sobota, 19 kwietnia 2014

Wyspa Wielkanocna i Starożytny Egipt w środku Londynu



Święta tuż, tuż, a jak święta to i sprzątanie. Jeśli myjemy okna, to wiadomo, że zaraz zacznie padać, a jeżeli położyliśmy czysty obrus, to wylany napój jest tylko kwestią czasu. Pucowanie, czyszczenie, wycieranie, mycie, odkurzanie i inne czynności, których tak bardzo nie lubimy, są niestety nadzwyczaj czasochłonne (i męczące!). Dlatego zważywszy na Wasze zmęczenie, dzisiaj mało tekstu, mnóstwo zdjęć. Poza tym obrazki stworzą o wiele lepszą charakterystykę muzeum niż słowa.






Muzeum Kradzieży – dlaczego takim pejoratywnym określeniem nazwałam Muzeum Brytyjskie, miejsce najczęściej odwiedzane przez turystów w Londynie? (rocznie – ponad 5 milionów osób!) 






W Muzeum Brytyjskim sporo rzeczy pochodzi tak naprawdę z wypraw łupieżczych lub zostało zdobytych w sposób niezbyt uczciwy. Podobno niektóre państwa regularnie dopominają się o należące do nich rzeźby czy inne eksponaty, Muzeum Brytyjskie ani myśli jednak je oddać. 






Co ciekawego znajduje się w owym miejscu? Oczywiście nie zdołałam zobaczyć wszystkiego. Właściwie nie widziałam nawet połowy – nie pozwolił na to czas i obolałe nogi. Na szczęście w broszurce zamieszczone były drobne podpowiedzi – co wypada zobaczyć, gdy ma się zaledwie godzinę, dwie lub trzy albo więcej. Starałam się więc dotrzeć do obiektów z listy najznakomitszych, a także zaglądałam tam, gdzie wydawało mi się, że może znajdować się coś interesującego. 





Zupełnie inaczej patrzyłam na Muzeum Brytyjskie po wizytach w Pergamonie i Muzeum Egipskim. Część rzeczy nie rzucała mnie już na kolana, tak jak to było w przypadku pobytu w Berlinie. Niewątpliwie jednak warto było zajrzeć do chluby Londynu, chociażby po to, aby przenieść się na chwilę tysiące kilometrów dalej, na Wyspę Wielkanocną. Zupełnie za darmo. :)





Radosnych świąt, kochani! Spędźcie je z najbliższymi, w przyjemnej atmosferze, w otoczeniu smacznego jedzenia i kolorowych pisanek. I cieszcie się wiosną - mam nadzieję, że już na dobre zagościła ona w naszym kraju. A przynajmniej na kilka miesięcy.

Sara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)