środa, 16 października 2013

Krużewniki i ich ponadczasowy fenomen



Czy ktoś z Was był kiedyś w Krużewnikach? Zapewne nie… A może kojarzy Wam się z kimś ta nazwa? :)
Krużewniki to wieś Kargula i Pawlaka, czyli bohaterów Samych swoich, Nie ma mocnych i Kochaj albo rzuć. Wstyd się przyznać, że widziałam wszystkie części z udziałem tych sąsiadów zaledwie we fragmentach… Jednak teksty z Samych swoich słyszę w swoim domu średnio raz na tydzień. 


Co jest takiego wspaniałego w filmach Chęcińskiego, że obecne trzydziestolatki, czterdziestolatki i jeszcze starsi potrafią oglądać je w nieskończoność, co więcej prawie wszystkie dialogi znają na pamięć? Zrobiłam mały wywiad środowiskowy… :) No dobra, tak naprawdę to spytałam się kilku osób, ale myślę, że te parę zdań, które mogłam od nich usłyszeć odzwierciedlają to
ZA CO LUDZIE KOCHAJĄ SAMYCH SWOICH

Przede wszystkim za świetne teksty, zabawne dialogi i sposób porozumiewania się Kargula z Pawlakiem. Większość z ich słów śmieszy za każdym razem, nieważne, czy widzisz film po raz pierwszy, trzeci czy dwunasty. Poza tym we wszystkim filmach z Kargulem i Pawlakiem została ukazana prawdziwa rzeczywistość czasów, które już minęły i raczej nigdy nie powrócą.

Genialny akcent i gwara, swojskość i zupełny brak zakłopotania bohaterów. 

Świetne teksty, bezpretensjonalność i prostota przekazu – Kargul i Pawlak nigdy nie owijają w bawełnę, mówią to, co myślą. 


Spytałam także kilka osób w moim wieku, czy widzieli Samych swoich. Niestety wszystkie odpowiedzi były negatywne. Czy to oznacza, że nasze pokolenie nie lubi tego typu filmów, nie ma ochoty ich oglądać? Bo nie można powiedzieć, że nie ma okazji, aby zobaczyć którąkolwiek z części z Kargulem i Pawlakiem, bo w telewizji powtarzane są one na okrągło. Mnie osobiście sposób mówienia bohaterów raczej odstrasza i zniechęca do obejrzenia filmu, ale może kiedyś zmądrzeje i zapoznam się z klasyką polskiej komedii.
Jeśli chodzi o sam pomnik – znajduje się on przed toruńskim kinem, czyli kolejny raz pojawia nam się doskonale dobrane miejsce. Wiele razy widziałam ludzi fotografujących się przy Kargulu i Pawlaku – to chyba dość popularne miejsce, szczególnie wśród osób 25+. 


Kargul i Pawlak doczekali się nawet… muzeum - w Lubomierzu, wiosce, w której kręcone były sceny do filmów położonej około 20 kilometrów od Jeleniej Góry. Wstęp kosztuje zaledwie 3zł. 


Obok figurek znajdują się drogowskazy ze słynnymi filmowym miastami. Pojawia się tam więc i Casablanca, i Saragossa, i kilka innych zagranicznych metropolii. Nie wiem, czy już Wam wspominałam, ale uwielbiam międzynarodowe akcenty w miastach. Czy to flagi, czy drogowskazy, chyba przejawiam zapędy globalistyczne, haha. W przyszłości postaram się napisać post o międzynarodowych znakach w Toruniu.
Tymczasem kończymy krótki maraton po toruńskich pomnikach. Mam nadzieję, że gdy przyjedziecie do Grodu Kopernika, to będziecie wiedzieli, gdzie się udać ;)
Pozdrawiam!



10 komentarzy:

  1. You look cute :) I hope I will visit Poland again as soon as possible :)

    OdpowiedzUsuń
  2. musisz mie piekne spomnienia kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótko, zwięźle i na temat. Czekamy na więcej takich postów

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 15 lat, oglądałam Samych Swoich co najmniej dwa razy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie na takie komentarze czekałam ;) Wiedziałam, że znajdzie się ktoś, kto nie ukończył jeszcze 20 lat, a "Samych Swoich" oglądał :D!
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. oj kiedyś oglądałam ten film dzień w dzień może z 40 razy :D znam połowę na pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Everything looks so beautiful :)!

    I just became your newest follower <3 Hope you can check out my blog xx

    PS. I'm also doing a Vice 2 palette (by Urban Decay) giveaway on my Instagram if you're interested!

    SIXTH TRACTATE BLOG
    BLOGLOVIN'
    FACEBOOK
    TWITTER @sixthtractate
    INSTAGRAM @heartofplastic

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam 25 lat a tryptyk "Sami swoi" oglądałam już pewnie leżąc w kołysce ;) później kiedy byłam trochę starsza oglądałam przynajmniej raz w miesiącu lub częściej razem z rodzicami, którzy tłumaczyli niektóre niezrozumiałe dla małego berbecia kwestie. Opowiadali mi przy okazji historie ze swojego dzieciństwa. Mój tata uwielbia historię więc często były to też opowieści o Polsce w czasach wojennych. Filmy te towarzyszą mi do dziś ale nie oglądam ich już tak często :) najbardziej lubię przez przypadek trafić na nie w TV, siadamy wtedy całą rodziną na kanapie i każdy powtarza swoje ulubione kwestie :)
    PS. Moje młodsze rodzeństwo ma tak samo jak ja :)
    Pozdrawiam i zachęcam do oglądania ze starszymi, może babciami czy dziadkami - fajnie jest posłuchać przy okazji ich wspomnień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę.
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism.