Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RPA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RPA. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lipca 2016

Pustynie i puszcze czyli kolejne pocztówki z Afryki

Przypominam o konkursie! Mnóstwo smakołyków do wygrania. ;)

Zdobywanie pocztówek z Afryki nie jest wcale takie łatwe. Wiedzą o tym wszyscy postcrosserzy (może z wyjątkiem tych pochodzących z niewielkich, niepopularnych państewek). 


Dla mnie każda widokówka przedstawiająca kawałek Czarnego Lądu jest na wagę złota. Może być nawet wysłana z Polski, może być niewypisana – dla mnie to bez znaczenia. Liczy się to, co na pocztówce jest. 


Pokazywałam na blogu pocztówki z kilku afrykańskich krajów – Egiptu, Maroka, Algierii, Mauritiusa, RPA, Tanzanii i Suazi. Zdobyłam je dzięki znajomym, ale i prywatnym swapom. Dziś chcę Wam się pochwalić kolejnymi zdobyczami. :)
 

Ogromnie zaskoczyła mnie poniższa kartka znaleziona w paczce od Tomasza. Była zapakowana w folię, więc obchodziłam się z nią niezwykle delikatnie. Gdy okazało się, że przedstawia ona Hajle Sellasje, słynnego etiopskiego cesarza, byłam zdumiona. To moja pierwsza kartka z Etiopii! Jasne, że wolałabym, aby przedstawiała jakiś krajobraz, ale waleczny Lew Judy, jak nazywany jest Hajle Sellasje, to tak znana postać, że nie żałuję, iż właśnie ta kartka wpadła w moje ręce. O cesarskiej mości, pierwszym cesarzu-imperatorze Etiopii, dowiedziałam się z książki "Cesarz" autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego (notabene mistrza reportażu, choć mnie jego styl nie do końca odpowiada). 

Tomasz dobrze zdawał sobie sprawę, że otrzymywanie pocztówek z nowego kraju to coś, co sprawia mi dużo radości. W moje ręce trafiła więc widokówki, która na pierwszy rzut oka nie przypomina żadnego konkretnego państwa. Jednak dzięki krótkiemu opisowi na odwrocie możemy dowiedzieć się, że to… Mozambik! Czy wiecie cokolwiek o tym kraju? Bo ja niewiele… Widokówka pochodzi z serii National Geographic (podobnie jak ta kartka z Tanzanii) i w ciekawym ujęciu przedstawia ruiny swego rodzaju domu towarowego z XV wieku.

Nie zaskoczę Was stwierdzeniem, że i ta kartka pochodzi od Tomasza ;)? Uzbierało mi się całkiem sporo pocztówek z najbardziej rozwiniętego afrykańskiego państwa. Jak widzicie, na zdjęciu zostali uwiecznieni lokalni mieszkańcy RPA.

Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się otrzymać kolejne kartki z Czarnego Lądu. Pewnie nieprędko zawitam w Afryce, zatem muszę liczyć jedynie na łut szczęścia, miłych swapperów i inne dobre duszyczki. Oby już nikt nie żądał ode mnie w zamian za kartkę pen drive’ów, dolarów, kremów NIVEA i innych dziwnych, europejskich dóbr.


Z jakich afrykańskich krajów udało Wam się  zdobyć pocztówki? I w jaki sposób? 
Pozdrawiam! 
Sara

piątek, 18 grudnia 2015

Jak cieszyć się każdą sekundą świąt?


Święta Bożego Narodzenia to czas niezwykle ulotny. Przejedzeni kulamy się z kąta w kąt, wolne mija nam w mgnieniu oka. Czasami magia tych dni ulatuje, gdy spędzamy je z nielubianymi krewnymi albo marnotrawimy czas, czytając tabloidy. Często stresujemy się tym, że wybrany przez nas prezent nie spodoba się obdarowywanemu, że oblejemy się barszczykiem, że zadławimy ością, że łazanki będą bez smaku, a gość zauważy odrobinkę kurzu. Narzekamy, że choinka się sypie i że nie ma śniegu. A może by tak w tym roku przeżyć Boże Narodzenie weselej, spokojniej, pogodniej? Nie mówię, że mamy spędzić tydzień na zadumie i refleksji, bo sama na pewno tak nie spędzę świąt. Wolę radosną atmosferę, pełną żartów, a nie patosu. Może dlatego tak wyczekuję Bożego Narodzenia, a nie Wielkanocy?

Dobra, teza jest, teraz argumenty. :D Albo raczej porady. Ten post właściwie pomoże i mi, i, mam nadzieję, Wam w pełni cieszyć się świętami. 
Te ciepłe kolory sprawiają, że nie mogę się doczekać świąt. Dziękuję Weroniko!

Do wigilii został tydzień. Co ja zamierzam zrobić? Co chcę zrobić? Co wydaje mi się dobre?

1. Świąteczne porządki potrafią przytłoczyć, ale mogą też dać mnóstwo radości. Mnie zawsze irytowało to, że trzeba sprzątać, bo „tak wypada”. Jednak teraz traktuję te porządki jako okazję do odgracenia pokoju, haha. Lepiej żyje się w czystym i poukładanym pomieszczeniu, prawda? Poza tym, może to dziwne, ale naprawdę wielką przyjemność sprawia mi segregowanie, pozbywanie się zbędnych rzeczy. Czuję wtedy, że wszystko jest… w porządku! Dlatego spróbujcie zmierzyć się ze sprzątaniem z uśmiechem na ustach i pomyślcie o rezultatach. My w tym roku nie spędzimy świąt w naszym gniazdku, ale i tak chcemy je ogarnąć, aby potem móc relaksować się w czystym domu. 
Ta kartka dotarła do mnie jeszcze w listopadzie i jest pierwszą świąteczną kartką, jaką w tym roku otrzymałam. I to z RPA! Dziękuję nadawczyni. :)

2. Gotowanie i pieczenie. Wiecie, że nie lubię tego robić. Jednak w tym roku muszę się spiąć i pomóc mojej mamie (i to nie w naszej kuchni, co będzie wyzwaniem!). Jako że lubię jeść, to stwierdziłam, że powiem sobie "Teraz pomogę pichcić, a potem będę mogła zjeść coś smacznego". Wiem, że to brzmi jak wyznanie łakomczucha, ale trzeba się nagradzać, czyż nie? Poza tym lubię nowe doświadczenia. Gdy czegoś się boję albo przed czymś się stresuję, to staram się powtarzać w głowie, że to nowe doświadczenie. A nowe doświadczenia warto kolekcjonować.
Piękna kartka i urocze Mikołajki od mojej kochanej pen palki Ani. Dziękuję!

3. Kłótnie z bliskimi. Niby święta to taki rodzinny czas, ale w związku z tym, że wówczas przebywamy z rodziną dłużej niż zazwyczaj (nierzadko z tą daleką czy dawno niewidzianą), jesteśmy narażeni na częstsze spory. Co więcej zazwyczaj dotyczą one błahostek. "Nie przypilnowałeś łososia?!", "Dlaczego nie odkurzyłeś wiatrołapu?!", "Za mało zjadłaś!", "Przełącz to!". Najważniejsze to zachować spokój. Jeśli możemy, ustąpmy – po co sprzeczać się w ten piękny, grudniowy czas? Ale najlepiej do kłótni nie dopuścić. Starajmy się być sumienni, jeśli ktoś nas o coś prosi – zróbmy to. Jeśli możemy komuś sprawić radość – zróbmy to. Najważniejsze jest pozytywne i miłe nastawienie. 
Cudowna kartka od Ani i świąteczna zakładka.

4. Jedzenia ciąg dalszy. To jasne, że w święta jemy więcej niż zwykle. Ja kocham wigilijne jedzenie. Łosoś, pierogi z kapustą i grzybami, łazanki, paszteciki, krokiety, sernik, piernik… Wszystkie te potrawy jem z wielką przyjemnością i często w dość dużych ilościach.  Potem boli mnie brzuch albo nie mam siły się ruszyć. Dlatego lepiej rozkoszować się każdym kęsem i spróbować wszystkiego, ale w mniejszych porcjach. Wtedy nasze kubki smakowe i tak nacieszą się dawno niejedzonymi potrawami, a my nie będziemy cierpieć. Poza tym zielona i miętowa herbata oraz duuuużo wody to przepis na ulgę. 
Tę kartkę ze św. Mikołajem otrzymałam od Andrzeja i Norberta, którym serdecznie dziękuję.

5. Co właściwie można robić w święta? Dobrze by było jednocześnie odpocząć, ale i zrobić coś pożytecznego, przyjemnego. Ja w tym roku na pewno namówię rodzinę na spacer. Jak co roku będziemy godziny spędzać na graniu w gry planszowe i karty. Obejrzymy film (a mój tata na pewno niejeden), pośpiewamy świąteczne piosenki. Nadrobię trochę zaległości czytelnicze. I będę spędzać czas z bliskimi. Miło jest w spokoju porozmawiać, a Boże Narodzenie to idealny czas do pogawędek, ale i głębszych rozmyślań. 
Za tę wyjątkową kartkę dziękuję Edycie!


Może to i proste porady, ale nie warto komplikować sobie życia. Wydaje mi się, że większość z nas zna teorię, wie "jak żyć?", ale w praktyce jest już gorzej… A wcale nie musi tak być.

Jak u Was wyglądają święta? Jak zwykle je spędzacie? W stresie, w biegu, czy w spokoju? Dajcie znać!

Pozdrawiam

Sara

sobota, 7 marca 2015

Biała Masajka czyli moja przygoda z Afryką



Czarny Ląd przyciąga różnych podróżników. Jego północne krańce zdominowali miłośnicy ciepłego morza i biur podróży. Inne państwa to domena poszukiwaczy przygód albo tych, dla których hotel nie jest jednym ze składników udanego urlopu.

Kartki z Afryki zdobyć trudno. Kilka dni temu natknęłam się na Facebooku na mapkę opublikowaną przez pewnego Polaka. Zaznaczył on na niej wszystkie kraje, z których ma pocztówki. Pominę to, jak bardzo mnie zszokował liczbą zdobytych krajów, bo okazało się, że kolekcjonuje pocztówki krócej niż ja.  Chciałam zwrócić uwagę na to, iż brakujące państwa to zazwyczaj te z Afryki. Czym to może być spowodowane? Na pewno biedą krajów Czarnego Lądu. Tym, że nie każdy ma dostęp do komputera, a co dopiero do Internetu.

Moje przygody z afrykańskimi krajami bywały różne. Widokówki z Egiptu przywędrowały do mnie w kopercie z Rosji od mojej penpalki. Kupiła je jednak w Afryce, spędzając tam wakacje. 

Egipt
Egipt
Pocztówka z Mauritiusu, którą pokazywałam Wam tu, to niespodzianka od koleżanki. Mauritius to raczej nieczęsty kierunek podróży, tym bardziej cieszyłam się (i nadal cieszę!) z tej widokówki.

RPA – ach, ta RPA… W listopadzie musiałam przedstawić na lekcji języka angielskiego informacje na temat tego kraju. Miesiąc wcześniej napisałam do mieszkanki RPA, wyjaśniłam całą sytuację i spytałam o wymianę. Zgodziła się z wielką chęcią. Kartki (bo było ich aż pięć, mimo że umawiałyśmy się tylko na dwie) przywędrowały do mnie wtedy, kiedy ja już o prezentacji zapomniałam. Dwie w grudniu, jedna w styczniu, dwie w lutym… Nie umniejszyło to jednak mojej radości ani z kartek, ani z otrzymanej szóstki za prezentację (mimo braku pocztówek ;)) Dwie przesyłki już Wam pokazałam (tu i tu), dzisiaj kolejne trzy. Jedna z nich przedstawia uniwersytet w Cape Town, otwarty w 1829 roku. To najstarsza szkoła wyższa w RPA. Kolejna to mapka RPA – jedna z nielicznych pocztówek z mapami jakie mam. Szkoda, bo bardzo je lubię. Trzecią pocztówkę, mimo iż otrzymaną z RPA, zakwalifikowałam do pocztówek egipskich, ponieważ przedstawia ona hieroglify egipskie.

Pocztówka egipska otrzymana z Republiki Południowej Afryki
Dowiedziałam się, że opóźnione przesyłki to konsekwencja strajku pracowników poczty w RPA.

RPA

RPA ma aż trzy stolice! Pretorię, Kapsztad i Bloemfontein (żadne z tych miast nie jest tym największym. To miano przypisano Johannesburgowi). Języków urzędowych jest aż 11. Nie można nazwać tego państwa minimalistycznym. ;)

RPA

Kartka z Algierii to efekt wymiany.

Algieria

Na koniec hit. Pocztówka z Suazi, państwa, o którym mało kto słyszał, a jeszcze mniej osób wie, gdzie się znajduje. Jedno z najmniejszych państw Afryki, graniczące jedynie z RPA i Mozambikiem. Na Postcrossingu zarejestrowanych jest zaledwie czworo użytkowników z tego kraju. Mnie, po długich pertraktacjach, udało się otrzymać kartkę z tego kraju. Nie było łatwo, bowiem najpierw usłyszałam, że mężczyzna ma już wiele  z Polski, potem, że chętnie przyjmie banknoty, gdy spytałam, czy mogą być takie, co już wyszły z użytku, nie zgodził się. Koniec końców przysłał mi wiadomość z informacją, że kartkę mi wyśle, bo „jestem jeszcze taka młoda”. Co ciekawe, w swoim profilu umieścił informacje, że chce otrzymywać kartki tylko z rzadkich państw…
 
Suazi

Pocztówka przedstawia święto Umhlanga, zwane inaczej Tańcem Trzcin. Młode, niezamężne dziewczyny ubrane (a właściwie prawie że rozebrane) zbierają trzcinę i przynoszą je do królewskiej wioski Ludzidzini. Władca Suazi ma prawo wybrać sobie spośród dziewcząt przyszłą żonę. Święto trwa osiem dni , podczas których dziewczęta, oprócz zbierania trzciny, przebierają się, tańczą, śpiewają.

Nie zliczę, ile wiadomości wysłałam do mieszkańców Afryki z prośbami o pocztówki… Nierzadko otrzymywałam odpowiedzi, że ktoś wyśle mi kartkę, jeśli ja prześlę mu krem Nivea, pendrive’a z pojemnością 8GB albo banknoty. Nie zgadzałam się.

Pozdrawiam
Sara