piątek, 18 września 2015

Kocham mieć urodziny

Konkurs urodzinowy nadal trwa - zapraszam! :)
Lubię obchodzić urodziny, lubię tego dnia włożyć sukienkę i koronę na głowę, aby wszyscy wiedzieli, że dzisiaj mam swoje święto. Rodzice co prawda mieli niezłą bekę, kiedy wysiadłam z samochodu. Od razu przypomniał im się tekst z filmu "Książę w Nowym Jorku": 
Ale jasełka już były.
Ja tam nie przejmowałam się tym, że ludzie patrzą na mnie zdziwieni i na matmie siedziałam w koronie na głowie.
Akurat tak wyszło, że w tym roku, 16 września, wypełnialiśmy wspólnie z innymi uczniami biorącymi udział w wymianie, wnioski o wizę. Musiałam przez to zostać trochę dłużej w szkole, ale na szczęście nie wróciłam do domu wieczorem. O samej wizie napiszę Wam bardziej szczegółowo w osobnym poście, bliżej wymiany. :)


Jak jeszcze świętowałam tego dnia? Kupiłam w Biedronce czekoladę, która na pierwszym miejscu listy składników wcale nie miała cukru, lecz miazgę kakaową (zdrowiej!). Zjadłyśmy ją wspólnie z kumpelami. Wybrałam się też wyjątkowo na kawę (oj, skończyły się czasy, że kilka razy w tygodniu kupowałam sobie kawę za dychę! Teraz kawę piję tylko na specjalne okazje. ;)) Po powrocie do domu odpowiedziałam na życzenia i te na blogu, i te na Facebooku. Po południu spałaszowałam moją ulubioną zupę (grzybowa!) i… dostałam prezent od rodziców i brata. Jaki to był prezent! Niespodzianka totalna, chociaż ogromnie chciałam dostać właśnie coś takiego.


Jakiś czas temu pół żartem, pół serio, wspomniałam mojej mamie, że najbardziej na osiemnastkę chciałabym dostać reklamówkę słodyczy z Kopernika. Uwielbiam te pierniczki z różnymi nadzieniami, w czekoladzie ciemnej i białej, wafelki teatralne, bagatelki, no po prostu cudo! Niestety, te słodkości do najtańszych nie należą i jadałam je dość rzadko – najczęściej wafelki teatralne. Tymczasem w dniu moich urodzin rodzice weszli do domu z wielką reklamówką po brzegi wypełnioną słodyczami z Kopernika. Przyznaję, że niektórych z nich nigdy nie próbowałam (np. czekoladowych, cieniutkich ciasteczek "Grymasków".) Cieszę się, że mama potraktowała moje słowa poważnie – taki prezent był po prostu świetny. Prawdopodobnie to pierwszy i ostatni raz, kiedy otrzymałam całą reklamówkę słodyczy z toruńskiej firmy Kopernik, tym bardziej więc się cieszę. :D





Wiecie, co jeszcze sprawiło uśmiech na mojej twarzy? To, że otrzymywałam życzenia wszystkimi możliwymi drogami. Składano mi je osobiście, w listach i na kartkach pocztowych. Esemesowo, mejlowo, na Facebooku w wiadomościach prywatnych i publicznie na tablicy. Babcia z życzeniami zadzwoniła do mnie już po 7 rano.



Dowodu nadal nie mam, ale już w przyszłym tygodniu powinnam go otrzymać. Oj, wtedy się zacznie… Nie, nie kupowanie alkoholu, tylko korzystanie z dowodu w zdrowszy i bardziej korzystny sposób. :)



W następnym poście pokażę Wam, jak fajnie można spędzić osiemnastkę w domu, tymczasem teraz sprzedam Wam jeszcze jedną anegdotkę urodzinową. :D

17 września, dzień po urodzinach, wybrałyśmy się z przyjaciółką na gorącą czekoladę. Dodam, że tego dnia było w Toruniu blisko 30 stopni. Chciałyśmy odwiedzić nowo otwartą knajpkę, w której, według reklamy na Facebooku, mają prawdziwą, belgijską czekoladę. Spytałyśmy o czekoladę, bo nie widziałyśmy jej w menu:
- Mają Państwo czekoladę?
- Ogólnie mamy, ale jeszcze nie ma, bo jest za gorąco. Będzie w przyszłym tygodniu.
Wylądowałyśmy więc w Lenkiewiczu. Wielkie gałki ulubionych smaków jak zawsze były wyborne. I były chyba bardziej odpowiednie na panującą wówczas temperaturę.
Pozdrawiam serdecznie. :)
Sara
PS W dzisiejszym poście ciąg dalszy kartek od rodzinki. Najoryginalniejszą kartkę jeszcze Wam pokażę. :D 

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam te pierniczki! Mój R. kiedy zobaczył Twój prezent stwierdził, że też taki chce. I co ja teraz zrobię? :) Super, że Rodzice kupili Ci taki prezent. Często robię tak dla R. jak wspomni o czymś i wiem jaki to potrafi wywołać uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem ile Ci zajmie zjedzenie tych wszystkich słodyczy :) Sama bym wypróbowała tych toruńskich smakołyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w stanie zjeść sporo słodyczy, ale myślę, że te pierniczki nie znikną w tydzień xd.

      Usuń
  3. Jeeeej! :D Też chcę siatkę pełną słodkości! :D Chyba nie przestałabym się uśmiechać przez tydzień! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zazdroszczę tego prezentu! Chyba bym skakała z radości jakbym dostała te słodycze. Uwielbiam je <3 jestem uzależniona od katarzynek ale no Kopernik wymiata :D Czekam na więcej kartek, bo uwielbiam je oglądać więc koniecznie musisz nam je pokazać :D jestem ciekawa tej najoryginalniejszej, bo sama się przekonałam ostatnio że kartki urodzinowe naprawdę nie muszą być schematyczne haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o nie! przegapiłam Twoje urodziny! przepraszam, ale jednocześnie: wszystkiego najlepszego! otwartego umysły, pięknych wyjazdów, kolejnych europejskich wojaży i czasu na blogowanie. no i przepięknej i niezapomnianej (w dobry sposób!) podróży do Stanów. całusy i uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, dziękuję za takie piękne życzenia! ściskam. :*

      Usuń
  6. Wow ile pyszności, ja w swoim życiu chyba raz czy dwa jadłam niektóre z tych słodyczy, więc byłabym wniebowzięta gdybym otrzymała całą torbę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jaaa! :D Ale super prezent! Lubię słodycze od Kopernika, choć baaaaaaaaardzo dawno ich nie jadłam. Jeszcze jakiś czas temu w sklepie u mnie na osiedlu były Katarzynki, teraz już ich nie ma. A szkoda! A tort-cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne prezenty :) osiemnaście lat kończy się tylko raz więc będzie co wspominać, czekam na więcej informacji o twojej wizie i wymianie ;)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Troszkę spoznione, ale szczere WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta torba słodyczy jest wspaniała! Sama z chęcią bym taką przygarnęła :D szczególnie pierniczki, które uwielbiam, a takich smaków jeszcze nie próbowałam, ale chętnie bym to zrobiła. Muszą smakować wyśmienicie :)
    Także jestem ciekawa tej tajemniczej kartki, którą chcesz nam pokazać:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetny prezent dostałaś od rodziców :D Też chcę torbę słodyczy...
    Zazdroszczę Ci jeszcze, że bierzesz udział w wymianie! Gdzie jedziesz? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Sukienka - wow, jest super! Tort powalił mnie już na instagramie. Ja też uwielbiam grzybową! Chociaż pierwsze miejsce zajmuje ogórkowa. Prezent nie ma sobie równych haha :D. Te grymaski wyglądają kusząco. Jak będę znowu w Toruniu to chyba się wybiorę do Kopernika na większe zakupy. Bagatelkę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)