wielkie miasta - Nowy Jork, Los Angeles, Las Vegas... Nawet kupiłam drugą kartę do aparatu, aby móc zrobić więcej zdjęć, haha. :D

      Usuń
  4. Te stworki na pierwszej kartce są rewelacyjne! Dużo lepsze niż tandetne grzybki i krasnoludki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony okropnie Ci zazdroszczę całej wymiany i podróży do Stanów, Z drugiej strony - wow, to cudowne czytać, że kogoś marzenie się spełnia! Życzę Ci udanego lotu, jeszcze lepszej wyprawie po USA i przywiezienia stamtąd ogromnej ilości cudownych wspomnień! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przygoda życia się szykuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku jak ja Ci zazdroszczę :D Też byłabym pewnie przerażona, ale i jaka podekscytowana! Celnik na pewno Cię wpuści, nie nakręcaj się niepotrzebnie ;)) Czekam z niecierpliwością na relację!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać relacji! Życzę Ci bezpiecznej podróży, niezapomnianych wrażeń i wspaniałych wspomnień (i obyś nie miała takich problemów jak ja w Holandii ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sara zycze Ci cudnej zabawy, smaych wspalnilych wspomnin! do samolotu wez opaske na oczy - przyda sie jak bedziesz chciala spac. i ciesz sie ze spelni sie Twoje marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Taak, o opasce pamiętam. ;D

      Usuń
  10. uwielbiam czytać/słuchać osób, których marzenia się spełniają, nieważne czy te duże czy małe. Twoje należy z pewnością do tych dużych więc tym bardziej cieszy mnie to, bo to świetny motywator, żeby samemu zacząć realizować swoje marzenia :)

    trzymam kciuki, trzymać będę przez cały wyjazd i zdecydowanie będę czekać na relację! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ten czas szybko zleciał! Też mi się wydaje, że dopiero co mówiłaś o wymianie. Życzę Ci udanej podróży i czekam na relację :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak widać marzenia się spełniają:) Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć same się nie spełniają, czasami trzeba trochę zapracować na to, by się spełniły. Dzięki wielkie! :)

      Usuń
  13. Nic się nie martw, wszystka będzie OK, wizę na lotnisku na pewno dostaniesz:)
    Życzę udanego pobytu, mnóstwa wrażeń i... pocztówek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie do Ameryki jakoś nie ciągnie. Choć ostatnio miałam sen, w którym przeprowadziłam się do Nowego Jorku na stałe i nawet byłam z tego powodu szczęśliwa. Mnie chyba bardziej ciągnie na wschód...do Azji...Chiny, Japonia, Tajlandia itd. nawet dziś moja znajoma leci teraz właśnie samolotem do Chin :) też bym z nią chętnie poleciała, ale to rodzinny wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dobra koleżanka leci w lutym do Japonii - to jej wielkie marzenie. :) Więc cieszę się razem z nią, że się spełni. Mnie właśnie bardziej na zachód ciągnie ;) Ale Tobie Aniu życzę wspaniałych podróży na Wschód!

      Usuń
  15. Ogromnie Ci zazdroszczę! Zarówno wyjazdu do Stanów jak i wyjazdu za granicę w ogóle. Udanego wyjazdu!

    http://stayinggoold.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta wymiana to wielka sprawa. W ogóle nie dziwię się, że masz różne odczucia typu "nie wierzę", "boję się", "nie mogę się doczekać!" :). Pocztówka z mało futrzanym zoo jest świetna, taka inna :). Filadelfia? Sara, pewnie każdy Ci zazdrości :D! Ja także, a co tam :). Jesteś idealnym przykładem tego, że można spełniać swoje marzenia. Życzę Ci raz jeszcze super wyjazdu i czekam wraz z innymi na relację z wymiany! Moc buziaków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)