niedziela, 16 lutego 2014

Ukraiński miszmasz



Posty kobiet są tak nieuporządkowane jak ich fryzury.


Nie wiem, kto to powiedział, ale miał rację. Tak naprawdę właśnie to wymyśliłam.

Dzisiaj będzie miszmasz. I to wcale nie dlatego, że nie mam pomysłu na notkę. Chciałabym Wam tyle opowiedzieć, że upchnę wszystko w jednym poście. Idziecie na to? Nie macie wyjścia. :)




Na pewno słyszeliście w radiu i telewizji o zasypanych wioskach w Lubelskiem. Reporterzy RMFu dowozili nawet świeże pieczywo mieszkańcom jednej ze wsi. My jednak postanowiliśmy wybrać się w tamte rejony. Drogi, którymi jechaliśmy, okazały się przejezdne, ale zaspy na poboczach przerażały swymi rozmiarami. Skoro Suwałki są nazywane polskim biegunem zimna, to może województwo lubelskie powinno być ochrzczone obszarem śnieżnych zasp? Nie dość że osiągają tam one gigantyczne rozmiary, to jeszcze śnieg potrafi leżeć do kwietnia… O czym zresztą wspominałam już w jednym z wpisów (kliknijcie jeśli chcecie zobaczyć święconkę wśród białego puchu).
 



O Ukrainie było ostatnio w mediach sporo. To i ja postanowiłam w jakiś sposób nawiązać do tematu tego kraju (ach, ten konformizm). Nie zamierzam jednak wtrącać się w sprawy polityczne (bo wychodzę z założenia, iż nie należy wypowiadać się na tematy, o których nie mamy zielonego pojęcia). Podzielę się z Wami natomiast ukraińskimi pocztówkami.




Możliwe, iż zastanawialiście się wiele razy, co też ludzie wypisują na kartkach, które dostaję. Uchylę rąbka tej pilnie strzeżonej tajemnicy ;) Na pierwszy ogień idą pocztówki ukraińskie:

Prócz stałych fragmentów typu pozdrowienia i życzenia oraz wyrażenie nadziei, że kartka przypadnie nam do gustu, nadawcy wypisują najróżniejsze rzeczy. Opisują pocztówkę, swoje miasto, życie. 



Niektórzy dzielą się tym, z czego są dumni. I tak np. Tatiana postanowiła poinformować mnie o tym, iż jej córka zdała egzamin na uniwersytecie, a studiuje filologię ukraińską… Olga (która napisała kartkę po polsku po dwóch miesiącach nauki naszego języka!) pochwaliła się, że niedługo weźmie ślub. Naprawdę miło czyta się tak osobiste wyznania, tworzy to swoistą więź między nadawcą a adresatem.




Ludzie, o dziwo, często piszą o pogodzie. Niektórzy (nawet ja już przejęłam ten nawyk), tuż obok daty, piszą temperaturę, która panowała w dniu pisania wiadomości :) Inni wspominają o mrozie, burzach śnieżnych… Ale np. Anastasia dostrzegła plusy aury – mimo mrozu panującego w Kijowie, stwierdziła, ze lato niedługo przyjdzie :D




Z Ukrainy dostawałam kartki w  różnych językach. Niektóre pisane były po rosyjsku bądź ukraińsku (i tłumaczone przez moją mamę, ja nadal kojarzę tylko kilka literek cyrylicy, a moja znajomość rosyjskiego ogranicza się do słówek nadzieja, dzień dobry, cześć, dziękuję, pies i co, których i tak zapewne nie wypowiadam w 100 procentach dobrze), inne w całości po angielsku, zdarzały się też pół na pół oraz, wspomniana już, widokówka od Olgi (ktoś chce się uczyć naszego ojczystego języka, czy to nie zaskakujące?)

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wstawanie przed siódmą – witaj znowu!

Sara

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post :) Snieg <3
    Masz moze ochote na wspolna obserwacje na Facebook'u? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez obserwuje na fb i bloglovin :)

      Usuń
  2. Pretty photos, too much snow!! Thanks for the visit.
    effortlesslady.blogspot.ca

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jak ja tęsknie za śniegiem! Czemu u mnie nie ma Go w takich ilościach... eh :/ Pocztówki urocze, do mnie ostatnio doleciała kartka wypisana w części po Polsku z Francji :-) Dziewczyna również uczy się naszego języka, co mnie mile zaskoczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ukraina jest niezwykła i zaskakująca :) Lwów oczarowuje mnie za każdym razem gdy tam jestem.. boli mnie tylko gdy widzę wszystkie te piękne kamienice, a często tak niezadbane.

    Zaspy ogromne, aż trudno uwierzyć, że już teraz tak się ociepliło i wszystko topnieje... Jak już nastała wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeejku ile śniegu :O U mnie od około dwóch tygodni brak śniegu i czasem zawita słoneczko <33
    Piękne zdjęcia ;3
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)