sobota, 23 maja 2015

Blog kopalnią wiedzy cz. 6



Nazbierało się trochę ciekawych albo bardzo ciekawych haseł, po których ludzie natrafiali na mojego bloga. Czas, abym się z Wami nimi podzieliła. ;) Zachowałam i kategorie z poprzednich wpisów z tego cyklu, i oryginalną pisownię wyszukiwanych wyrażeń. Jak zawsze wpisowi "Blog kopalnią wiedzy" towarzyszą pocztówki dobrane tematycznie - tym razem zdecydowałam, że będzie to jedzenie i picie. :D

Polska

Czy ja pisałam o tym na blogu?!
kiedy sa ferie wiosenne sankt Petersburg
Spieszę z wyjaśnieniem: Nie, nie byłam w Sankt Petersburgu, nie, nigdy nie uczęszczałam tam do szkoły, nawet nigdy nie byłam w Rosji (aby tam jechać, my, Polacy, potrzebujemy wizy :/). Mam przyjaciółkę w Woroneżu, w moim wieku, już zresztą studiującą, i z tego, co pamiętam, Rosjanie muszą chodzić do szkoły w soboty. Więc może w zamian za tę katorgę zafundowali im jakieś ferie wiosenne. Albo i nie.
karpacz jakieś tam zabytki
Jakieś tam zabytki na pewno są w Karpaczu. O, Świątynia Wang na przykład. Ale Karpacz to przede wszystkim Karkonosze! Chociaż dzieciom to miasto może kojarzyć się z torem saneczkowym i Muzeum Zabawek.

USA
Cieszę się, że pomogłam
co to jest malunek
Ok., oficjalnie zajęcia artystyczne skończyłam w gimnazjum, ale myślę, że nadal potrafię powiedzieć, co to malunek. Gorzej z jego stworzeniem. Przeciętni uczniowie na lekcjach rysują, a ci nieumiejący rysować nieprzeciętni wypisują stany USA.
ktora ksiezniczka ma kameleona
Ha! A to wiem. Kameleona miała Roszpunka z „Zaplątanych”. Ja chyba nie chciałabym mieć takiego zwierzątka, co gdyby gdzieś mi się zapodział? Zrobił psikusa i schował? Nie mogłabym do niego zadzwonić i go znaleźć. Więcej o księżniczkach Disneya pisałam tutaj.
 
Białoruś
Informacje mniej i bardziej przydatne
nie podpisali kubka starbucks
Mnie też nie! Ale takie rzeczy tylko w Warszawie. W Londynie już podpisywali.
warto miec młodszego brata
Hm, szczerze mówiąc, nie doświadczyłam jakichś wielkich korzyści z tego względu, prędzej mój brat mógłby się pochwalić, że ma siostrę, która mu pisze listy na religię, haha.
lagerfeld jest gejem
I ma ogromną bibliotekę, w której książki ułożone są jedna na drugiej. Wiecie czemu? Aby nie musiał przechylać głowy w celu przeczytania tytułu! Dowiedziałam się o tym z podręcznika do niemieckiego, mam nadzieję, że autorzy sobie tego nie wymyślili.

Polska
A u Was jak tam na blogu? Internauci popisali się kreatywnością?
Trzymajcie się!
Sara
PS Nie zapomnijcie iść na wybory! Nie wierzę, żebyście grillowali od 7:00 do 21:00. :D

14 komentarzy:

  1. Odkąd zaczęłam czytać Twojego bloga i kiedyś trafiłam na wpis z tej właśnie serii, to zaglądam do wyszukiwanych słów kluczowych i muszę przyznać, że już kilka razy się zdziwiłam. Wczoraj na przykład znalazłam dość interesujące "misie ktore lecs na ameryke" i muszę przyznać, że zaintrygowało mnie to :p
    Jeśli chodzi o Twój blog, to z dzisiejszego najbardziej przypadło mi do gustu:: "ktora ksiezniczka ma kameleona" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, które misie lecą na Amerykę, hmmm...

      Usuń
  2. Haha, rozwalające są te hasła. Google wie, czego wyszukiwać po tak absurdalnych hasłach. :P Oczywiście super blogi! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha :D Uwielbiam czytać Twojego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne hasła ludzie wpisują i trafiają na Twojego bloga. U mnie jak zwykle nic zadziwiającego: Po której stronie nakleić znaczek. Choć w sumie nic o tym nie pisałam, a ludzie mają taki problem i nie wiedzą gdzie się go nakleja?
    Na wybory idę, ale później, coś męża nie mogę namówić, by pójść teraz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co, dał się w końcu namówić ;)?
      Och, ludzie naprawdę nieżyciowi jacyś są, że pytają o takie rzeczy. :D Ale zdarza się! Lepiej zapytać niż źle nakleić.

      Usuń
  5. Z braku czasu dawno tu nie zaglądałam, a widzę, że pojawiła się bardzo ciekawa seria postów :) jak widać google i ludzie potrafią zaskoczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Brat taki pazożyt, że za listy nic nie robi? Przymuś go trochę!

    Poważnie jesteś tak zainteresowana wyborami? Jeśli dobrze liczę, to Ty jeszcze nie głosujesz.
    Zresztą - zazdroszczę jak ktoś nie ma prawa głosu: tym razem wybór badziewny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do czego mam go przymusić? ;) On za mnie eseju nie napisze.
      Tak, uważam, że chodzenie na wybory to obywatelski obowiązek i powinno się go wypełnić - kto tego nie zrobi, nie ma żadnego prawa potem narzekać. Nie po to mamy demokrację, aby z niej nie korzystać. Faktycznie, nie mogłam jeszcze głosować i żałuję, ale w październiku, w wyborach parlamentarnych, już na pewno oddam głos!

      Usuń
    2. Ale na pewno jest coś, co w rewanżu mógłby zrobić / dać. :)

      Oddanie głosu to nie obowiązek: uprawnieni mają - właśnie - prawo (a nie przymus) do wyrażenia zdania, czy jak to tam ująć.
      A żałujesz, bo miałaś jakiegoś upatrzonego kandydata, godnego Twojego głosu?

      Usuń
  7. Hahah uwielbiam tę serię, u mnie na blogu nie ma takich haseł ;) Dzisiaj zdecydowanie najlepsze z kameleonem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. haha, super! :) osobiście i pogrillowałam i na wyborach byłam, mimo iż polityki nie trawię.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też nie lubię oglądać kłócących się i gadających bez sensu polityków, ale uważam, że należy skorzystać ze swojego prawa i jednocześnie wypełnić obowiązek, i na wybory pójść! :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)