środa, 12 listopada 2014

Zwierzenia blondynki i wyznania blogerki cz. 14



Na dworze panuje mrok, ja czuję się jak bez ręki z zepsutym aparatem i całkowicie niezmotywowana do niczego… No, może poza jednym. Pisaniem dla Was. Aura nie sprzyja, ale podsumowania miesiąca na blogu pojawiają się co miesiąc. Czas na kolejne.


Kilkaset… brzydali

Mumii, wampirów, szalonych pielęgniarek, potworów i innych stworów nie dało się nie zauważyć 31 października w naszym liceum. Halloween było zdecydowanie udane, chociaż cukierków nie zbieraliśmy. Za to załapałam się do szkolnej telewizji. Widać mnie przez ułamek sekundy, ale mam selfie z reporterem – to dopiero sława. Obejrzyjcie, gwarantuję poprawę humoru! #niedługopoznamDurczoka

Strasznie urocze
But first, let me take a selfie!



11… refleksji

Tak naprawdę refleksji nie da się zmierzyć ani oszacować, ale wiem, że było jej naprawdę dużo w czasie Dnia Niepodległości przygotowanego przez naszą klasę. Mieliśmy niecały tydzień na wymyślenie czegoś kreatywnego. Przeszliśmy samych siebie (skromność akurat weszła pod łóżko), prezentując wiersze i śpiewając patriotyczne pieśni. A wszystko przy… ognisku. Tego dnia nie mieliśmy żadnych lekcji, ale wierzcie mi, że przedstawianie po raz któryś tego samego naprawdę potrafi człowieka zmęczyć. Chociaż trzeba przyznać, iż umieliśmy się odprężyć i pomiędzy poszczególnymi spektaklami śpiewaliśmy Makumbę, Baśkę i inne ponadczasowe hity. #niedługoidędomamtalent

Patriotka? Na pewno kocham nasz kraj i nie wyobrażam sobie mieszkania nigdzie indziej.

 
Do pustej głowy się nie salutuje! Mimo to musicie przyznać, że mamy tu niezłego sobowtóra, prawda :)?
Trampki też musiały się załapać.
Trzeba było się jakoś odstresować...
Czworo…uszu

To, że lubię nosić dziwne rzeczy na głowie, mogliście już zauważyć. Uszy kota już mam, przyszedł czas na myszkę. Ale nie taką, która niepostrzeżenie wkrada się do domu drzwiami i włazi mojej mamie do buta (historia prawdziwa), ale uroczą postać z bajki, którą znamy wszyscy. Nie chciałam być czarownicą, straszyłam więc jako mysz. A właściwie to rzucałam uroki. Na facetów. #niedługozostanęfemmefatale

Teraz na pewno będę podsłuchiwać. I to podwójnie!


Jeden… uczeń

Tak, zostałam korepetytorką! Chłopiec, któremu pomagam, jest inteligentny, a do tego wygadany. Zagiął mnie nie raz, ale najbardziej chyba podczas tego dialogu:
Szukamy wspólnie kleju. W końcu udaje nam się go znaleźć. Rzucam głosem pewnym optymizmu:

- Widzisz, nic w przyrodzie nie ginie.

Dostaję błyskawiczną odpowiedź:

- Nieprawda, ostatnio rolnik zginął.

I co byście odpowiedzieli? #niedługobędzietrzebazacząćsięuczyć

Kilka… widoczków

Ogrody i wybrzeże, ale także… gigantyczny krasnal. I to z żoną. W końcu człowiek to zwierzę społeczne. :) Dziękuję Pauli i Krystynie. Otrzymałam też pocztówkę od Edi, ale pokażę Wam ją innym razem. :) #niedługozmienięprofesjęizostanęlistonoszem

Polska
Polska
Chorwacja



A co u Was ciekawego zdarzyło się w minionym miesiącu?

Pozdrawiam

Sara



PS Nadal czekam na Wasze pytania! Dawno nie było posta takiego jak ten, w którym odpowiadałam na Wasze pytania. Z chęcią napiszę kolejny tego typu wpis, jeśli tylko mi w tym pomożecie. Pytajcie w komentarzach… o co chcecie. No prawie. O pocztówki, o bloga, o mój dzień, szkołę, zainteresowania, możecie nawet pytać o sposób odżywiania się xd Postaram się odpowiedzieć na większość pytań i zamieścić je w specjalnym wpisie. Jeżeli będziecie mieli ochotę zadać pytanie wulgarne, chamskie, to lepiej nie marnujcie czasu (mojego i Waszego).

10 komentarzy:

  1. Witaj. Gratuluję Tobie i Twoim kolegom ciekawego pomysłu przeżywania święta niepodległości. Jeśli chodzi o pytania mnie przyszło do głowy jedno. Ciekawa jestem jaka jest Twoja ulubiona książka, a najlepiej top 10 najlepszych, które przeczytałaś w życiu. (pytam, bo sama uwielbiam czytać) A może nie lubisz książek? Ciekawa jestem również czy masz jakiś ulubiony cytat :-)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis! Uwielbiam Twojego bloga ;)
    pozdrawiam serdecznie Lunaraay

    OdpowiedzUsuń
  3. Unas imagenes muy chulas....un saludo desde Murcia....

    OdpowiedzUsuń
  4. Te przebrania na halloween są świetne! :)
    A tekstem "do pustej głowy się nie salutuje" rozwaliłaś mnie :P hehe
    pozdrawiam
    Daria :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo hej Pani Korepetytorko ;).czego uczysz tego chlopaczka? Bistrzak z niego :)
    przegapilam cos.ze Ci.aparat umarl? Pozdrawiam juz weekendowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę angielskiego :D
      Właściwie to sama nie wiem, co się stało, prawdopodobnie dostały się jakieś zabrudzenia na matrycę, bo na zdjęciach są takie plamki. Nie opłaca się go wysyłać na gwarancję, bo możliwe, iż stwierdzą, że to moja wina, bo ten aparat wieki temu spadł mojemu koledze na bruk (pamiętam, że to było w Palermo, ech). Mimo to wszystko było z nim OK, aż do teraz. W sumie to był plan, że dostanę lustrzankę np. na osiemnastkę, bo teraz mam inne wydatki (zbieram na wymianę do Stanów w przyszłym roku!), ale że bez aparatu zostać nie mogę, to właściwie nie wiemy chwilowo co zrobić... Pewnie stanie na tym, że kupimy jakąś w miarę dobrą cyfrówkę, ale też nie nie wiadomo jak drogą, bo to trochę nieprzewidziany wydatek :/
      Pozdrawiam również ciepło!

      Usuń
    2. Wymiana do USA? :o Może opowiesz o tym coś więcej np. w tym poście z odpowiedzami na pytania? ;)

      Usuń
    3. Jasne, z chęcią opowiem! :)

      Usuń
  6. Nigdy bym nie pomyślał, że udzielasz korepetycji z angielskiego!
    A co do pytań to jaki jest Twój sposób odżywiania, że tak świetnie wyglądasz?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)