Pokazywanie postów oznaczonych etykietą San Marino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą San Marino. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

Wypytałam o Toskanię!



W zeszłym roku byłam pewna, że spędzę dziesięć czerwcowych dni we Włoszech. Niestety, życie zweryfikowało moje plany. Gdybym chciała w tym samym roku wybrać się do USA i do Italii, na same moje wycieczki poszłoby ok. 7000zł… Więc Toskania musi poczekać. Zebrałam dla Was więc wrażenia kilku osób z mojej klasy. Zanim przejdziecie do lektury ich odpowiedzi na moje pytania, dodam jeszcze, że moi znajomi z liceum zwiedzili: Wenecję, Weronę, Pizę, Florencję, San Gimignano, Sienę, Padwę San Marino, byli też w Mirabilandii.


Sara: Czym zaskoczyły Cię Włochy i ich mieszkańcy?

Martyna: Włochy same w sobie zaskoczyły mnie dość negatywnie i nieoczekiwanie pogodą, byłam przygotowana na superupały, wzięłam wszystkie najbardziej przewiewne i cienkie rzeczy, jakie mam w szafie no i oczywiście zaczęło padać już drugiego dnia wycieczki. Kiedyś odwiedziłam Włochy mniej więcej o tej porze roku i było wtedy naprawdę ciepło, nigdy nie spodziewałabym się takiego zimna i deszczu. Z pozytywnych zaskoczeń i przy okazji nawiązując do drugiego pytania, to właśnie mieszkańcy najbardziej mnie zaskoczyli - swoją gościnnością, wesołością, spontanicznością, zagadywaniem na ulicach. U nas w Polsce panuje raczej chamstwo, zero tolerancji, znieczulica i szarość, tam jest kolorowo, a ludzie są po prostu przemili, bez przerwy.
***
Fanny: Pogodą, bo jak to, we Włoszech leje ? I nie ma 30 stopni, a jest czerwiec? Także tym, że tam wszystko jest ładne, nawet dachy czy okiennice opuszczonych domków. Mieszkańcy zaskoczyli mnie chyba tym, że mimo iż wszyscy byli mili, to nie każdy od razu chciał się zaprzyjaźniać i rzucać na szyję, niektórzy chcieli nas po prostu obsłużyć . Poza tym Włosi mają świetne podejście do życia.
***
Mikołaj: Zaskoczyły mnie przede wszystkim zwykłe ulice w Toskanii, każda z nich się wyróżnia, żadna nie była taka sama. Jedne z najładniejszych miała oczywiście Wenecja
***
Miłosz: Zaskoczyły mnie umiarkowaną pogodą…
 
San Marino
 S: Którego z miejsc nigdy nie zapomnisz, a które mogłoby zostać wykreślone z listy punktów wycieczki?

M: Nigdy nie zapomnę pięknych, klasycznych miast takich jak Werona z domem Julii, Wenecji z gondolami i San Marino, bo po prostu były fantastyczne i piękne. Świetny był też dzień w Mirabilandii, nawet dla mnie, czyli kogoś kto nie przepada za ekstremalnymi kolejkami górskimi. Tym co było najgorsze, była paradoksalnie pierwsza wizyta na plaży. Pogoda była tego dnia beznadziejna, chmury, deszcz, sama plaża też nie zachwycała, w dodatku nauczyciele kazali nam tam dosłownie siedzieć godzinami. Więc siedzieliśmy, zawinięci w bluzy i ręczniki, dość bezużytecznie i dziwnie. Ale na szczęście drugie plażowanie było już bardzo udane, bo słoneczne.

***

F: Ty pytasz o miejsca, a ja bym ci raczej odpowiedziała, że podobała mi się cała architektura. W niektórych miejscach do szczęścia wystarczyłby mi widok podłogi, ale postaram się jednak odpowiedzieć na twoje pytanie i nie powiedzieć plaża. :D Chyba Wenecja, bo jest bardzo klimatyczna. Jeżeli chodzi o miejsce, które mogłoby zostać wykreślone z listy, to nic nie przychodzi mi do głowy, bo we Włoszech wszystko jest ładne, chociaż mogłabym przeżyć bez oglądania domu Julii i Werony, bo to bardziej atrakcja turystyczna niż rzeczywisty zabytek.

***

M: Na pewno nie zapomnę Wenecji, która okazała się jednym z najpiękniejszych miast europejskich, w których byłem. Osobiście uważam, że każde z miejsc, które odwiedziliśmy, miało swój urok i chyba nie zdecydowałbym się na wykreślenie żadnego z nich.

***

M: Zdecydowanie nigdy nie zapomnę katedry we Florencji i San Gimiliano

 
Piza, Włochy
S: Jakie smaki lodów wzięłaś/wziąłeś w San Gimignano? :)

M: Niestety nie wzięłam żadnego, bo zmagam się od tygodni z zapaleniem gardła. :/ Ale posmakowałam od innych trochę, wszystkie były świetne, szczególnie nutella i mango

***

F: Czekoladę, cytrynę i białe wino

***

M: Czekoladę, straciatellę i mango. Żałuję, że nie zauważyłem lodów o smaku nutelli, które zapewne wymieniłbym za czekoladę. Wszystkie były przepyszne, jednak najbardziej zaskoczyła mnie, (oczywiście pozytywnie) właśnie czekolada.

***
M: Truskawkę, cytrynę i nutellę.


Dziękuję moim znajomym z klasy za poświęcony czas i odpowiedzi! A F. za piękne pocztówki.
Sara