wtorek, 4 listopada 2014

Przesyłki z wysp



Jak to pięknie w życiu bywa, że planuję sobie tematy postów do przodu, a potem otwór w mojej skrzynce jawi się jako kolorowa mozaika, co jest znakiem, że w środku czeka na mnie niespodzianka. Nie ma co narzekać, trzeba się chwalić!

Otrzymałam w ostatnim czasie sporo przesyłek z Wysp Brytyjskich, jedną nawet dzisiaj, więc wpis jest bardzo aktualny i pisany na świeżo. :)

Zacznę od dzisiejszej pocztówki. Kartki z rodzinami królewskimi mnie urzekają i o ile turystyczne pocztówki zawsze będą w centrum mojego serca, to te z monarchami wkradają się już na jego przedmieścia. :) Najwidoczniej z czasem, gdy człowiek coraz dłużej kolekcjonuje pocztówki, gdy ogląda ich coraz więcej w Internecie, na blogach, na forach, jego preferencje klarują się i zmieniają. Jeśli ktokolwiek z Was ma na wymianę kartki z rodzinami królewskimi, to byłabym bardzo wdzięczna za sygnał. :)




Rozpoznajecie wszystkie osoby na powyższej pocztówce? Jak wspomina nadawca (dziękuję, Tomku!) kartka została wydana po ślubie księcia Karola z Camillą Parker Bowles (czyli po 2005r.) . Właśnie tę parę możecie zobaczyć w centrum. Po lewej stronie rodzina ze strony Karola – czyli królowa Elżbieta II, jej mąż książę Filip oraz książęta: Harry i William (ja nie wiem, jak dziewczyny mogą za nimi szaleć, naprawdę… Nie rozumiem Cię, Kate…). Po prawej stronie z kolei rodzina Camilli – weteran wojenny, tata Camilli – major Bruce Shand oraz jej dzieci – Tom i Laura.

Od Tomka otrzymałam także inne wspaniałe kartki. Co ciekawe, jedna z nich nawiązuje do posta o okręcie Vasa i komentarza pod nim dotyczącego słówka ahoj. Czy tylko Czesi mówią ahoj? Ależ skąd. Także… piraci. Jeśli chcecie mówić jak pirat, odpowiednia okazja to dzień 19 września – Międzynarodowy Dzień Mówienia Jak Pirat. Jest to oficjalne święto religii wyznawców Latającego Potwora Spaghetti
 



Teraz zrobi się bardzo luksusowo: czas na przesyłki wprost z Harrodsa! Niestety, nie mam tam znajomości… A z mojej wizyty w Harrodsie zapamiętałam groźnego ochroniarza, który zatrzymał jednego z uczestników wycieczki z plecakiem (Tomek uświadomił mi, że ma to na celu utrzymanie bezpieczeństwa, bowiem w plecakach mogą kryć się materiały wybuchowe). Zapamiętałam także kobiety przymierzające buty. Zastanawiałam się wówczas, czy jest to ich kolejna para Louboutinów czy pierwsza, na którą odkładały przez miesiące… Poza tym kilka stoisk z przedmiotami z Harry’ego Pottera. Ekskluzywne marki. I ta myśl – wyglądam jak turystka czy nie? Czy wyglądam jakby to wszystko mnie szokowało i zachwycało jednocześnie? Zresztą, odsyłam Was do posta w całości o Harrodsie.


Przeglądanie takich katalogów czy czasopism z profesjonalnymi zdjęciami i ubraniami, to może niezbyt górnolotne zajęcie, ale i tak uwielbiam to robić. Mam w szufladzie jeden egzemplarz Vogue - kartkowałam go dziesiątki razy, tylko po to, by... POPATRZEĆ. Tak, jestem estetką. :)




Jak nie Harrods, to może Selfridges? To sieć luksusowych domów towarowych. Jeden z nich znajduje się w Birmingham w takim oto budynku:
 



Co Wam on przypomina?

Od Tomka otrzymałam również pocztówkę z Kanałem Oksfordzkim i uroczą kartkę z wzgórz Cotswolds.







Dziękuję Asi, od której otrzymałam kartkę z North Yorkshire pełnego wrzosowisk, owieczek i łąk. Asia obecnie uczy się w Fyling Hall, właśnie w tym hrabstwie. Twierdzi, że to miejsce przypomina jej Hogwart. Mam nadzieję, że panuje tam więc wręcz magiczna atmosfera. :)
 

Pozdrawiam
Sara
PS Czyżby piosenka na koniec miała stać się tradycją? :) Będą aż dwie i obie oczywiście z Wysp Brytyjskich!





10 komentarzy:

  1. Wszystkie bardzo ładne. Ale gdybym mogła wybierać to tę z napisem "The Cotswolds' i rodzinę królewską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym jechać do Wielkiej Brytanii, tamtejszy klimat jest niesamowity! Kiedyś korzystałam z postcrossing, przez co byłam zasypywana pocztówkami, ale niestety nie mam teraz na to czasu! pocztówki dostałaś genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie ładne, ale pocztówka z Costwolds ma jakiś taki urok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli nie ograniczasz się tylko do beznamiętnego kartkowania czasopism czy katalogów ze zdjęciami to jest to okazja do podpatrzenia warsztatu pracy i technik mistrzów fotografii. Wbrew pozorom jest to forma samokształcenia zwłaszcza jeśli samemu lubi się robić zdjęcia.

    Ty masz wszelkie predyspozycje do robienia świetnych zdjęć. Rozwijaj ten talent dalej.
    :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze co do tych Laboutinów. Z pewnością były jedne i drugie.
    Doświadczyłem empirycznie, trochę nieładnie, bo podsłuchując rozmowę dwóch pań mierzących buty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kanał Oksfordzki przeuroczy :)

    Pozdrawiam
    a.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o takim kształcie budynku, więc jest to dla absolutna nowość :) Dziękuję, że mogłam się czegoś dowiedzieć.
    Pocztówki świetne, najbardziej zauroczyła mnie ta North York Moors :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha komentarz z butami w Harrodsie najlepszy - masz racje, tez sie czasem zastanawiam jak widze dziwczyne z reklamowka z jakiegos drogiego butiku - albo zakup raz na 10lat albo jest tak obrzydliwie bogata i ja stac :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pocztówek najbardziej podoba mi się ostatnia:)
    Kiedyś lubiłem słuchać piosenek Depeche Mode, szczególnie z albumu Violator. Co do Eltona Johna podoba mi się Sacrifice, a szczególnie teledysk :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz bardzo ciekawą pasję. Niewiele osób zbiera teraz pocztówki. Kiedy się przeprowadzałam znalazłam pudło z kartkami gromadzonymi przez lata. Szkoda, że teraz wysyła się z wakacji SMS z pozdrowieniami zamiast pocztówek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)