poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Odchudzanie we Włoszech...

... jest niemożliwe.


Kiedy myślimy o włoskim jedzeniu, przed oczami staje nam pizza, pasta, risotto. Jednak ja, jako, że większość moich włoskich wakacji spędziłam na Sycylii, najlepiej poznałam sycylijskie słodkości.


      1. Bułka z lodami
Wątpię, aby to brzmiało zachęcająco. Brzmi dziwnie, niespotykanie. Jednak to tradycyjne sycylijskie… śniadanie. Wygląda.. niezbyt apetycznie. Smakuje wybornie! Bułka przypomina nieco tradycyjną bułkę maślaną. Brioche con gelato, bo taka jest włoska nazwa tego przysmaku, nie jest zbyt drogie, można je kupić w wielu budkach z lodami czy granitami. No właśnie, granita! Co to takiego?



2. Niedorobione lody
Granita to coś pomiędzy sorbetem a lodami. Możną ją pić lub jeść, gdyż często sprzedawcy dają zarówno słomkę, jak i łyżeczkę. Jest bardzo orzeźwiająca. Włosi opanowali więc do perfekcji walkę z upałami.
W pewnej książce kucharskiej stworzonej przez Polkę, która przez długi czas mieszkała w Italii, można znaleźć taki oto przepis na granitę arbuzową (istnieje mnóstwo smaków granity, wydaje mi się, że najpopularniejsza jest cytrynowa/truskawkowa):

  • 1 litr wody
  • Szklanka cukru (proponuję dać pół szklanki, zależy od naszej tolerancji na słodkości J)
  • Połowa lub ćwiartka arbuza (zależy od wielkości)
Wodę razem z cukrem wlewamy do płaskiego naczynia i wkładamy do zamrażalnika. Mieszamy co ok. 10 minut. W tym czasie miksujemy arbuza. Po około 50 minutach wyjmujemy nasze naczynie z zamrażalnika, dodajemy arbuza i mieszamy. Można podawać z ubitą śmietaną kremówką. Smacznego!

źródło: wikipedia.org



    
Ach, i jeszcze jedno. Najlepszą granitę kupicie na Sycylii. Ta rzymska często przypomina kostki lodu polane słodkim sokiem czy syropem… Szkoda euro.


3. Cannolo
Kolejna słodycz. Wydaje mi się, że już nie tak popularna jak granita czy brioche con gelato, które można kupić w budkach. Cannolo widziałam jedynie w cukierniach, ale nie przejechałam wzdłuż i wszerz całej Sycylii! :) Cannolo to rurki z chrupiącego ciasta, przypominającego nieco ciasto francuskie. W środku z czekoladą, budyniopodobnym nadzieniem, serkiem ricotta… Bardzo smaczne, polecam :D

źródło: wikipedia.org

4. Lody, lody, lody!


Na koniec zostawiłam pyszne włoskie lody. Nakładane specjalną szpatułką są o wiele bardziej kremowe niż te serwowane w Polsce. Zakochałam się w lodach pistacjowych, które naprawdę zrobione były z prawdziwych, aromatycznych pistacji, nie były więc tylko zlepkiem aromatów i zielonych barwników. Teraz za każdym razem gdy jem lody w Polsce, porównuję je do włoskich. Niestety nasze rodzime wypadają słabo, chociaż… niektórzy cukiernicy korzystają z włoskich receptur. Wtedy smak jest chociaż podobny do tego włoskiego.

źródło: Oasi Azzurra

Włochy to jedzenie. Włochy to delektowanie się, smakowanie, poznawanie. Dlatego jeśli wybieracie się do tego kraju, nie żałujcie sobie. Raz nie zawsze, a TAKIE smaki będziecie wspominać przez lata.





PS. Pierwotnie post kulinarny był o wiele dłuższy, dlatego zdecydowałam się go podzielić na dwie części. Dzisiaj zaprezentowałam desery, jutro spodziewajcie się czegoś konkretniejszego :)

 

4 komentarze:

  1. ciekawie:) co roku zwiedzam jedną europejską stolicę (nie licząc tej naszej, bo w niej bywam zdecydowanie częściej) więc do Rzymu zajrzę prędzej czy później. nie jestem tylko pewna, czy przeżyję wszystkie niedogodności związane z miliardami ludzi, którzy też postanowią zwiedzić wieczne miasto. no ale może kiedyś ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy byłam młodsza, moim marzeniem było odwiedzenie wszystkich europejskich stolic. Nie wiem, czy kiedyś mi się to uda :) Zdarzyło mi się przyjeżdżać do kilku krajów, ale nie zawitać w stolicy :( Rzym naprawdę polecam, bo jest cudowny, zabytki dosłownie na każdym kroku, tłumy mogą przerażać, ale wszystko ma swoje uroki. Teraz w sobotę ruszam do Berlina, obawiam się tamtejszych tłumów, w końcu Berlin jest większy niż Rzym!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lody w bułce - tradycyjne sycylijskie śniadanie... hmm, nie powiedziałabym. Lody raczej je się tam wieczorem, a nawet w nocy. Niektóre lodziarnie są czynne do północy jak nie dłużej :) Lody pyszne i szkoda, że u nas takowych nie ma :/ jakbym tylko miała okazję, zaraz bym taką bułkę zjadała .
    Cannoli siciliani to mój drugi w kolejce ulubiony deser:) Najsmaczniejsze jadałam w Marsali. Robiłam też w domu te rurki, ale brakuje mi tamtejszego klimatu, żeby smakowały tak samo :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe słowa, komplementy, ale także za rady i konstruktywną krytykę. Jeśli zostawiacie komentarz, bądźcie pewni, że odwiedzę Wasz blog. :)
Thanks for all kind words, compliments but also for advice and constructive criticism. If you leave a comment, you can be sure that I will visit your blog. :)